advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Premier Słowacji grozi Ukrainie. "Jeśli w poniedziałek..."

PS
2 min. czytania
21.02.2026 13:38

Premier Słowacji Robert Fico zagroził w sobotę wstrzymaniem dostaw energii elektrycznej do Ukrainy, jeżeli w poniedziałek nie zostaną wznowione dostawy ropy naftowej przez rurociąg "Przyjaźń". Słowacja nie otrzymuje tą droga ropy od końca stycznia. Fico uważa, że Ukraina celowo wstrzymuje przesył.

Robert Fico
Robert Fico
fot. Alex Brandon/Associated Press/East News

- Jeśli w poniedziałek prezydent Ukrainy nie wznowi dostaw ropy, tego samego dnia poproszę odpowiednie słowackie firmy o zatrzymanie awaryjnych dostaw energii elektrycznej do Ukrainy - napisał Fico w sieci społecznościowej. Według niego tylko w styczniu tego roku do stabilizacji ukraińskiej sieci energetycznej potrzeba było dwukrotnie więcej takich awaryjnych dostaw niż w całym 2025 roku.

Fico napisał też, że od początku wojny Słowacja pomaga Ukrainie. Przypomniał, że na terytorium Słowacji przebywa około 180 tysięcy Ukraińców, kraj udziela pomocy humanitarnej i organizowane są wspólne posiedzenia rządów. - Robimy dla Ukrainy znacznie więcej niż niektóre inne kraje - stwierdził.

Fico: Zełenski postępuje "złośliwie"

Słowacja od końca stycznia nie otrzymuje dostaw rosyjskiej ropy za pośrednictwem biegnącego przez Ukrainę ropociągu "Przyjaźń", który został uszkodzony w rosyjskich nalotach. Według Ficy przepompownia w Brodach została już naprawiona, a wstrzymywanie dostaw to polityczna decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Zdaniem Ficy Zełenski nie chce zrozumieć pokojowego podejścia Słowacji i tego, że rząd w Bratysławie nie popiera wojny, dlatego postępuje wobec tego kraju "złośliwie".

- Najpierw wstrzymał dostawy gazu do Słowacji, powodując straty w wysokości 500 milionów euro rocznie. Teraz wstrzymał dostawy ropy, co powoduje kolejne straty i trudności logistyczne - podsumował Fico. Działania Zełenskiego wobec Słowacji nazwał wrogimi i zaznaczył, że decyzja o niezaangażowaniu się Bratysławy w najnowszą unijną pożyczkę wojskową dla Ukrainy w wysokości 90 mld euro była słuszna.

Źródło: PAP