,
Obserwuj
Polska

Ważny wyrok NSA. "Jak najbardziej rzutuje to na inne pary w Polsce"

2 min. czytania
20.03.2026 18:51

Małżeństwo pary jednopłciowej zawarte za granicą ma być uznane w Polsce - orzekł w piątek Naczelny Sąd Administracyjny. - To są dosłownie kroki do wykonania. Jeśli mielibyśmy w przypadku innych par odmowy, sądzenie się, to sądy będą przyznawać (im) rację. Jeśli nie będą, to sprawa znów trafi do NSA - tłumaczył w TOK FM Hubert Sobecki.

Hubert Sobecki
Hubert Sobecki
fot. Anita Walczewska/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak piątkowy wyrok NSA ws. małżeństwa jednopłciowego wpłynie na uznawanie podobnych związków w Polsce?
  • Jaki będzie efekt orzeczenia na działania rządu, głównie Ministerstwa Cyfryzacji?

Naczelny Sąd Administracyjny zobowiązał urząd stanu cywilnego do wpisania do polskiego rejestru aktu małżeństwa jednopłciowego zawartego za granicą. Postępowanie dotyczy małżeństwa dwóch polskich mężczyzn, które zawarli legalnie w 2018 roku w Berlinie i walczyli o jego uznanie w kraju.

- To są dosłownie kroki do wykonania. Jeśli mielibyśmy w przypadku innych par odmowy, litygacje, sądzenie się, to sądy będą przyznawać (im) rację. Jeśli nie będą, to taka sprawa znów trafi do NSA. Trudno sobie wyobrazić, żeby Naczelny Sąd Administracyjny podjął inną decyzję. De facto z tego powodu jak najbardziej rzutuje to na inne pary w Polsce - mówił w "Wywiadzie politycznym" Hubert Sobecki ze Stowarzyszenia Miłość Nie Wyklucza.

Gość Macieja Kluczki wskazywał na uzasadnienie wyroku, w myśl którego została wyprowadzona wykładnia interpretacyjna m.in. artykułu 18 konstytucji, dotyczącego małżeństwa. Przypomniał, że małżeństwo to także obowiązki - m.in. alimentacyjny.

NSA a "problemy techniczne"

Sobecki podkreślał, że wyrok NSA ma duże znaczenie, bo musi być zrealizowany w ciągu 30 dni od momentu zwrotu dokumentów. A to wpłynie na "problemy techniczne", z którymi teraz muszą mierzyć się pary jednopłciowe. - Urzędnicy dosłownie mówią: "nie możemy tego wpisać w system", przeskoczyć ograniczeń systemu. Rząd swoją bezczynnością stawia urzędnika w sytuacji, w której będzie odpowiadać za niezrealizowanie wyroku sądu, ponieważ nie pozwala na to brak odpowiednich zmian ze strony Ministerstwa Cyfryzacji - tłumaczył.

Kluczka przypominał, że resort już w styczniu zapowiadał, że się to zmieni. Sobecki ironizował, że dużo do powiedzenia na temat jego życia rodzinnego mają różni ministrowie z Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

Aktywista nie ma jednak wątpliwości, że orzeczenie NSA będzie miało wpływ i na działania rządu. - Sąd jest sądem, a wyrok wyrokiem. Podobno mieliśmy wrócić do zasad praworządności, poszanowania wyroków sądów i realizowania ich nawet, jak nam się nie podobają. O to chodzi w wymiarze sprawiedliwości, że to nie jest tak, że czasem można, a czasem nie trzeba - dodał Sobecki.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM