advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Europa i USA mają dość. Triki chińskich platform, jak dostać się do naszych kieszeni [TECHSTORIE]

Joanna Sosnowska, Sylwia Czubkowska, Katarzyna Michałowska
2 min. czytania
29.10.2024 19:00
Temu i Shein mają na zachodzie już potężnie ugruntowaną pozycję, pieniądze i dużą grupę odbiorców. A przez to zmuszają cały rynek do tego, by grał według ich zasad. Jakie to zasady? I jakim cudem na Temu jest jeszcze taniej niż na AliExpress? Czy rządy zachodu mają argumenty, by stawiać tamę chińskim produktom?
|
|
fot. Mateusz Skwarczek / tokfm.pl

Zbliża się jedno z najważniejszych chińskich świąt: Dzień Singla. Chińskie sklepy ruszą z przecenami i promocjami. To będzie jak potężna fala uderzeniowa, bo każda chińska platforma e-handlu zamierza targetować klientów wszystkimi możliwymi kanałami. Możemy zatem spodziewać się prawdziwego zalewu reklam plastikowych zabawek za 3 zł, czy sukienek z poliestru za 8 zł. Dlaczego jest tak tanio?

Poważna zmiana, która może pociągnąć za sobą wiele wyzwań w e-handlu

15,67 mln Polaków według Megapanelu odwiedziło w sierpniu stronę Temu, spędzając na niej średnio ponad 44 minuty. Lepszy wynik z serwisów e-handlu ma tylko Allegro z niecałymi 19 mln odwiedzających. Oczywiście, nie każdy odwiedzający to klient, ale przy tak długim średnim czasie korzystania można sądzić, że jednak ogromna część nie tylko ogląda. Analitycy Goldman Sachs ogłosili w połowie roku, że Temu prawdopodobnie sprzeda w tym roku towary o wartości 45 mld dol.

'Śmiertelnie niebezpieczne produkty dla dzieci i niemowląt'

Wobec chińskich produktów sprzedawanych zarówno w USA, jak i w Europie pojawiają się zarzuty. Bo jest prawdziwy wysyp analiz, raportów i pism procesowych, które uderzają w alarmistyczne tony. I być może mają do tego powody. Chodzi m.in. o zarzuty pracy niewolniczej i tzw. 'krwawej bawełny' z chińskiej prowincji Xinjiang, gdzie do pracy w nieludzkich warunkach mają być zmuszani Ujgurowie.

Warto wspomnieć o propozycji amerykańskiej Komisji Bezpieczeństwa ds. Produktów Konsumenckich, która we wrześniu wezwała do gruntownej kontroli Temu i Shein powołując się na doniesienia medialne, że można na nich kupić 'śmiertelnie niebezpieczne produkty dla dzieci i niemowląt'.

W październiku pojawił się też w Europie raport Toy Industry of Europe, czyli Europejskiego Stowarzyszenia Zabawek, według którego aż 80 proc. zabawek kupionych przez internet nie spełnia unijnych norm. Przy czym tu ważny disclaimer: TIE kupiło zabawki na różnych platformach, także zachodnich. Okazało się, że 8/10 nie spełnia wymagań bezpieczeństwa.

Mało tego - Toy Industry of Europe w lutym testowało zabawki wyłącznie z Temu. Kupili 19 zabawek i stwierdzili, że żadna z nich nie spełnia europejskich wymogów, a 18 było wręcz niebezpiecznych dla dzieci. W odpowiedzi Temu podobno szybko je wycofało.

Więcej w podcaście "Techstorie". Zapraszają Sylwia Czubkowska i Joanna Sosnowska. W odcinku swoją wiedzą dzielą się eksperci - Monika Chmielińska, prezeska Polskiego Stowarzyszenia Branży Zabawek i Artykułów Dziecięcych oraz Ignacy Święcicki, kierownik zespołu gospodarki cyfrowej w Polskim Instytucie Ekonomicznym.

To świetna okazja, by zacząć słuchać! W TOK FM Premium czeka na Ciebie mnóstwo świetnych podcastów. A mieć je możesz taniej - na zawsze! >>>>