Sędziowie rezygnują z funkcji i starań o awans. Tuż przed wejściem w życie ustawy kagańcowej

Sędziowie rezygnują z funkcji tuż przed wejściem w życie ustawy, która z jednej strony zamyka im usta, a z drugiej - praktycznie likwiduje samorząd sędziowski. W oświadczeniach piszą, że nie zgadzają się z tymi zmianami, dlatego podejmują decyzję o odejściu.

W środę swoją decyzję ogłosił znany i szanowany w środowisku prawniczym sędzia Sądu Najwyższego, Stanisław Zabłocki. Dziś, czyli w przeddzień wejścia w życie tzw. ustawy kagańcowej, przechodzi w stan spoczynku. "Są chwile, w których trzeba powiedzieć: NIE. Są momenty, w których takie NIE musi wybrzmieć, również po to, aby o wolnych sądach pamiętali wolni ludzie. Zatem mówię NIE, nie przyłożę ręki do procedowania w oparciu o ustawę, której rozwiązania uważam za sprzeczne z przepisami polskiej Konstytucji oraz z wartościami uznawanymi na fundamenty prawa unijnego. Dlatego też przechodzę w stan spoczynku w przeddzień wejścia tej ustawy w życie" - napisał Stanisław Zabłocki w specjalnym oświadczeniu. 

Pisaliśmy też m.in. o sędzi z Lublina, Annie Samulak, która swój wniosek o przejście w stan spoczynku złożyła już wcześniej. Też z powodu tzw. ustawy kagańcowej.

Ale sędziowie rezygnują też z zajmowanych funkcji i awansów. Ile jest takich rezygnacji w skali kraju - trudno oszacować. O części z nich informuje Stowarzyszenie Sędziów "Iustitia". 

Sędziowie nie chcą być funkcyjni

To m.in. sędzia Joanna Hetnarowicz-Sikora, która w Sądzie Okręgowym w Słupsku była koordynatorem do spraw współpracy międzynarodowej i praw człowieka. W liście do kolegów napisała, że nie ma wątpliwości, że stanowione w Polsce prawo jest złe, a ustawa, która wejdzie w życie, pozbawia sędziów niezawisłości. "Bowiem pod groźbą wydalenia z zawodu zakazuje im wykonywania orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 listopada 2019 roku" - pisze pani sędzia. "Ustawa wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za wydawanie orzeczeń sprzecznych z oczekiwaniami władzy politycznej. Ustawa łamie także Konstytucję RP, zakazując sędziom rozproszonej kontroli konstytucyjności ustaw" - czytamy w oświadczeniu.

Z funkcji wiceprezesa Sądu Rejonowego w Bydgoszczy zrezygnowała z kolei Monika Maćkowiak. Wskazała m.in., że nie widzi efektywnych możliwości obrony niezawisłości i niezależności sędziowskiej z pozycji osoby funkcyjnej w realiach narzuconych nową ustawą. "Nie widzę obecnie dla siebie miejsca w strukturze administracyjnej sądu, ponieważ moje jej postrzeganie diametralnie różni się od wizji obecnych władz (…). W tej sytuacji, jeśli rzeczywiście chcemy jeszcze skutecznie zawalczyć o ocalenie fundamentów Państwa Prawa, możemy to zrealizować tylko poza strukturami administracyjnymi. W skali kraju nie jestem jedyną osobą, która podjęła taką decyzję i sądzę, że będzie nas więcej" - napisała sędzia Monika Maćkowiak.

W Szczecinie z funkcji wizytatora do spraw karnych zrezygnował sędzia Maciej Kawałko. Z podobnych przyczyn. "Dzisiaj to moje doświadczenie zawodowe i wiedza prawnicza nakazują mi jasno powiedzieć, że stanowione prawo, dotyczące ustroju sądów powszechnych, jest złe. Jest ono sprzeczne z Konstytucją RP i wiążącym Polskę prawem międzynarodowym. Jest też złe, gdyż godzi w istotę niezależności sądownictwa, likwidując resztki gwarancji niezawisłości sędziego, a także resztki samorządności sędziowskiej" - napisał sędzia.

"Zamierzam pełnić służbę już wyłącznie jako sędzia, nie zaś jako współpracownik organów, instytucji i osób psujących polski porządek prawny. Uważam, że w obecnych realiach rzeczywiste działania o ocalenie fundamentów Państwa Prawa mogą być podjęte tylko poza strukturami administracyjnymi" - napisał sędzia Maciej Kawałko. 

Rezygnacje z funkcji, ale i z awansu

Część sędziów, którzy brali udział w procedurze awansowej, po uchwale trzech izb Sądu Najwyższego wycofuje się z niej. Taka jest m.in. decyzja sędziów z Olsztyna. "Mając świadomość wagi zarzutów dotyczących procedur konkursowych w postępowaniu przed Krajową Radą Sądownictwa wyrażonych w uchwale trzech izb Sądu Najwyższego(…) oraz konsekwencji powołania na urząd sędziego w takich warunkach, wycofaliśmy swoje kandydatury zgłoszone na wolne stanowiska w Sądzie Okręgowym w Olsztynie" - napisali sędziowie w oświadczeniu. Dodajmy, że jest to ten sam sąd, w którym orzeka sędzia Paweł Juszczyszyn.

