Nie dają żyć sąsiadom. Koniec z patologią w najmie krótkoterminowym?
Najem krótkoterminowy jest obecny w każdym mieście turystycznym. Jego popularność w ostatnich latach bardzo mocno wzrosła. Brak regulacji prawnych rodzi jednak wiele problemów, zwłaszcza dla stałych mieszkańców. Potrzebę zmiany sygnalizują od dawna takie miasta jak Kraków czy Sopot.
Sezon to trudny czas dla sąsiadów
- Najem krótkoterminowy z punktu widzenia miasta generuje dwa problemy - mówi prezydentka Sopotu Magdalena Czarzyńska-Jachim. - Pierwszy to oczywiście uciążliwość gości, którzy pojawiają się często po sąsiedzku ze stałymi mieszkańcami. Dotyczy to zakłócania spokoju, otwierania drzwi i ciągłego ruchu na klatce schodowej, kiedy w małym mieszkaniu nagle pojawia się na przykład 12 czy 13 osób - opisuje obrazowo samorządowczyni.
Drugim problemem, jak dodaje, jest oddziaływanie najmu na miasto jako wspólnotę. - Przeznaczanie mieszkań na wynajem krótkoterminowy powoduje, że są całe obszary, w których nie ma stałych mieszkańców - rozkłada ręce urzędniczka.
Nie panujesz nad gośćmi - nie wynajmujesz
Problemy, które pojawiają się wraz z najmem krótkoterminowym, mogłyby zniwelować ustawowe regulacje. Zdaniem samorządowców potrzebna jest certyfikacja mieszkań oferowanych na wynajem i opracowanie norm, które powinna spełniać tego typu działalność.
- Bardzo istotna jest odpowiedzialność właściciela czy operatora za zachowanie gości - podkreśla Jachim. - Często jest niestety tak, że sąsiedzi nie mają nawet żadnego numeru telefonu. Nie wiedzą, do kogo się zwrócić, jeżeli po sąsiedzku goście nie zachowują się w sposób odpowiedni. Muszą być regulaminy, które sprawią, że właściciel, który w małym mieszkaniu robi pseudohostel i nie jest w stanie zapanować nad swoimi gośćmi, traci możliwość wynajmu tego mieszkania - przekonuje prezydentka Sopotu.
Alert RCB. To oni wysyłają pilne SMS-y. 'Nie wszystkim to na rękę'
Piłka po stronie rządu
Na razie samorządy mają związane ręce. Jak mówią, samodzielnie nie są w stanie opanować najmu krótkoterminowego, ale rząd pod ich naciskiem pracuje nad zmianami.
- Takie są oczekiwania mieszkańców i na pewno chcielibyśmy, żeby zmiany regulujące ten rynek zostały wprowadzone jak najszybciej - mówi twardo Czarzyńska-Jachim. - Dlatego prowadzimy rozmowy z Ministerstwem Sportu i Turystyki i widzimy, że jest zrozumienie dla tego tematu. Mam nadzieję, że jesienią pojawią się już propozycje regulacji regulacji prawnych - dodaje optymistycznie.