Afera Pegasusa. "GW": CBA nagrywało rozmowy Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem

Podczas inwigilowania mecenasa Romana Giertycha CBA dzięki Pegasusowi ściągnięto z telefonu adwokata również jego prywatne rozmowy, m.in. z obecnym szefem PO Donaldem Tuskiem - informuje poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza".
Zobacz wideo

"To, że w materiałach prokuratury znajdują się zapisy rozmów Giertycha prowadzonych za pomocą internetowych komunikatorów - możliwe do zdobycia wyłącznie dzięki systemowi Pegasus - potwierdziliśmy w dwóch niezależnych od siebie źródłach: w służbach specjalnych i w prowadzącej postępowanie prokuraturze" - pisze "Gazeta Wyborcza".

Cytowany przez gazetę informator ze służb specjalnych twierdzi, że Giertych inwigilowany był przez trzy miesiące.

"GW" przypomina, że wcześniej włamanie do telefonu Giertycha wykryli specjaliści z kanadyjskiego Citizen Lab Uniwersytetu w Toronto, o czym jako pierwsza napisała agencja Associated Press. Jak wskazuje gazeta, eksperci stwierdzili, że w 2019 r. włamywano się Pegasusem do urządzenia prawnika co najmniej 18 razy.

"Służby oficjalnie sprawy nie komentują. Nieoficjalnie inwigilację Giertycha tłumaczą prowadzonym śledztwem dotyczącym rzekomego wyprowadzania pieniędzy ze spółki Polnord należącej przed laty do biznesmena Ryszarda Krauzego" - czytamy.

"GW" pisze, że "ściągając zawartość telefonu Giertycha, służby weszły w posiadanie również jego korespondencji i rozmów z politykami opozycji, których reprezentował, jako prawnik, m.in. z Donaldem Tuskiem i senatorem KO Stanisławem Gawłowskim oskarżonym o przyjmowanie łapówek w tzw. aferze melioracyjnej w Zachodniopomorskiem".

Pegasusem w przeciwników politycznych

Mec. Roman Giertych nie był, wobec którego rządzący mieli wykorzystywać Pegasusa. Inwigilacja przy użyciu izraelskiego systemu miała być też stosowana wobec prof. Ewy Wrzosek, która chciała wyjaśnić sprawę organizacji wyborów kopertowych. Śledzono też Krzysztofa Brejzę, w czasie gdy kierował sztabem wyborczym KO. Oba przypadki inwigilacji potwierdzili eksperci z Citizen Lab.

"Gazeta Wyborcza" informowała też, że Pegasus wykorzystywany był przez służby do podsłuchiwania polityków obozu rządowego. W tym gronie miał być m.in. były rzecznik PiS Adam Hofman.

Sprawą wykorzystywania Pegasusa wobec przeciwników politycznych bada senacka komisja. Prawdopodobne jest też, że w Sejmie powstanie komisja śledcza. Choć sprzeciwia się temu PiS, to pomysł zyskał poparcie nie tylko KO i PSL, ale również Pawła Kukiza.

DOSTĘP PREMIUM