Gdynia "nie dokłada ani złotówki", a flota komunikacji rośnie w siłę. Jak to możliwe?
- Na ulice Gdyni nowe pojazdy powinny pojawić się w maju przyszłego roku;
- Koszt zakupu autobusów i trolejbusów to niemal 70 mln złotych;
- Jednym z bardziej zauważalnych skutków zakupu tych pojazdów przez Gdynię ma być korekta linii trolejbusowych, którą umożliwi wydłużony zasięg jazdy na baterii nowych trolejbusów.
Gdyńska flota - na podstawie podpisanej właśnie umowy - wzbogaci się o dziewięć nowych trolejbusów dla Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej oraz osiem nowych przegubowych autobusów elektrycznych dla Przedsiębiorstwa Komunikacji Autobusowej. Jeśli dołożymy do tego sześć trolejbusów, które będą wynikiem grudniowych zakupów, to pasażerowie komunikacji miejskiej w Gdyni już niedługo będą mogli zauważyć wyraźną zmianę w komforcie jazdy.
- Nasze trolejbusy kursują na 17 liniach i każdego dnia przewożą tysiące pasażerów. Przyczyniają się nie tylko do sprawnego transportu, ale - swoją niskoemisyjnością - również do redukcji zanieczyszczeń i hałasu. To jest bardzo ważne dla wszystkich mieszkańców i dla naszego zdrowia - mówiła prezydentka Gdyni Aleksandra Kosiorek. Podkreślała jedną z najważniejszych właściwości nowych trolejbusów, czyli wyjątkowo pojemną baterię - będą one mogły przejeżdżać około 20 kilometrów bez podłączenia do trakcji.
- Są to na wskroś nowoczesne pojazdy, które podwyższą komfort podróży - potwierdzał szef Zarządu Komunikacji Miejskiej Hubert Kołodziejski. - Będą miały pełne systemy informacji pasażerskiej, klimatyzację, najnowsze rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa pasażerów i pełen monitoring - wyliczał.
'Gdy ten Polak mówi, słyszę Putina'. Ukrainki boją się wyborów w Polsce
Trolejbusem do szpitala
Zarówno autobusy jak i trolejbusy dostarczy firma Solaris Bus and Coach. Jednym z bardziej zauważalnych skutków zakupu tych pojazdów przez Gdynię ma być korekta linii trolejbusowych, którą umożliwi wydłużony zasięg jazdy na baterii nowych trolejbusów. - Dzięki temu będziemy mogli lepiej dostosować siatkę połączeń trolejbusowych do potrzeb gdynian, które w ostatnich latach się zmieniały i my to widzimy - podkreślała prezydent Kosiorek.
Podała na przykład, że poprawi się dostęp do jednego ze szpitali. Chodzi o linię 28, która obecnie jedzie z Pustych Cisowskich na plac Kaszubski. Natomiast po dostawie nowych trolejbusów miałaby zostać skierowana do szpitala w Redłowie. - Będzie można dojechać tam z częstotliwością co 15 minut w godzinach szczytu i co 20 minut poza godzinami szczytu. W sobotę i w niedzielę - co pół godziny - zapowiadał Kołodziejski.
Zakupy bez wkładu własnego
- Co niezmiernie ważne i to trzeba podkreślić z pełną mocą, do zakupu tych dziewięciu trolejbusów i ośmiu przegubowych autobusów budżet miasta nie dokłada ani złotówki - mówiła z satysfakcją Kosiorek. - Wszystko jest finansowane ze środków zewnętrznych, więc to jest bardzo, bardzo dobra informacja. Koszty, które my ponosimy, to 50 procent zakupu ładowarek do autobusów i trolejbusów - nadmieniała.
Koszt zakupu autobusów i trolejbusów to niemal 70 mln złotych. Całą kwotę pokrywa - w ramach środków z KPO - dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Na ulice Gdyni nowe pojazdy powinny pojawić się w maju przyszłego roku.