Afera o drugi ślub Jacka Kurskiego. "Jest więcej bulwersujących przykładów"
'Gazeta Wyborcza' dotarła do kopii wyroku dotyczącego nieważności małżeństwa Jacka Kurskiego. Jak opisuje 'GW', Gdański Trybunał Metropolitalny zakazał mu zawierania nowego sakramentu. Zakaz miał uchylić biskup gdański Sławoj Leszek Głódź.
Ponowny ślub kościelny polityka PiS w 2020 roku w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w krakowskich Łagiewnikach od początku oburzał opinię publiczną. Zwłaszcza, że Kurski miał dorosłe już dzieci z poprzedniego małżeństwa.
'Rozwód kościelny' i drugi ślub Jacka Kurskiego. 'Burzy się w nas poczucie sprawiedliwości'
Jak tłumaczył w 'A teraz na poważnie' w TOK FM prof. Arkadiusz Stempin, w Kościele nie ma instytucji rozwodów, jest możliwość stwierdzenia nieważności małżeństwa. I tak się stało w przypadku Kurskiego.
- Czyli małżeństwo, które zostało zawarte formalnie zgodnie z wymogami kanonicznymi, de facto nie zostało zawarte. Ponieważ, podczas trwania małżeństwa, Jacek Kurski okazał się niezdolny do niesienia tego małżeństwa na swoich brzemionach. Czyli oszukał swoją małżonkę, ponieważ wykazał niedojrzałość emocjonalną do zawarcia związku w Kościele - wskazał historyk i politolog z Uczelni Janusza Korczaka w Warszawie oraz Albert-Ludwigs-Universitat we Fryburgu.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Rozmówca Mikołaja Lizuta zaznaczył przy tym, że posiłkuje się w tym momencie jedynie doniesieniami medialnymi, ponieważ nie ma wglądu do akt sprawy Kurskiego.
Prof. Stempin tłumaczył też, że zgodnie z prawem kościelnym dzieci z pierwszego małżeństwa Kurskiego nie są pozamałżeńskie i mają prawo przystępowania do sakramentów. A polityk otrzymał na wyroku adnotację, że jeśli chciałby zawrzeć drugie małżeństwo pod dachem Kościoła katolickiego, to potrzebuje do tego dyspensy biskupa miejsca. To, czy wydał ją Głódź, czy Jędraszewski, jest według eksperta kwestią mało istotną.
- W świetle prawa kościelnego to drugie małżeństwo jest ważne i niepodważalne. Natomiast burzy się w nas poczucie sprawiedliwości, ponieważ takich petentów, którzy chcieliby wejść w ten kazus Jacka Kurskiego jest mnóstwo - zaznaczył gość TOK FM.
Kościelny handel?
Jak sugeruje 'GW', w zamian za udzielenie drugiego ślubu Kurski miał zapewnić w TVP codzienną transmisję modlitwy w Godzinie Miłosierdzia i Koronki do Miłosierdzia Bożego. - Czyli abp Jędraszewski mógł wskazać na pobożne intencje Jacka Kurskiego, który chce wejść na dobrą drogę - powiedział prof. Stempin.
Ekspert zaznaczył przy tym, że historia Kościoła zna więcej bulwersujących przykładów zblatowania tronu z ołtarzem. - W Rzymie przed kilkunastoma laty trzeba było wykopać grób, ponieważ miały tam spoczywać szczątki domniemanego mafiozy. Kardynał rzymski zezwolił mu na wieczny pochówek w bazylice papieskiej w zamian za charytatywne zasługi dla dzieciaków, które pałętały się po rzymskich sierocińcach - mówił prof. Stempin.
- Więc to, co zaprezentował Kurski wobec zwykłych śmiertelników chodzących do Kościoła, nie mogących uzyskać unieważnienia małżeństwa, było wyjątkowo aroganckie. Ale Kościół katolicki ma w zanadrzu dużo bardziej impertynenckie przykłady niż ten, którym świeci Jacek Kurski - skwitował historyk i politolog.