advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polska

Projest budżetu na 2025 r. Ile na zdrowie, ile na budownictwo, ile dla nauczycieli? Minister wyjaśnił

PAP
5 min. czytania
28.08.2024 17:10
Koalicja rządowa w końcu się porozumiała. Jest projekt budżetu państwa na 2025 rok. - Wpływy do budżetu w przyszłym roku wyniosą 632,6 mld zł, a deficyt sięgnie 289 mld zł - poinformował podczas środowej konferencji prasowej minister finansów Andrzej Domański.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Podczas środowej konferencji prasowej minister finansów Andrzej Domański podał szczegóły dotyczące projektu budżetu na 2025 r. - Zdecydowaliśmy się na podwyższenie prognozy wzrostu gospodarczego w 2025 r.; widzimy, że ruszają kolejne silniki wzrostu, widzimy wzrost inwestycji - stwierdził. Podał, że dochody budżetu państwa w 2025 r. wyniosą 632,6 mld zł.

Prognozy gospodarcze na 2025 r. 7 proc. wzrostu wynagrodzeń

Równocześnie zauważył, że inflacja jest istotnie niższa. - Oczekujemy, że w 2024 r. wyniesie poniżej 4 proc. - przekonywał. Jego zdaniem deficyt budżetu na rok 2025 w warunkach porównywalnych do roku 2024 r. wyniósłby 181 mld zł. Przechodząc do konkretów, podał, że koszt obsługi zadłużenia dla sektora finansów publicznych w przyszłym roku wyniesie 77 mld zł, a potrzeby pożyczkowe netto - 366 mld zł.

W tej sytuacji wynagrodzenia w gospodarce w przyszłym roku będą rosły w tempie 7 proc. - Oczekujemy wyraźnego wzrostu dochodów z VAT-u o 50 mld zł, z CIT-u o ponad 9 mld zł oraz dochodów z akcyzy o ponad 8 mld zł. Deficyt budżetu państwa (...) na rok 2025 wyniesie 289 mld zł - powiedział minister finansów.

- Ten deficyt należy jednak sprowadzić do warunków porównywalnych i pamiętać, iż w tym deficycie znajduje się spłata zobowiązań PFR-u na 34,7 mld zł, spłata funduszu przeciwdziałania COVID-19 na kwotę 28,5 mld zł - dodał. Podkreślił, że w ustawie budżetowej na 2025 założono brak wypłaty zysku z NBP.

Niższa inflacja - mniejszy wpływy z VAT

Minister stwierdził, że w projekcie budżetu na 2025 r. zostały zabezpieczone 2 mld zł na "mrożenie" cen energii. - Nie wykluczam, że środki na to będą istotnie większe - zauważył.

Tusk tłumaczył się na konferencji prasowej. 'Błąd się zdarzył i nie ma prawa się powtórzyć'

Wracając do tematu inflacji, minister rozwinął wątek, tłumacząc, że w bieżącym roku jest istotnie niższa od 6,6 proc., które prognozowano w trakcie projektowania ustawy budżetowej na 2024 r.

- Mamy inflację na poziomie 4,4 proc., co ma przełożenie na niższe wpływy z VAT z powodu niższej dynamiki cen - powiedział. Wskazał także, że niższe od zakładanych wpływy z podatku CIT wynikają z kolei z "wyraźnie wolniejszego od oczekiwanego tempa wzrostu gospodarczego w strefie euro i wzmocnienia złotego, co uderzyło w rentowność polskiego eksportu".

- Jeżeli chodzi o sektor General Government (sektor instytucji rządowych i samorządowych - PAP) to prognozujemy, że już w tym roku ten deficyt sięgnie 5,7 proc., w związku z tym to zejście do 5,5 proc. w przyszłym roku oznacza obniżenie o 0,2 punktu procentowego - zaznaczył Domański. Wyjaśnił, że trwa "dialog techniczny" z Komisją Europejską.

- Analizowane są różne ścieżki schodzenia z deficytem w kolejnych latach. Na stole jest czteroletnia ścieżka, ścieżka siedmioletnia. Ta dyskusja nie jest jeszcze zakończona, osobiście przychylałbym się do tej ścieżki czteroletniej, natomiast tutaj jeszcze ten dialog techniczny z KE trwa - zaznaczył.

Naturalne oszczędności budżetowe

Pytany o przeszłoroczną inflację Domański stwierdził, że oczekiwany wskaźnik inflacji w przyszłym roku to 5 proc. - Uważamy, że inflacja w przyszłym roku czasowo odbije. - Po to, żeby obniżać się systematycznie w 2026 r. oraz w roku 2027 - przekonywał. Wskazał, że kluczowymi determinantami dla inflacji będą dynamika procesów na rynku pracy i dynamika wynagrodzeń.

Odniósł się też do pytania o wykonanie tegorocznego budżetu. - Obserwujemy wysoką dynamikę wzrostu gospodarczego, która przekłada się na rosnące dochody budżetowe, niemniej jednak z uwagi na wyższą inflację oraz niższe od oczekiwań wpływy z podatku CIT wykonanie budżetu znajduje się poniżej naszej wcześniejszej prognozy - odpowiedział minister.

Zwrócił uwagę, że w końcówce roku często notowane są tzw. naturalne oszczędności budżetowe.

- Zazwyczaj przekraczają 1 proc. PKB, więc oczekujemy, że również w tym roku oszczędności na tym poziomie się pojawią - powiedział Domański. Ustawa budżetowa na 2024 r. zakłada, że deficyt w całym roku może sięgnąć maksymalnie 184 mld zł. Po lipcu br. deficyt budżetu państwa wyniósł 82,8 mld zł.

Dyskusja nad składką zdrowotną

- W 2025 r. przeznaczymy 222 mld zł, co stanowi rekordową dynamikę wzrostu nakładów na ochronę zdrowia w porównaniu do 191 mld zł w roku 2024 r. - powiedział Domański. Dodał, że w odniesieniu do składki zdrowotnej plan minimum to rezygnacja z poboru składki od sprzedaży aktywów trwałych. Zaznaczył, że w sumie to rozwiązanie, a także dyskutowane w koalicji zmiany sięgną do 4 mld zł.

Odnosząc się do projektów związanych ze składką zdrowotną, przyznał, że wciąż trwa na ten temat dyskusja w koalicji. Zaznaczył, że jedną z propozycji jest ta przedstawiona przez niego i minister zdrowia Izabelę Leszczynę w marcu tego roku. Kolejne to propozycje Lewicy, PSL, i Polski 2050. -To praktycznie dwie propozycje, bo wygląda na to, że pojawi się jeszcze jedna modyfikacja tego projektu" - dodał, odnosząc się do pomysłu Polski 2050.

Co z kredytem 0 proc?

W kwestii wzrostu wynagrodzeń nauczycieli Domański przyznał, że ministra edukacji Barbara Nowacka wnioskowała o wzrost o 10 proc.- Pakiet dla całej sfery budżetowej, podwyżki dla nauczycieli wyniosą 5 proc - oświadczył. Wyjaśnił, że "znajdujemy się w określonej sytuacji budżetowej". Przypomniał też, że w tym roku podwyżki dla nauczycieli wyniosły 30 proc., a dla nauczycieli początkujących 33 proc. - W tej chwili zależy nam na tym, aby ta realna wartość wynagrodzeń co najmniej nie spadała - dodał.

- W czwartek Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów będzie się zajmować propozycjami, dotyczącymi budownictwa mieszkaniowego. Jutro będziemy dyskutować o kredycie 0 proc. i innych rozwiązaniach, dotyczących wsparcia dla rynku mieszkaniowego. Po to jest KERM, aby podejmować decyzje - powiedział minister finansów. Podczas konferencji podano, że środki w budżecie na rok 2025 na budownictwo mieszkaniowe będą większe od tegorocznych, które wynoszą nieco ponad 2,8 mld zł.

Wiceminister finansów Hanna Majszczyk rozwinęła ten temat - W 2025 r. na budownictwo mieszkaniowe zabezpieczyliśmy środki w kwocie 4,28 mld zł, a w ramach tej kwoty w rezerwach jest ponad 1,6 mld - powiedziała. - I w zależności od tego, jakie decyzje będą procedowane, środki zostaną odpowiednio przekierowane. Dlatego ocenianie, czy środki będą na kredyt 0 proc., czy na coś innego, jest przedwczesne - dodała. Oznacza to, że dziś jeszcze nie można powiedzieć o ostatecznych losach projektu kredytu 0 proc.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>