,
Obserwuj
Polska

Upały wrócą, ale na krótko. "Najwyższe wartości od początku lipca"

2 min. czytania
16.07.2025 10:47
Polska pozostaje jednym z najchłodniejszych krajów w Europie, a pogoda w najbliższych dniach nie przyniesie trwałej poprawy. Jak wskazują prognozy, najbliższe dwa tygodnie upłyną pod znakiem zmiennych warunków atmosferycznych, z przewagą opadów, burz i umiarkowanych temperatur, choć możliwe są chwilowe epizody upału.
|
|
fot. Jakub Włodek / Agencja Wyborcza.pl
  • Polska nadal doświadcza poniżej przeciętnych temperatur i wysokich opadów, z anomaliami sięgającymi 148 proc. (np. w Rzeszowie) - podał Onet;
  • Przez najbliższe dwa tygodnie prognozowana jest zmienna pogoda z burzami, ulewami i krótkimi ociepleniami, w tym chwilowy upał do 33°C w poniedziałek (21 lipca);
  • Nie widać oznak stabilnego lata - chłodne fronty i rześkie powietrze szybko wypierają każdy epizod gorąca.

Pierwsze dwa tygodnie lipca nie sprzyjały letniemu wypoczynkowi - miesiąc ten jest jak dotąd chłodniejszy niż zwykle. W wielu miejscach spadła już ponad połowa miesięcznej normy deszczu, a w Rzeszowie na Podkarpaciu - jak podał Onet, przez niedzielną nawałnicę, anomalia opadów sięga aż 148 proc.

Przez cały bieżący tydzień Polska pozostanie pod wpływem niżów i frontów atmosferycznych, które każdego dnia będą przynosić opady i burze, szczególnie intensywne w okolicach czwartku i piątku. Synoptycy przewidują, że najbliższe siedem dni ma przynieść więcej opadów niż zwykle", a burze - choć niezbyt liczne - mogą być gwałtowne, z ulewami, gradem i porywistym wiatrem.

Temperatura w tym czasie będzie niestabilna. Od środy przewiduje się ochłodzenie - "w czwartek oraz piątek nigdzie nie zobaczymy więcej niż 19-23 st. C, a miejscami w strugach deszczu zaledwie 16-18 st. C" - czytamy na łamach serwisu.

Impas wokół niedźwiedzi w Bieszczadach. 'Doszło do punktu krytycznego'

Kiedy do Polski wrócą upały? Padła konkretna data

Weekend przyniesie krótkie ocieplenie, a "w niedzielę na przeważającym obszarze kraju spodziewamy się 24-28 st. C". Wzrost temperatury będzie wstępem do chwilowego letniego epizodu, prognozowanego na poniedziałek. "Na termometrach zobaczymy nawet 30-33 st. C. Będą to najwyższe wartości od początku lipca" - zaznaczono.

Ten epizod gorąca nie potrwa jednak długo. "Szybko dotrze do nas chłodny front, a wraz z nim rześkie powietrze i gwałtowne burze z gradem, wichurami i obfitym deszczem", po których nastąpi powrót do pogody podobnej do obecnej: zmiennej, z częstymi opadami, ale też chwilami ze słońcem.

Od wtorku, 22 lipca, temperatura ponownie spadnie. "Średnio w najcieplejszej chwili dnia będzie od 21 do 25 st. C, a tam, gdzie popada, może być jeszcze nieco chłodniej". Według synoptyków, jeśli pojawią się cieplejsze dni, to będą to krótkie wyjątki, a "w najnowszych prognozach kompletnie nie widać nadejścia do Polski stabilnego lata".

Posłuchaj: