,
Obserwuj
Polska

Tragedia w Ustce. Funkcjonariusz SOP będzie usunięty ze służby. MSWiA przekazało nowe informacje

PAP
1 min. czytania
27.01.2026 13:25

Wobec funkcjonariusza SOP, który zaatakował nożem swoją rodzinę w Ustce, wszczęto procedurę usunięcia ze służby - przekazał we wtorek wicedyrektor departamentu komunikacji społecznej MSWiA Tomasz Kułakowski. Dodał, że mężczyzna jest już zawieszony.

fot. Pawel Wodzynski/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jakim stanie zdrowia są zaatakowane przez funkcjonariusza SOP osoby?
  • Ile lat funkcjonariusz służył w SOP?
  • Czym zajmował się 44-letni funkcjonariusz?

Prokuratura Okręgowa w Słupsku wszczęła we wtorek śledztwo w sprawie 44-letniego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa, który zaatakował nożem swą rodzinę w Ustce i śmiertelnie ranił czteroletnią córkę. W środę prokuratura planuje przedstawienie mu zarzutów. W szpitalu w Słupsku przebywają ranne żona i teściowa mężczyzny, syn i teść opuścili szpital. Kobiety są w stanie ciężkim.

We wtorkowym oświadczeniu dla mediów wicedyrektor departamentu komunikacji społecznej MSWiA Tomasz Kułakowski poinformował, że "funkcjonariusz jest już zawieszony". - Wszczęto wobec niego także procedurę usunięcia ze służby - dodał. I przekazal też, że na polecenie kierownictwa MSWiA, Biuro Nadzoru Wewnętrznego wszczęło czynności sprawdzające przebieg służby tego funkcjonariusza, w tym także badań okresowych, które przechodził. 

Redakcja poleca

Kułakowski dodał, 44-latek od 23 lat służył w formacji. Na początku października przeszedł badania okresowe.

Zapewnił, że zawieszony funkcjonariusz SOP, nie brał bezpośredniego udziału w czynnościach ochronnych najważniejszych polityków; służyłw Warszawie. 

- Ten funkcjonariusz, i to też od razu zdementuję, nie brał bezpośredniego udziału w żadnych czynnościach ochronnych najważniejszych osób w państwie - powiedział.
Kułakowski.

Źródło: PAP, Fot. Pawel Wodzynski/East News