,
Obserwuj
Pomorskie

Niezwykłe miłosne odkrycie w gdańskim Żurawiu. "Idealnie wpisuje się w walentynki"

2 min. czytania
14.02.2024 09:57
Średniowieczny dowód uczuć trafił w ręce gdańskich archeologów. Podczas remontu Żurawia znaleźli oni "turkawkę miłości". Niewielka cynowa zawieszka z romantyczną inskrypcją jest świetnie zachowana. Można ją będzie podziwiać na wystawie po zakończeniu prac remontowych.
|
|
fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Cynowa plakietka została odkryta w jednej z warstw niwelacyjnych w baszcie Żurawia. Wartość materialną ma niewielką, natomiast jest ciekawym znaleziskiem pod względem kulturowym i historycznym.

- Turkawka była odlana w całości z cyny, jest w postaci płasko-wypukłego reliefu w kształcie ptaszka - opisuje znalezisko Anna Rembisz-Lubiejewska z Działu Badań Podwodnych Narodowego Muzeum Morskiego. - Na grzbiecie widać ślady po złamanych uszkach, prawdopodobnie to część sztywnego pierwotnie łańcuszka, który służył do podczepienia - albo na szyi, albo do ubrania. Najważniejszy jest tutaj napis, który sugeruje funkcję tej plakietki: "AMOR VINCIT OMNIA", czyli "Miłość zwycięża wszystko" - dodaje.


Moda z Zachodu

- Moda na plakietki miłosne dotarła do Gdańska z Europy Zachodniej, na co wskazuje znaczna liczba tego typu zawieszek odkrytych w XIV-XV-wiecznych miastach Holandii i Anglii - mówi dr Robert Domżał, dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku. - Odnaleziony w ziemi miłosny artefakt ze średniowiecza idealnie wpisuje się w obchodzone 14 lutego walentynki. To niezwykły zbieg okoliczności - dodaje ze śmiechem.

Turkawka bywa nazywana też dzikim gołębiem, choć jest bardziej kolorowa niż gołębie miejskie. W średniowieczu symbolizowała miłość i była uznawana za ptaka związanego przede wszystkim ze związkami małżeńskimi.

- Ponieważ ptaki te często tworzą stałe pary, w wielu tradycjach kulturowych turkawka jest symbolem wierności i wiecznej miłości. Ich lojalność i troskliwość względem partnera i potomstwa czyni je idealnym symbolem miłości i rodziny - mówi Anna Rembisz-Lubiejewska. - Plakietki cynowe w postaci turkawki czy papugi były uznawane za prezenty miłosne - dodaje.

- Motyw tego ptaka był często wykorzystywany w dziełach literackich, między innymi przez Williama Szekspira, który opisał ludzi jako "turkawki zakochane, para nierozłączna i we dnie, i w nocy" - uzupełnia dyrektor. - Cieszymy się, że możemy pokazać ten piękny, mały, drobny, ale jakże ważny symbol - dodaje.

Turkawka trafi na wystawę

Wyjątkowy, miłosny eksponat przeszedł już zabiegi konserwatorskie i trafi na wystawę w Żurawiu po zakończeniu remontu.

- Już niedługo zamierzamy otworzyć wnętrze Żurawia Gdańskiego - potwierdza dyrektor Domżał. - Pokażemy te najcenniejsze zabytki znalezione przy pracach i ta turkawka także znajdzie tam miejsce. Jest to drobny przedmiot, ale naprawdę bardzo ładnie zachowany - zapewnia.

Remont i modernizacja Żurawia kosztuje blisko 18 mln złotych, większość tej kwoty, bo aż 13 mln przekazały Islandia, Lichtenstein i Norwegia w ramach funduszy EOG. Reszta pochodzi ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego i środków własnych Narodowego Muzeum Morskiego. Zakończenie prac planowane jest na 30 kwietnia 2024 r.

Wizytówka Gdyni do remontu. Budowlańcy będą musieli dzielić się czasem z turystami