,
Obserwuj
Polska

Sylwester w zakazanej strefie. Warszawa sprawdzi, czy nocna prohibicja ma sens

4 min. czytania
31.12.2025 06:26

Jest bezpieczniej, w nocy nieco rzadziej interweniują służby, jak na razie nie ma też przypadków łamania zakazu sprzedaży alkoholu. Od blisko dwóch miesięcy w dwóch dzielnicach Warszawy - w Śródmieściu i na Pradze Północ - nie można go kupić od 22 do 6 rano. Nie inaczej będzie w Sylwestra. 

fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • To pierwszy w historii Warszawy przypadek, gdy podczas przywitania Nowego Roku nie będzie można kupić alkoholu. Na razie - w dwóch dzielnicach; 
  • W przyszłym roku, od 1 czerwca, taki zakaz obejmie całą stolicę;
  • Pojawia się też pytania o Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej. Jeśli Polacy się zakwalifikują, mecze najczęściej będą rozgrywane w nocy czasu polskiego.  

Tysiące ludzi na ulicach, alkohol kupowany "na ostatnią chwilę", interwencje służb, huk sztucznych ogni - tak co roku wygląda Sylwester w Warszawie. Tym razem jednak w Śródmieściu i na Pradze-Północ odbywać się będzie w warunkach nocnego zakazu sprzedaży alkoholu, obowiązującego od 1 listopada. Ten jeden dzień stał się osią politycznej i społecznej dyskusji. Czy w imię "wyjątkowości chwili" należy zrobić odstępstwo od świeżo wprowadzonych przepisów?

- Sylwester to taki wyjątkowy dzień w roku, że jakaś abolicja od tego zakazu byłaby dobrym rozwiązaniem - mówi Michał Matejka, radny Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie przyznaje, że na wprowadzenie zmian jest już za późno, tym bardziej, że większość czeka na wyniki pilotażu jaki jest prowadzony. Sylwester będzie pierwszym poważnym testem miejskiego programu „Warszawska Bezpieczna Noc”. - Jestem przeciwny tworzeniu jakichś furtek dla czegoś, co zostało przed chwilą z wielkim trudem wprowadzone - mówił radny Tomasz Herbich z PiS. - Nie widzę żadnego powodu, żeby to robić. Każdą zabawę sylwestrową można zaplanować tak, żeby mieć odpowiednio dużo alkoholu kupionego wcześniej. To jest kwestia racjonalnego planowania - dodaje radny.

Wnioski po pierwszych tygodniach 

Nie wszyscy mieszkańcy do zmiany i Sylwestra po nowemu są jednak przekonani. - Ja jakoś nie widzę różnicy, jak dla mnie nic się nie zmieniło - mówi mieszkanka Śródmieścia, wskazując na puste butelki leżące na jednej z ławek. Większe zadowolenie słychać w drugiej z dzielnic. - Bardzo dobrze, tu jest i tak za dużo tych pijaków - mówi pani Irena z Pragi Północ. - Może w tym roku towarzystwo szybciej się rozejdzie do domów - dodaje.

Straż miejska w Warszawie jak na razie podsumowała pierwszy miesiąc programu Warszawskiej Bezpiecznej Nocy. Jeśli idzie o liczbę interwencji, porównując ją z listopadem 2024 roku, zmiany są nieznaczne, stwierdzono o trzy przypadki mniej. Wśród nich są też  te związane ze zmianą przepisów. Ponad 2 promile alkoholu miał 25-letni rowerzysta, który po nieudanej próbie zakupu alkoholu po godzinie 22 wpadł w szał i zaczął rzucać rowerem w sklepie przy Rondzie ONZ. Mniej jest za to tych, którzy odwożeni są przez strażników miejskich do Stołecznego Ośrodka dla Osób Nietrzeźwych przy Kolskiej. Ze Śródmieścia w listopadowe noce rok temu trafiło tam 139 osób, w tym - 119. Na Pradze Północ to było 40 osób w 2024 r., a w tym - 25.

- To, co cieszy i to rzeczywiście widzimy w rozmowach z policją, że na razie - i mamy nadzieję, że tak zostanie - zakaz jest naprawdę przestrzegany - mówi Maciej Fijałkowski, sekretarz miasta. Nie ma bowiem sygnałów, by sprzedawcy zakaz łamali bądź próbowali go obchodzić, a to było jedną z obaw podczas wprowadzenia nowych przepisów.

1
fot.

Kolejny Sylwester już z zakazem w całym mieście

Nowe przepisy zaczęły obowiązywać w stolicy w miesiącu, kiedy temperatura nie sprzyja spotkaniom przy alkoholu w plenerze, więc wszyscy zdają sobie sprawę, że ma to wpływ na wygląd statystyk - najwięcej skarg jest zawsze latem. Ale zgodnie z zapowiedziami prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego, od 1 czerwca zakaz ma obowiązywać już w całym mieście. W te zapewnienia nie wierzy jednak miejska opozycja, przypominając historię burzliwego głosowania nad zmianami i naprędce powoływanego programu Warszawskiej Bezpiecznej Nocy.

W następnych miesiącach radni mają zapoznać się z dokładnymi statystykami i dowiedzieć się, jak po zmianach wygląda sytuacja w Śródmieściu i Pradze Północ. Jednocześnie ma się pojawić projekt uchwały dotyczący wprowadzania programu Warszawskiej Bezpiecznej Nocy w całym mieście. 

Czerwiec to jednak termin ryzykowny, chociażby w związku z możliwym występem polskiej reprezentacji w piłce nożnej na mundialu. Jeśli kadra przejdzie baraże i zakwalifikuje się do imprezy odbywającej się w USA, Kanadzie i Meksyku, czekają ją mecze w nocy czasu polskiego. Np., teoretycznie, z Tunezją biało-czerwoni zagrają w poniedziałek 15 czerwca o godz. 4 nad ranem. Podobna sprawa w Norwegii doprowadziła do ogólnonarodowej dyskusji. Premier tego kraju Jonas Gahr Stoere obiecał znaleźć rozwiązanie problemu tak, aby norwescy kibice oglądając mecze swojej drużyny podczas mistrzostw świata w nocy, mogli to robić przy piwie. Tam przepisy alkoholowe uchwalano blisko sto lat temu, a zliberalizowano w 1989 roku, mimo to sprzedaż napojów wysokoprocentowych uznawana jest za bardzo restrykcyjną. 

źródło: TOK FM