Robert Fico przemówił pierwszy raz od zamachu. I od razu zaatakował. "Ofiar może być więcej"
Premier Słowacji Robert Fico w swoim pierwszym wystąpieniu od zamachu powrócił do wypadków sprzed kilku tygodni. - Nie mam powodu, by wierzyć, że był to atak samotnej, obłąkanej osoby - ocenił. Ujawnił, że kilka tygodni wcześniej ostrzegał swoich ministrów o możliwym zamachu na kogoś z obozu rządowego. - Nie, nie miałem żadnych informacji wywiadowczych, ale moje 32-letnie doświadczenie w polityce ostrzegło mnie - zauważył.
Fico wydał oświadczenie. 'Jedyna słuszna opinia'
Odniósł się też do aktualnej sytuacji w Unii Europejskiej, podkreślając, że on sam zawsze propagował prawo do sprzeciwu i nie zgadza się z polityką 'jedynie słusznego poglądu', którą teraz mają forsować niektóre z najważniejszych zachodnich demokracji. - Pewna siebie, suwerenna słowacka polityka zagraniczna, oparta na członkostwie w UE i NATO, ale zorientowana w stronę czterech kierunków świata, po prostu nie jest w modzie - oświadczył. Nawiązał do wojny na Ukrainie, przypominając często krytykowane stanowisko swoje partii Kierunek (Smer) oraz podkreślając, że krytyków polityki zorientowanej na współpracę z NATO nazwano 'rosyjskimi agentami'.
'Nie będzie się cackał'. Kto przejmie pałeczkę po Ficy? Padło nazwisko
- Podczas spotkania Grupy Wyszehradzkiej doszło do próby, na szczęście nieudanej, rozbicia tej ważnej struktury, ponieważ Słowacja i Węgry mają odmienne (od Polski i Czech) poglądy na niektóre kwestie międzynarodowe - powiedział premier. Jego zdaniem wcześniejsze rządy w pełni podporządkowały się interesom dużych krajów; 'przyjęły koncepcję jedynej słusznej opinii' i dołączyły do państw dążących do militarnego rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Dodał również, że w latach 2020-23 na Słowacji dochodziło do masowych naruszeń prawa karnego w celu likwidacji opozycji.
Fico wydał oświadczenie. Ostrzega, że 'ofiar może być więcej'
Według premiera nikt nie dostrzegał wówczas agresji ze strony jego przeciwników politycznych. - Ani media, ani organizacje pozarządowe, ani głowa państwa, ani Bruksela, ani NATO - oświadczył Fico. W ocenie szefa rządu nienawiść i agresja osiągnęły apogeum po sukcesie Petra Pellegriniego w kwietniowych wyborach prezydenckich. Fico oznajmił, że jeśli obecna opozycja będzie nadal podejmować takie działania, 'horror 15 maja' będzie kontynuowany, a 'ofiar będzie więcej'. - Nie wątpię w to ani przez chwilę - dodał.
W pierwszym komentarzu po opublikowaniu nagrania premiera, lider opozycyjnej partii Postępowa Słowacja (PS) Michal Szimeczka ocenił, że było ono rozczarowujące. - Cieszę się, że Robert Fico czuje się lepiej. Niestety, w jego polityce nic się nie zmieniło - zauważył.
Obserwatorzy zwrócili uwagę, że wystąpienie rannego premiera zostało opublikowane tuż przed zakończeniem kampanii poprzedzającej wybory do Parlamentu Europejskiego. Słowacy będą wybierać europarlamentarzystów w sobotę. Ostatnie sondaże przewidywały niewielką wygraną partii Ficy nad opozycyjnym PS. Środowe wystąpienie Ficy może jednak zwiększyć różnicę pomiędzy tymi ugrupowaniami.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły