,
Obserwuj
Polska

Największy polski radioteleskop bez pieniędzy? Interweniuje premier

3 min. czytania
08.10.2025 09:01

Premier Donald Tusk obiecuje pieniądze dla Obserwatorium Astronomicznego w Piwnicach pod Toruniem, gdzie znajduje się największy w Polsce i w Europie Środkowo-Wschodniej radioteleskop. Wcześniej naukowcy złożyli wniosek o dofinansowanie międzynarodowych badań, ale - pierwszy raz od 30 lat - otrzymali decyzję odmowną z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

prof. Krzysztof Katarzyński
prof. Krzysztof Katarzyński
fot. FOT. Agnieszka Wynarska

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie znaczenie ma radioteleskop w Toruniu dla polskiej astronomii?
  • Kiedy radioteleskop został oddany do użytku i jakie są jego możliwości?
  • Jak sprawę skomentował premier Donald Tusk?

Radioteleskop w Toruniu, będący jednym z najważniejszych instrumentów naukowych w Polsce i w tej części Europy, od lat stanowi dumę polskiej astronomii. Znajduje się w Piwnicach pod Toruniem i jest częścią Centrum Astronomii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

- Na Łotwie jest jeszcze taki instrument o podobnym rozmiarze, z tym że przerobiony z byłego radzieckiego radaru. Nie był on zaprojektowany od początków, tak jak nasz radioteleskop, jako instrument naukowy i badawczy - tłumaczy prof. Krzysztof Katarzyński, dyrektor Instytutu Astronomii na Wydziale Astronomii, Fizyki i Informatyki Stosowanej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. - To jedyny taki instrument w naszym kraju i nie tylko. W innych krajach, jak Czechy, Słowacja, Węgry, Bułgaria, Rumunia, nie ma takich instrumentów i takiej infrastruktury badawczej - dodaje z dumą.

30-letni radioteleskop pracuje non stop 

Radioteleskop został oddany do użytku w 1994 roku. Ma 32 metry średnicy, pracuje 24/h i siedem dni w tygodniu, za wyjątkiem świąt i dni serwisowych. Pięć lat temu przeszedł gruntowny remont. - Wszystkie jego powłoki zostały odmalowane, usunięte, a korozja, fundamenty naprawione - opowiada prof. Katarzyński. - Może spokojnie działać przez kolejnych 30 lat - zapewnia nasz rozmówca.

Instrument pozwala na prowadzenie zaawansowanych badań radioastronomicznych w ramach międzynarodowych sieci obserwacyjnych, takich jak europejska VLBI Network. Prof. Katarzyński jest tam przewodniczącym Rady Dyrektorów. - Sieć nazywa się europejska, ale właściwie ona jest globalna, bo są w niej również zaangażowane radioteleskopy z Chin, z Korei, z Japonii, z RPA - wymienia. - Prowadzimy badania, gdzie łączymy obserwacje wykonane równocześnie przez wszystkie te radioteleskopy z sieci w jedną całość. Te dane są przesyłane do Holandii, do Instytutu JIVE I ERIC i tam tworzone są obrazy badanych obiektów o dużej, ogromnej zdolności rozdzielczej, kątowej. Tworzymy taki wirtualny radioteleskop o rozmiarach mniej więcej średnicy naszej Ziemi - dodaje.

Ministerstwo Nauki odrzuciło wniosek

W ubiegłym roku naukowcy złożyli wniosek do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego o dofinansowanie działalności radioteleskopu w latach 2025-2027. Chodzi łącznie o niemal 2 miliony złotych. Odpowiedź przyszła w połowie września tego roku i była negatywna, mimo bardzo dobrej recenzji oraz najwyższej oceny A, cytując: "Wniosek bardzo dobry. Aparatura badawcza jest wpisana na Polską Mapę Infrastruktury badawczej. Jest elementem dużej sieci międzynarodowej, realizującej ambitne zadania z astronomii obserwacyjnej i astrofizyki. Aparatura jest wykorzystywana przez bardzo szeroki krąg naukowców. Wyniki badań są publikowane w bardzo dobrych czasopismach naukowych".

Naukowcy mają żal, bo to pierwszy raz od 30 lat, gdy ich dokonania na arenie międzynarodowej nie zyskały aprobaty ministerstwa. - Oczywiście Obserwatorium Astronomiczne jest częścią uczelni i tutaj koszty utrzymania tych obiektów ponosi uczelnia, ale potrzebne są też środki na badania. Ich brak może zaważyć na tym, że trzeba będzie mocno ograniczyć aktywność tego instrumentu - tłumaczy nasz rozmówca.

fot. Agnieszka Wynarska, TOK FM
fot.

fot. Agnieszka Wynarska, TOK FM

Premier obiecuje pieniądze

Po nagłośnieniu sprawy przez media, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego zajęło stanowisko w tej sprawie: "Nie ma mowy o odrzuceniu wniosku dotyczącego toruńskiego radioteleskopu. Został zaopiniowany pozytywnie i czeka na finansowanie. Musimy jednak poruszać się w ramach planu finansowego, który w tej chwili uniemożliwia natychmiastowe sfinansowanie wszystkich dobrze ocenionych projektów. Działamy tak, aby projekt otrzymał finansowanie jeszcze w tym roku" - zapewnił we wpisie w mediach społecznościowych minister Marcin Kulasek.

Do sprawy - na konferencji prasowej - odniósł się też sam premier. - Od ministra nauki i szkolnictwa wyższego otrzymałem informację, radioteleskop w Toruniu dostanie do końca roku finansowanie - zapewnił Donald Tusk.

Źródło: TOK FM