Niż genueński zmierza do Polski. IMGW wydaje alerty, odprawa w RCB. "Trzeba uruchamiać czujność"
W Rządowym Centrum Bezpieczeństwa odbyła się odprawa kierownictwa MSWiA ze służbami w związku z prognozowanym załamaniem pogody. Intensywne opady deszczu i śniegu w części Polski może przynieść niż genueński. - Ta pompa wodna działa bardzo wydajnie i olbrzymia ilość wody może się pojawić, ale nie musi - mówił w TOK FM klimatolog prof. Bogdan Chojnicki. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ogłosił alerty.
- Niż genueński grozi intensywnymi opadami deszczu i śniegu na południu Polski;
- IMGW wydał ostrzeżenia, a w RCB odbyła się odprawa kierownictwa MSWiA ze służbami;
- O aktualnych prognozach mówił w TOK FM klimatolog prof. Bogdan Chojnicki.
"Przewidywane intensywne opady deszczu i śniegu są monitorowane przez odpowiednie służby, a sytuacja hydrologiczna na rzekach pozostaje pod kontrolą" - poinformował resort spraw wewnętrznych we wpisie na portalu X. Zaznaczono, że służby ratunkowe są w gotowości, aby zapewnić bezpieczeństwo i sprawnie zarządzać wszelkimi trudnościami, które mogą wystąpić.
Alerty IMGW
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed intensywnymi opadami deszczu dla części województw małopolskiego i śląskiego. Jak podano w komunikacie, spodziewane są tam opady deszczu o natężeniu umiarkowanym, okresami silnym. Suma opadów może wynieść od 30 do 40 litrów na metr kwadratowy. Alerty będą obowiązywać od godziny 23. w środę do godz. 1 w piątek.
Dla południowych powiatów tych województw ogłoszono też alerty pierwszego stopnia w związku z intensywnymi opadami śniegu. Na obszarach powyżej 700 m n.p.m. prognozowane są opady powodujące przyrost pokrywy śnieżnej od 10 cm do 20 centymetrów. Alert potrwa od godz. 12 w czwartek do godz. 12 w piątek. Ostrzeżenie najniższego stopnia przed opadami śniegu do godz. 9 w czwartek będzie obowiązywać też w powiecie kłodzkim w woj. dolnośląskim. Tam na obszarach powyżej 800 m n.p.m. może spaść od 5 do 10 cm.
Niż genueński "to potencjalnie gwałtowne zjawisko"
Jak mówił w TOK FM prof. Bogdan Chojnicki z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, z obecnych prognoz wynika, że niż genueński "się rozwija i jest duże prawdopodobieństwo, że dotrze do Polski".
Klimatolog przekazał, że początkowo niż "będzie szedł przez Bałkany albo przez Austrię i wtedy będziemy widzieć, czy już dużo wody się nam leje z nieba". - Im dalej od nas obserwujemy to zjawisko, tym mamy więcej czasu na przygotowanie się i lepszą ocenę sytuacji tego, co może się zdarzyć - powiedział. - To jest potencjalnie gwałtowne zjawisko i zawsze pojawia się znak zapytania, jak zareagują miejsca, w których zbierze się duża ilość wody. Trzeba powoli uruchamiać czujność i sprawdzić, czy wszystko jest gotowe na potencjalne nieszczęście - mówił.
Jak wyjaśniał ekspert, zwykle ten rodzaj niżu niesie ze sobą intensywne opady. - Jest to sytuacja, w której ta pompa wodna działa bardzo wydajnie i olbrzymia ilość wody może się pojawić, ale nie musi - powiedział.
Gość TOK FM przypomniał, że niże genueńskie były efektem tragicznych wydarzeń w Polsce, w tym powodzi z 2024 czy 1997 roku. Teraz synoptycy nie przewidują podobnej sytuacji.
Chojnicki zauważył, że częstotliwość występowania tego zjawiska będzie narastać w miarę ocieplającego się klimatu. - Wraz ze wzrostem temperatury powietrze niesie ze sobą więcej wilgoci - tłumaczył.
Źródło: TOK FM, PAP