,
Obserwuj
Pomorskie

Zakaz wstępu do lasu w Gdyni. Wirus ASF zaatakował dziki. Ważny apel do mieszkańców

3 min. czytania
25.04.2024 15:54
Zakaz wstępu do lasu na terenie Gdyni wprowadza powiatowy lekarz weterynarii. Przyczyną jest wykrycie ognista afrykańskiego pomoru świń. W jednej z gdyńskich dzielnic znaleziono kilkanaście martwych dzików. Badania potwierdziły, że zwierzęta padły na ASF.
|
|
fot. Kamil Gozdan / Agencja Wyborcza.pl

Martwe dziki znaleźli mieszkańcy dzielnicy Karwiny. W sumie było to kilkanaście sztuk. - Mamy w tej chwili 10 wyników dodatnich, potwierdzonych przez Państwowy Instytut Weterynarii w Puławach. Oczekujemy na potwierdzenie czterech kolejnych - mówił po posiedzeniu sztabu kryzysowego Piotr Jeliński, zastępca powiatowego lekarza weterynarii.

Podkreślił, że dziki padły bardzo szybko po zakażeniu. - Właściwie w ciągu 24-48 godzin, bez żadnych objawów chorobowych - doprecyzował Jeliński. Nadmienił, że diagnostyka laboratoryjna potwierdziła, że to jest afrykański pomór świń. - Nie jest to choroba groźna dla ludzi ani dla innych zwierząt, z wyjątkiem rodziny świniowatych - uspokajał mieszkańców Gdyni lekarz weterynarii.

Gdynia. Zakaz wstępu do lasu

Służbom zależy teraz na jak najszybszym ograniczeniu rozprzestrzeniania się wirusa ASF. Powiatowy lekarz weterynarii wydał zakaz wstępu do lasów na terenie Gdyni.

- Wirus afrykańskiego pomoru świń jest wirusem bardzo odpornym na czynniki środowiskowe, ryzyko przeniesienia go na butach czy na łapkach psów, które spacerują, jest bardzo duże - tłumaczył Piotr Jeliński. - Zakaz zostaje wprowadzony, żeby zabezpieczyć w jak największym zakresie przeniesienie wirusa do innych lasów - dodał.

Formalne rozporządzenie dotyczące zakazu jest przygotowywane. Będzie obowiązywało po publikacji w urzędowym dzienniku. Miasto już pracuje nad odpowiednim oznakowaniem wejść do lasów i rozwieszeniem ostrzeżeń.

- Oznakowanie pojawi się w najbliższych dniach. Natomiast prosimy mieszkańców, żeby nie czekali, aż się pojawi i nie czekali nawet na publikację rozporządzenia, tylko już respektowali ten zakaz - apelowała Agata Grzegorczyk, rzeczniczka prasowa urzędu miasta. - Miejmy też na uwadze interes dzików w Trójmiejskim Parku Krajobrazowym. Chcielibyśmy, żeby ta choroba zatrzymała się tutaj [a nie rozszerzyła na inne tereny - red.] - przekonywała urzędniczka.

Zgłaszać wszystkie przypadki znalezienia zwierzęcia

Każdy przypadek zauważenia martwego dzika w mieście należy zgłosić natychmiast do straży miejskiej. Do truchła nie należy się zbliżać, przez jakiś czas warto wyprowadzać psy na smyczy, by nie dawać im okazji do kontaktu z martwym zwierzęciem. Gdyńskie lasy w poszukiwaniu padłych dzików będą przeczesywali myśliwi.

- Mamy wyznaczone miejsce na Hutniczej, koło estakady. Będzie tam chłodnia, gdzie [martwe] dziki będą przechowywane. Możemy się spodziewać, niestety, licznych przypadków - nie ukrywał Jeliński. Dodał, że w razie potrzeby w tym samym miejscu pojawią się kolejne chłodnie.

Szkodnik i 'celebryta' na celowniku. Tak Trójmiasto chce poradzić sobie z dzikami

ASF nie jest groźny dla ludzi, ale zagraża biznesowi. Międzynarodowe restrykcje związane z produkcją i transportem wieprzowiny przez Trójmiasto mogą być bardzo surowe.

- Informacja o tym, że mamy afrykański pomór świń w Gdyni, została przekazana do Unii Europejskiej. Spodziewamy się, że w ciągu kilku tygodni zostanie wydana decyzja Komisji Europejskiej, która nałoży ograniczenia - zapowiedział Jeliński. - Jeżeli chodzi o port, to nie ma w tej chwili ograniczeń. Niestety trzeba się jednak liczyć z tym, że niektóre państwa, do których eksportujemy mięso wieprzowe, same mogą wydać zakaz czasowy na przechodzenie tego typu towarów przez przez Trójmiasto - dodał.

Skąd wirus ASF w Gdyni?

- Hipotez, skąd wirus ASF wziął się w Gdyni jest kilka - tłumaczy zastępca powiatowego lekarza weterynarii. - Pierwsza to czynnik ludzki, czyli ktoś był w obszarze, w którym występuje ASF, przyjechał do do Gdyni i przywiózł po prostu tego wirusa - rozkładał ręce urzędnik. Podkreślił, że stosowanie się do zakazu wejścia do lasu powinno pomóc w wygaszeniu ogniska epidemii.