Gdańsk chwali się "nowinką, której nie ma nikt inny". Ma ułatwić pasażerom przesiadki
- Postanowiliśmy zaproponować nowinkę, której nie ma jeszcze w komunikacji miejskiej w Polsce - mówił wiceprezydent Gdańska Piotr Borawski. - System będzie informować pasażerów w czasie rzeczywistym, korzystając z mapy dokładnie odwzorowującej przystanek, na którym jesteśmy, na jakie środki transportu można się przesiąść w ciągu najbliższych 15 minut - tłumaczył samorządowiec.
W czasie rzeczywistym
System został skonstruowany tak, by pobierać dane z rozkładów jazdy PKM, SKM, a także z systemu inteligentnego sterowania ruchem Tristar. - Tablica każdego pojazdu zbliżającego się do przystanku sprawdza w systemie aktualne odjazdy i prezentuje pasażerom rzeczywiste czasy odjazdów SKM, PKM, tramwajów i autobusów - zapewniał Jerzy Wiatr, wiceprezes ds. operacyjnych spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje. - System dostarcza informacje na temat wszelkich możliwych przesiadek dostępnych w okolicy, a nie tylko z przystanku docelowego. To odróżnia go od innych systemów przesiadkowych w kraju - dodawał.
Co ważne - pasażerowie mają mieć informację nie o rozkładowym czasie przyjazdu danego środka transportu, ale o miejscu, w którym on rzeczywiście się znajduje. Dane będą podawane w taki sposób, by pasażerowie mogli realnie zdążyć z przesiadką. Minimalny czas na przystanku, do którego dojeżdżają pasażerowie, nie będzie krótszy niż minuta, a w przypadku przystanków, do których trzeba będzie przejść, nie mniej niż trzy minuty.
- Dziś pokazujemy kolejną odsłonę nowoczesnych technologii w gdańskiej komunikacji - mówił Wojciech Siółkowski, zastępca dyrektora ds. operacyjnych w Zarządzie Transportu Miejskiego. - One są już obecne u nas od 2017 roku, na około dwustu przystankach komunikacji miejskiej w Gdańsku są tablice, które prezentują realne czasy odjazdu, z których pasażerowie bardzo chętnie korzystają. Te same tablice w formie wirtualnej można znaleźć na naszej stronie internetowej - dodał.
To dopiero początek
Radny Krystian Kłos zwrócił uwagę, że nowy system będzie ułatwieniem nie tylko dla mieszkańców, ale i dla turystów. - To jest dopiero początek i naszym celem jest, żeby sto procent komunikacji miejskiej miało tego typu ekrany. Rozmawiałem z kierowcą, który od kilku tygodni testował ten system i słyszał same pozytywne opinie od mieszkańców - zapewniał.
Nowy system na razie można będzie znaleźć w pojazdach wyposażonych w ekrany LCD - to około połowa autobusów i trzy czwarte tramwajów.
W ciągu dwóch lat powinien już działać we wszystkich gdańskich tramwajach. Wzrosnąć ma też liczba autobusów wyposażonych w ekrany. Jak przypominają zarządcy gdańskiej floty, już wkrótce na drogi ma wyjechać osiemnaście autobusów elektrycznych.