Węże, karaluchy i grzebanie żywcem. Jak Iran stał się dyktaturą? "Szach wysunął Chomeiniemu piłkę do smecza"
Iran w wyniku rewolucji stał się dyktaturą. Rządy szacha wcale nie były marszem ku demokracji i westernizacji. - Krwawe i dyktatorskie formy rozprawiania się z oponentami tylko podsycały niezadowolenie, a to z kolei zinstrumentalizował Chomeini z komfortowego zachodu, podsycając iskrę niezadowolenia w kraju - mówił w TOK FM Arkadiusz Stempin.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W jaki sposób irański szach utracił władzę na rzecz ajatollaha?
- Dlaczego Chomeiniego wsparł Związek Radziecki?
Jak to się stało, że Iran w wyniku islamskiej rewolucji przestał być krajem rządzonym przez szachów i stał się islamską dyktaturą, którą pozostaje do dziś? O obaleniu Rezy Pahlawiego przez ajatollaha Ruhollaha Chomeiniego opowiadał gość audycji "Maciej Zakrocki przedstawia", prof. Arkadiusz Stempin.
Rządzący Iranem Pahlawi otaczał się zbytkami, podczas gdy irańskie społeczeństwo biedowało. - Szach wysunął piłkę do smecza Chomeiniemu. Który w latach sześćdziesiątych opuścił Iran i przeprowadził się najpierw do Turcji, później Meksyku, a finalnie znalazł się na wygnaniu pod Paryżem. Oczywiście każdą taką sytuację, która krępowała szacha, dyskontował dla siebie - opowiadał.
Łącznie z wielkim przyjęciem na pustyni w 1971 roku - hucznymi obchodami 2500-lecia powstania Imperium Perskiego, które mogły kosztować nawet 200 mln dolarów.
Farbowany demokrata
- Właściwie od 1971 roku akcje szacha we własnym społeczeństwie spadały, pomimo że duże zurbanizowane segmenty społeczeństwa odcinały kupony od tego, co szach robił - co pan nazwał słusznie westernizacją. Ale jednocześnie właśnie tu ten wektor negatywny okazał się silniejszy. Pomimo petrodolarów Iran pogrążał się w ekonomicznej zapaści - mówił Stempin.
Ważniejszym wektorem był właśnie czynnik ekonomiczny, "który podmywał zasługi szacha na gruncie demokratyzacji, westernizacji kraju".
Jak jednak dodał Stempin, z demokratyzacją byłby jednak ostrożny, bo Pahlawi "zaciskał knebel społeczeństwu, tępił wszelkie formy niezadowolenia".
- Wysyłał masowo oponentów do więzień. To były klatki pełne jadowitych węży, zdarzały się kary pod postacią kartonów z karaluchami albo zasypywanie żywcem ludzi w piasku - mówił.
- Jeżeli mówimy o nieskuteczności błogosławieństwa demokratyzacji i westernizacji kraju przez Rezę Pahlawiego i braku sukcesów w społeczeństwie, musimy mieć na uwadze te krwawe i dyktatorskie formy rozprawiania się z oponentami, które tylko podsycały niezadowolenie, a to z kolei instrumentalizował Chomeini z komfortowego zachodu, podsycając iskrę niezadowolenia w kraju - zaznaczył Stempin.
Ajatollah na pasku KGB
Dlaczego jednak ajatollaha i islamistę wspierały służby specjalne Związku Radzieckiego czy Niemieckiej Republiki Demokratycznej? - Mamy geopolityczną mapę świata, w której dwubiegunowość wyznacza oś polityczną. Po jednej stronie blok radziecki, Układ Warszawski, po drugiej stronie NATO i wolny świat ze Stanami Zjednoczonymi. Na obszarze tak zwanego Trzeciego Świata, do którego zaliczał się Iran, rozgrywa się walka o dusze, walka o pozyskanie tego Trzeciego Świata, światowej opinii publicznej. Tę walkę w dobie prezydentury Cartera Związek Radziecki wygrywa - mówił Stempin.
Gość Macieja Zakrockiego przypomniał opinię jednego z historyków, którego zdaniem to właśnie słabość Ameryki doby Jimmy’ego Cartera najbardziej przyczyniła się do wzrostu znaczenia ZSRR.
- Związek Radziecki potrzebował Iranu jako zaplecza w kontekście planowanej akcji w Afganistanie, więc Iran nie był wyciągnięty z butelki, a osoba Chomeiniego krytykującego formalnie prozachodniego, proamerykańskiego szacha była kolejną piłką meczową dla Rosjan - tłumaczył Stempin.
Chomeini był na emigracji inwigilowany przez agentów państw komunistycznych - KGB i Stasi. - Nie okazał się niełasy na ten flirt. Jesteśmy w dwubiegunowym świecie. Nie ma opcji trzeciego wyjścia albo jest się za jednym, albo za drugim. Skoro szach był formalnie proamerykański, to Chomeini musiał być proradziecki. Stąd odzew na inwigilację ze strony Stasi - wyjaśniał gość TOK FM.
Źródło: TOK FM