Putin złożył Trumpowi propozycję. "Chciałby być częścią rozwiązania konfliktu"
- Rosjanie mają taki pomysł, że mogą być pomocni i usłużni, przyjmując wzbogacony uran, bo z jednej strony mogliby się przedstawić jako sojusznik Iranu, a z drugiej byłyby graczem w konstruowaniu całej mechaniki rozwiązania konfliktu - tak o propozycji Putina mówiła w TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
- Donald Trump powiedział, że wiele krajów wyśle okręty wojenne do zabezpieczenia cieśniny Ormuz;
- Tymczasem prezydent Rosji złożył propozycję prezydentowi USA;
- Dlaczego? W co gra Putin? Na te pytania odpowiedziała w TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w sobotę, że "wiele krajów" wyśle okręty wojenne, by razem z USA zabezpieczyć cieśninę Ormuz, blokowaną przez Iran. Wyraził nadzieję, że do regionu okręty skierują też Chiny, Francja, Japonia, Korea Południowa i Wielka Brytania. "W tym czasie Stany Zjednoczone będą piekielnie bombardować wybrzeże i nieustannie ostrzeliwać irańskie łodzie i statki. Tak czy inaczej, wkrótce cieśnina Ormuz będzie OTWARTA, BEZPIECZNA i WOLNA!" - zapewnił prezydent, odnosząc się do tego kluczowego szlaku transportowego dla ropy naftowej i gazu ziemnego, zamkniętego przez Iran w reakcji na amerykańsko-izraelskie ataki.
- Sojusznicy wcale się do tego nie palą, bo mają świadomość, co się faktycznie dzieje w okolicach Iranu i jak ryzykowna faktycznie mogłoby być ta operacja. Co więcej, minister spraw zagranicznych Iranu powiedział wprost, że oczywiście cieśnina Ormuz - tutaj cytuję - jest otwarta dla tych państw, które nie są wrogami Iranu. Krótko mówiąc: nie biorą udziału w ataku na Iran albo nie są sojusznikami państw, które biorą udział w ataku na Iran - skomentowała w TOK FM dr Agnieszka Bryc z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Zastrzegła przy tym, że strategią Iranu na ten konflikt - nie tyle na wygranie go, ale maksymalizowanie kosztów po stronie izraelskiej i amerykańskiej - jest rozlanie go na cały region. - Tylko po to, żeby stworzyć jeszcze większą presję przede wszystkim na Stany Zjednoczone, by albo ograniczyły atak, albo się z niego po prostu wycofały - dopowiedziała rozmówczyni Anny Piekutowskiej.
Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...
Quiz: Quiz dla dobrze poinformowanych. Sprawdź, czy jesteś na bieżąco!
"Putin chciałaby być częścią rozwiązania konfliktu"
Zabezpieczenie 450 kg irańskiego uranu, wzbogaconego do 60 proc., to jeden z głównych celów wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi - podkreślił Axios.
Serwis zaznaczył, że w teorii oferta Putina mogłaby pomóc w pozbyciu się irańskich zapasów nuklearnych bez konieczności wysyłania do Iranu amerykańskich i izraelskich sił lądowych. Rosja posiada broń jądrową i w przeszłości, w ramach umowy nuklearnej z 2015 r., na jej terytorium składowany był irański nisko wzbogacony uran.
- Skąd ta usłużność Putina? - pytała prowadząca "Poranek TOK FM".
- Putin chciałby być częścią rozwiązanie tego konfliktu, bo to też jest model rosyjski. Nie tyle wywołać konflikt, co być częścią uregulowania, bo to w zawsze powoduje, że czy to stany Zjednoczone, czy Izrael musiałyby rozmawiać i uzgadniać ważne kwestie właśnie z Rosją - odpowiedziała dr Agnieszka Bryc.
Przypomniała, że to nie pierwsza tego typu propozycja wystosowana do Amerykanów w kontekście irańskiego programu jądrowego. Wskazała, że padała ona także przed samym atakiem na Iran i wielokrotnie jeszcze wcześniej.
- Rosjanie mają taki pomysł, że mogą być pomocni i usłużni, przyjmując wzbogacony uran, bo z jednej strony mogliby się przedstawić jako sojusznik Iranu, protektor, który jednocześnie wspiera Iran, bo pomaga nie przejąć wzbogaconego uranu Amerykanom, a z drugiej byliby graczem w konstruowaniu całej mechaniki rozwiązania konfliktu - podsumowała ekspertka w TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP