,
Obserwuj
Świat

Teheran odrobił lekcje. "Irańczycy do rozmów nie wrócą"

3 min. czytania
28.02.2026 16:58

- Ta runda rozmów mogła być zakończona sukcesem w stopniu o wiele większym niż dwie poprzednie. I dokładnie tak samo, jak w zeszłym roku, negocjacje zostały przerwane przez atak izraelski - mówiła w TOK FM Karolina Cieślik-Jakubiak. Według ekspertki Irańczycy do rozmów nie wrócą.

bombardowanie Teheranu
bombardowanie Teheranu
fot. SalamPix/ABACA/Abaca/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Iran odpowiedział na atak Izraela i USA?
  • Dlaczego sobotni atak oznacza koniec negocjacji z Waszyngtonem?
  • Dlaczego konflikt może rozlać się na region?

Irańczycy byli gotowi na odwet

- Iran był w stanie zareagować bardzo szybko. To świadczy o tym, że wyciągnął wnioski z zeszłorocznych doświadczeń - stwierdziła Karolina Cieślik-Jakubiak w Specjalnym Programie TOK FM. Iran na sobotni atak Izraela i USA odpowiedział wystrzeleniem rakiet. Władze Bahrajnu przekazały wiadomość o ataku rakietowym na kwaterę główną amerykańskiej V Floty w stolicy tego kraju, Manamie. Stacja CNN poinformowała o wybuchach słyszanych w Katarze i Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie również znajdują się amerykańskie bazy.

Jak podkreśliła orientalistka i iranistka, nie jest to sytuacja analogiczna na reakcję Iranu na atak USA i Izraela w zeszłym roku. - Irańczycy byli gotowi na o wiele szybszy odwet i przestawienie się na wektory zarządzania wojennego - skomentowała Karolina Cieślik-Jakubiak w rozmowie z Maciejem Głogowskim. Zarówno prezydent Iranu Masud Pezeszkian, jak i najwyższy przywódca Ali Chamenei - wyjaśniła ekspertka - zostali szybko przetransportowani do bezpiecznych lokacji.

Redakcja poleca

Koniec negocjacji na linii Waszyngton-Teheran

Sobotni atak na Iran - w opinii gościni TOK FM - oznacza "absolutny koniec negocjacji". W piątek zakończyła się trzecia runda spotkań negocjacji między Waszyngtonem a Teheranem, w których pośredniczył Oman.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Exposé Sikorskiego, orędzie Trumpa, zamieszki w Meksyku. Jesteś na bieżąco? [QUIZ]

1/10 Amerykański Sąd Najwyższy zdecydował w piątek, że Donald Trump nie miał prawa nakładać uniwersalnych, globalnych ceł w oparciu o tzw. IEEPA, czyli International Emergency Economic Power Act. Jak zareagował amerykański prezydent?

- Mieliśmy informacje zdradzone przez omańskiego ministra spraw zagranicznych sugerujące, że ta runda rozmów mogła być zakończona sukcesem w stopniu o wiele większym niż dwie poprzednie. I dokładnie tak samo, jak w zeszłym roku, zostały one przerwane przez atak izraelski - wytłumaczyła Karolina Cieślik-Jakubiak. Według iranistki to "jednoznaczny dowód na to, że Irańczycy do rozmów nie wrócą".

Przedstawiciele Iranu - co podkreśliła gościni TOK FM - już wcześniej deklarowali bardzo ograniczone zaufanie do Waszyngtonu. - Jeśli ataki mają być pewną próbą sił, by postawić Iran do pionu i zmuszenia go do tego, by usiąść do stołu na warunkach dyktowanych przez Waszyngton, to - znając sposób, w jaki Iran prowadzi dyplomację i politykę zagraniczną - Iran negocjować już nie będzie - oceniła Karolina Cieślik-Jakubiak.

Iran to nie Wenezuela. O strategii obronnej Iranu

Iranistka zaznaczyła, że Iran jest "doskonale świadomy dysproporcji sił", dlatego też próbuje "wciągnąć" w konflikt jak największą liczbę państw regionalnych i rozszerzyć arenę działań wojennych. - To element szerszej strategii obronnej Iranu: konfrontują o wiele bardziej nowoczesne zaplecze militarne Stanów Zjednoczonych szybko produkowanymi, tanimi narzędziami takimi jak rakiety czy drony - wskazała ekspertka.

Rozmówczyni Macieja Głogowskiego zgodziła się z redaktorem, że trudno sobie wyobrazić scenariusz ewentualnego obalenia reżimu przez Amerykanów obecnych na miejscu. - To nie byłaby operacja tak szybka i skuteczna, jak mieliśmy okazję obserwować to w przypadku Wenezueli - wyjaśniła Karolina Cieślik-Jakubiak. I zwróciła uwagę na to, co można było zrozumieć z wystąpień Donalda Trumpa oraz Binjamina Netanjahu.

- Obaj politycy bardzo wyraźnie adresowali swoje przemówienia również do samych Irańczyków, sugerując, że drugą częścią tej operacji mogliby być sami Irańczycy, którzy - korzystając z momentu - wzięliby sprawę w swoje ręce - mówiła Karolina Cieślik-Jakubiak w TOK FM.

Źródło: TOK FM