Oświadczenie sędziów z OlsztynaOświadczenie sędziów z Olsztyna tokfm.pl

Rezygnują też m.in. sędziowie z Łodzi. - Sędziowie, którzy rezygnują z udziału w procedurze awansowej, robią to bez wątpienia w związku z uchwałą trzech izb Sądu Najwyższego. Wynika z niej, że ich status mógłby być kwestionowany w związku z tym, że zostaliby powołani przez upolitycznioną Krajowa Radę Sądownictwa - mówi sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik stowarzyszenia "Iustitia".

Jak jest w innych miastach? - Z tego, co wiem, takie decyzje nie wymagają uzasadnienia, dany kandydat po prostu wykonuje określone czynności w systemie elektronicznym. W związku z powyższym nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi, jakie były ewentualne powody wycofania się poszczególnych sędziów z procedury awansowej - napisał nam sędzia Michał Tomala z Sądu Okręgowego w Szczecinie.

- W ostatnim czasie trzech sędziów wycofało się z procedury awansowej, nie podając przyczyn takiej decyzji - przekazał nam z koli sędzia Janusz Sulima, rzecznik Sądu Apelacyjnego w Białymstoku.

Podobną odpowiedź dostaliśmy z Gdańska. - Zgłoszenie i wycofanie kandydatury dokonywane jest w drodze e-nominacji i dokonuje go samodzielnie osoba zgłaszająca swoją kandydaturę na wolne stanowisko sędziowskie. Sąd Apelacyjny jest wprawdzie informowany przez system Workflow o wycofaniu kandydatury, niemniej jednak nie jest informowany o przyczynach takiej decyzji - przekazała nam Joanna Organiak z Sądu Apelacyjnego.

Ale nie wszędzie mamy do czynienia z rezygnacjami z ubiegania się o awans. "W okresie od 23 stycznia br., tj. od ogłoszenia uchwały połączonych trzech izb Sądu Najwyższego, w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach nie odnotowano wycofania się sędziów z procedury awansowej" - przekazał nam rzecznik Sądu Apelacyjnego, Robert Kirejew. Dodał jednak: "Pełnymi informacjami na temat rezygnacji kandydatów na sędziów w interesującym Panią okresie powinien dysponować organ działający obecnie jako Krajowa Rada Sądownictwa".

Wysłaliśmy do nowej Krajowej Rady Sądownictwa pytania w tej sprawie - czekamy na odpowiedź. 

"Iustitia" apeluje: sędziowie z list poparcia, ujawnijcie się

Jednocześnie, w nawiązaniu do publikacji przez portal wpolityce.pl nazwisk 368 sędziów, którzy mieli złożyć podpisy na listach poparcia dla kandydatów do neoKRS, Stowarzyszenie Sędziów "Iustitia" apeluje, by wymienieni sędziowie wskazali, kogo konkretnie poparli. "SSP <Iustitia> zwraca się z prośbą do sędziów, których nazwiska figurują na opublikowanej liście, bądź którzy faktycznie udzielili poparcia kandydatom do Rady o poinformowanie, czy i któremu/którym kandydatowi/kandydatom do Rady udzielili poparcia. Poprosimy o szybkie przesłanie tej informacji na adres biuro@iustitia.pl" - czytamy na stronie "Iustitii". - Dopiero, gdy dowiemy się, które osoby podpisały się pod poszczególnymi kandydaturami, będziemy mogli ocenić, czy poszczególne osoby zostały ważnie zgłoszone. Stąd nasza prośba - mówi Bartłomiej Przymusiński.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (12)
Ustawa kagańcowa wchodzi w życie. Sędziowie rezygnują z funkcji i awansów
Zaloguj się
  • marudna.maruda

    Oceniono 8 razy 6

    Z jednej strony brawo, bo honorowi i odpowiedzialni. Z drugiej- Ziobro się cieszy, bo zostaną mu wierni bezkrytycznie, gotowi na wszystko, żeby zadowolić najlepszą władzę i zgnoić przeciwników czy oponentów.

  • alben albus

    Oceniono 8 razy 6

    Odważni prawi ludzie wierni Konstytucji szanujący praworządność, nie plamiąc własny majestat zawodu sędziowskiego i oby takich jak oni było najwięcej. Wyrazy najwyższego uznania bo nie tylko oni są ofiarami autorytarnegj władzy pisu...

  • C ZA

    Oceniono 5 razy 3

    I tak to ten nasz kraj szlag trafia. Na naszych oczach powstaje druga Rosja i druga Turcja.

  • Lech Pawluk

    Oceniono 4 razy 2

    UZNANIE I SZACUNEK DLA OSOBOWOŚCI tym SĘDZIOM za dotrzymanie słowom PRZYSIĘGI i z detyrminacją przestrzegania zapisów zawartych w USTAWIE ZASADNICZEJ. Tylko ludzi zdrowych moralnie i z tzw KRĘGOSŁUPEM stać na taki heroizm i patriotyzm.

  • Oceniono 4 razy 2

    Niestety my czyli zwykli obywatele zostaniemy tam gdzie jesteśmy czyli w opresji ziobrowej sprawiedliwości.

  • liwia01

    Oceniono 3 razy 1

    Dobra ci tak,glupi suwerenie,tylko na to ,durniu , zasługujesz. Uwaga, durnie obrażalskie to nie są inwektywy ani mowa nienawiści,tylko stwierdzenie faktu.Jeseście Polacy,durni.

  • dziadek-5

    Oceniono 1 raz -1

    To nie jest honorowe odejście, to jest dezercja. Owszem, pozostanie na stanowisku i podejmowanie decyzji zgodnych z sumieniem drogo by ich kosztowało, ale honor nigdy nie był tani.
    Za dużo wymagam?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX