,
Obserwuj
Polska

Z jednej niewoli do drugiej? Taką propozycję dla zwierząt ma Nawrocki

3 min. czytania
03.12.2025 10:19

Ustawa zawetowana przez prezydenta miała raz na zawsze zakończyć barbarzyński proceder trzymania psów na łańcuchach - przekonywała w "Poranku TOK FM" Dorota Łoboda, posłanka Koalicji Obywatelskiej. Zaznaczyła, że koalicja rządowa będzie chciała odrzucić weto, a jeśli się to nie uda - wprowadzi poprawki do projektu ustawy przedstawionego przez Karola Nawrockiego.

fot. Michal Ryniak / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co zrobi koalicja rządowa z wetem prezydenta do tzw. ustawy łańcuchowej?
  • Jak Dorota Łoboda z Koalicji Obywatelskiej oceniła propozycje Karola Nawrockiego w sprawie psów na łańcuchach?

Prezydent Karol Nawrocki zawetował tzw. ustawę łańcuchową. Chodzi o nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która oprócz zakazu trzymania psów na uwięzi wprowadzała również wymogi dotyczące kojców, w których są one trzymane. Regulacje te dotyczyły m.in. wielkości kojców czy ich konstrukcji. Prezydent, tłumacząc swoją decyzję, mówił między innymi o tym, że ustawa była źle napisana, a proponowane normy dotyczące kojców dla psów były, według niego, nierealne.

Według Doroty Łobody, posłanki Koalicji Obywatelskiej, to nieporozumienie. - Narastają jakieś legendy wokół wymiarów kojców, legendy o kawalerkach, te kojce nie są obowiązkowe, można po prostu spuścić psa z łańcucha na ogrodzonej posesji, można mu zapewnić mieszkanie w stodole albo, taka wywrotowa myśl, po prostu wziąć go do domu. Nie ma obowiązku budowania kojca - podkreśliła Łoboda.

Jakich zmian chce prezydent?

Karol Nawrocki proponuje w zamian swój projekt ustawy, w której zamiast zapisu "zabrania się trzymania psów na uwięzi", jak chciała większość sejmowa, znalazł się szerszy zapis dotyczący "zwierząt domowych".

- To obejmuje też psy i myślę, że psów głównie dotyczy, więc to nie jest najbardziej kontrowersyjne zapis. Tam są kolejne paragrafy, na które zgodzić się nie można - powiedziała Łoboda.

Dodała, że nie wiadomo, o jakie inne zwierzęta domowe chodzi panu prezydentowi.

Prowadzący rozmowę Maciej Głogowski przytoczył zapisy, które znalazły się w propozycji Karola Nawrockiego: "Kto utrzymuje psa w kojcu, nieogrzewanym pomieszczeniu lub na otwartej przestrzeni, ma obowiązek zapewnić psu budę wykonaną z drewna, lub materiałów drewnopochodnych stanowiących barierę termiczną z izolacją cieplną chroniącą przed warunkami atmosferycznymi oraz wielkości dostosowanej do wielkości psa. Budę ustawia się w sposób zapewniający izolację od podłoża". 

- Czy pani jest w stanie zgodzić się na ten zapis? - zapytał Głogowski.

- Nie. Po pierwsze, jeżeli mówimy o tym, że nasze przepisy były nieostre, to tutaj wymiar odpowiedni do wielkości psa jest kompletnie nieostry, bo to każdy sobie uzna dowolnie. U nas było jasno powiedziane - ile kilogramów, taka wielkość kojca - powiedziała Łoboda.

- Mówiąc wprost, miejskie kawalerki prezydent proponuje zamienić na powierzchnię schowka na szczotki - ocenił Głogowski.

Łoboda podkreśliła, że propozycja prezydenta oznacza, że "z jednej niewoli zamkniemy psa w innej niewoli". - Ktoś będzie mógł zamknąć psa w kojcu wielkości nie większej niż klatka, bo tu nie ma żadnych obowiązkowych wymiarów - dodał.

W jej ocenie "pan prezydent chyba nie zrozumiał do końca, na czym polega nasz projekt i zaproponował swój, który jest oczywiście furtką, która pozwoli teraz Prawu i Sprawiedliwości zagłosować przeciwko odrzuceniu weta pana prezydenta".

Zapowiedziała, że koalicja rządowa będzie chciała odrzucić weto prezydenta. - Powiemy Prawu i Sprawiedliwości sprawdzam - czy rzeczywiście zależy im na dobru psów, czy jednak uznają, że grają w grę polityczną pana prezydenta, a zwierzęta są zakładnikami w tej grze - dodała Łoboda.

Zaznaczyła, że nie ma jeszcze decyzji Koalicji Obywatelskiej, co zrobić z projektem ustawy złożonym przez prezydenta. - Sądzę, że pan marszałek nada numer druku i ten projekt będzie procedowany i podejrzewam, że po prostu będziemy robić do niej poprawki takie, żeby jednak zapewnić psom lepsze bytowanie, a nie mieszkanie w klatce zamiast przywiązania do łańcucha - podkreśliła. 

Źródło: TOK FM, Fot. Michal Ryniak / Agencja Wyborcza.pl