,
Obserwuj
Pomorskie

Ten zakaz w autobusach obowiązywał od dawna. Ale teraz biorą się za to na poważnie

2 min. czytania
10.03.2025 14:45
Koniec wymówek kierowców komunikacji miejskiej w Gdańsku, którzy w czasie jazdy korzystali z urządzeń elektronicznych. Zakaz rozmowy przez telefon, czy choćby korzystania z tabletu obowiązywał tam od dawna, ale teraz przewozowa spółka uaktualniła regulamin o wszelkie technologiczne nowinki.
|
|
fot. Michał Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

Ten zakaz w autobusach obowiązywał od dawna. Ale teraz biorą się za to na poważnie

Kierowca w autobusie czy motorniczy w tramwaju powinien skupiać się na prowadzeniu pojazdu. Niestety, przywiązanie do różnego rodzaju mobilnych urządzeń i gadżetów, tę podstawową i oczywistą zdawałoby się zasadę, często podważało. Prowadzącego pojazd ,zerkającego w telefon komórkowy czy korzystającego ze słuchawek, można było w Gdańsku bez problemu zauważyć. Skrajne przykłady tego, że kierowca w czasie jazdy ogląda coś na tablecie, także można w internecie znaleźć. Spółka Gdańskie Autobusy i Tramwaje próbuje to zjawisko całkowicie wyplenić.

Autobusy w Warszawie pojadą bez kierowców. 'Odciążenie naszych pracowników'

Zakaz obowiązuje, ale...

- Bezwzględny zakaz prowadzenia rozmów telefonicznych i korzystania z innych urządzeń mobilnych przez kierowców i motorniczych obowiązuje w spółce Gdańskiej Autobusy i Tramwajów już od dawna - zapewnia Anna Dobrowolska, rzeczniczka prasowa GAiT - Zdarzyły się jednak przypadki łamania tego zakazu. W takiej sytuacji wobec prowadzącego stosowane są sankcje dyscyplinujące - dodaje.

...listę zakazanych urządzeń trzeba było wydłużyć

Przewozowa spółka w ostatnich tygodniach zaktualizowała też wewnętrzny regulamin. W zakresie korzystania z urządzeń mobilnych, został on uszczegółowiony. - Zapis dotyczący zakazu prowadzenia rozmów telefonicznych i posługiwania się innymi urządzeniami mobilnymi i elektronicznymi został doprecyzowany poprzez dookreślenie tych urządzeń oraz akcesoriów - tłumaczy Dobrowolska - Doprecyzowanie to ma na celu wyeliminowanie jakichkolwiek ewentualnych niejasności czy wątpliwości co do tego, jakich urządzeń i akcesoriów do tych urządzeń zakaz ten dotyczy - precyzuje urzędniczka.

Doprecyzowanie regulaminu to w praktyce jego uszczelnienie. GAiT nie ujawnia tego w jaki sposób tłumaczyli się przyłapani kierowcy, ale możemy się domyślać, że wykorzystywali istniejące dotąd luki. Jeśli ktoś próbował lawirować między przepisami, dowodząc, że odczytywanie powiadomień na opasce, to nie korzystanie z telefonu, a słuchawki kostne, to nie to samo co zestaw do rozmowy, po aktualizacji regulaminu może o tym zapomnieć.

Żadnej elektroniki ani akcesoriów

- Bezpieczeństwo pasażerów jest najważniejsze - mówi twardo Anna Dobrowolska. - Dlatego regulamin wewnętrzny spółki GAiT dotyczący urządzeń mobilnych jest bardziej restrykcyjny od przepisów prawa o ruchu drogowym - podkreśla, wskazując, że zgodnie z nim kierowcy nie mogą korzystać z telefonów trzymając urządzenie lub słuchawki w ręku, w przewozowej spółce zasady są inne

- Prowadzących pojazdy obowiązuje zakaz prowadzenia rozmów przez urządzenia mobilne i elektroniczne, takie jak smartfon, telefon komórkowy, tablet i tym podobne, posługiwania się urządzeniami mobilnymi i elektronicznymi oraz stosowania wszelkich akcesoriów dotyczących wspomnianych urządzeń, w tym takich jak słuchawki nagłowne, słuchawki douszne, słuchawki kostne, głośniki, ekrany lub inne urządzenia mogące rozpraszać uwagę - wylicza rzeczniczka.

Jedyna okazja by kierowca lub motorniczy siedząc w pojeździe mógł legalnie skorzystać z telefonu, tabletu czy słuchawek, to czas między kursami. Zakaz nie obowiązuje podczas postoju na krańcach linii.