"Panie majorze. Maćku... Nigdy Cię nie zapomnimy". Dęblin żegna Macieja Krakowiana
To był wspaniały lotnik i wspaniały człowiek. Strata jest ogromna. Najbardziej żal mi rodziny i dzieci - bliźniaków, które zostają bez ojca - mówi w rozmowie z TOK FM Zbigniew Bielewicz, generał dywizji, przez lata pilot Sił Zbrojnych RP i pracownik Szkoły Orląt w Dęblinie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wspominają pilota jego znajomi;
- Co o byłym uczniu napisano na stronie Liceum Lotniczego w Dęblinie.
29 sierpnia miały się odbyć w Dęblinie Centralne Obchody Święta Lotnictwa Polskiego, organizowane przez Lotniczą Akademią Wojskową. Zostały odwołane, choć pod pomnikiem ''Bohaterskim Lotnikom Dęblińskiej Szkoły Orląt'' złożono wieńce i kwiaty. Zapłonął też symboliczny znicz. Uroczystości odwołano w związku z tragedią, do której doszło w Radomiu. Podczas prób przed zaplanowanym na weekend Air Show w wyniku katastrofy samolotu F16 zginął major Maciej "Slab" Krakowian, legenda polskiego lotnictwa.
Zbigniew Bielewicz, generał dywizji, przez lata pilot Sił Zbrojnych RP i pracownik Szkoły Orląt w Dęblinie znał majora Krakowiana. Wiele lat temu sam wysłał go na szkolenie na samolotach F16 w Stanach Zjednoczonych. - W zawód lotnika od zawsze wpisane jest ryzyko, natomiast przyczyny tego konkretnego zdarzenia wyjaśni specjalna komisja. To był wspaniały lotnik i wspaniały człowiek. Był wielokrotnie wyróżniany, prezydent Barack Obama wręczał mu dyplom, był bardzo lubiany w środowisku - mów ze łzami w oczach generał w rozmowie z TOK FM.
- Maciej Krakowian wykonał bardzo dużą ilość lotów na tym samolocie, chyba 1200 godzin, jeśli się nie mylę. Robił wspaniałe rzeczy, oglądałem na niebie kilka jego pokazowych figur i powiem, że bardzo ładnie kręcił w powietrzu, ten kunszt pilotażu był zachowany na bardzo wysokim poziomie. Natomiast tutaj zostały popełnione jakieś błędy i one zostaną wyjaśnione. Przeanalizowane będą zapisy czarnej skrzynki, komisja zbada jakie były przeciążenia, jaka wysokość wprowadzenia do tej figury, dopalanie, które było włączone - to wszystko trzeba wyjaśnić. Ale strata jest ogromna. Najbardziej żal mi rodziny i dzieci - bliźniaków, które zostają bez ojca - dodaje generał.
Kilka tygodni temu major Krakowian otrzymał prestiżową nagrodę "As the Crow Flies Trophy" na międzynarodowych pokazach lotniczych Royal International Air Tattoo 2025 w Wielkiej Brytanii.
Maciej Krakowian ukończył Liceum Lotnicze w Dęblinie. Szkoła zamieściła na swojej stronie kondolencje. "Panie majorze. Maćku... Nigdy Cię nie zapomnimy. Jeszcze niedawno cieszyliśmy się z jego międzynarodowych sukcesów lotniczych i mieliśmy zaszczyt gości go wśród uczniów naszej szkoły. To ogromna i trudna do zaakceptowania strata" - napisano na stronie placówki.
Ja mówi nam rzecznik dęblińskiej Szkoły Orląt, major Marek Przedpełski, Maciej Krakowian po ukończeniu liceum w Dęblinie - jako wyróżniający się młody człowiek - został wysłany do Stanów Zjednoczonych, do Akademii Sił Powietrznych w Colorado Springs. - To szkoła dla najlepszych, szczególnie wtedy kiedy wprowadzaliśmy do użytku samoloty F16. Mówiąc krótko, został wytypowany, skończył szkolenie w Ameryce, a u nas w szkole skończył kurs oficerski - dodaje Przedpełski. Nie chce odnosić się wprost do czwartkowej tragedii w Radomiu, ale jak mówi, wypadki są niestety wpisane w ten zawód. Do tego też odnosi się pieśń lotników.
Lotnik skrzydlaty władcaŚwiata bez granic,Ze śmierci drwi, w twarz się życiu głośno śmieje,Drogę do nieba skraca,Przestrzeń ma za nic,Smutki mu z czoła pęd zwieje.