Nie chcą powtórki tej katastrofy - postulaty kontrolerów lotów w dużej mierze dotyczą bezpieczeństwa

Nowe przepisy PAŻP zakładają możliwość obecności na zmianie tylko jednego kontrolera lotów. Polscy kontrolerzy nie chcą tak pracować. Czym to się może skończyć, przypomina tragedia z 2002 roku.

Po świętach kontrolerzy lotów i władze Państwowej Agencji Żeglugi Powietrznej (PAŻP) wracają do rozmów.  Konflikt, który trwa od końca 2021 roku, dotyczy nowego regulaminu dotyczącego warunków zatrudnienia i płac, którego część pracowników nie zaakceptowała i rozpoczęła protest.

Kontrolerzy lotów boją się zaniżenia standardów bezpieczeństwa na polskich lotniskach

Jak mówił w ubiegły czwartek (14.04.2022) wiceminister infrastruktury Marcin Horała, tydzień pracy kontrolera lotu to jest 30 godzin, w tym 25 proc. przeznaczone na odpoczynek w miejscu pracy. Ile zarabia kontroler lotu? Jak przekazał Horała, średnia pensja w starych regulacjach płacowych - sprzed zmian regulaminu wynagradzania - to było ok. 45 tys. złotych miesięcznie, a po zmianach będzie to ok. 30-32 tys. zł brutto miesięcznie. Horała zapowiedział też możliwość powrotu do wyższych stawek, kiedy PAŻP nadrobi straty spowodowane pandemią. Miałoby to trwać 1-2 lata.

Protest kontrolerów lotu nie jest związany jedynie z nowymi stawkami za wykonywaną pracę. Pracownicy PAŻP musieliby zaakceptować również gorsze warunki wykonywania zawodu, które zaniżają standardy bezpieczeństwa w agencji. 

Jak informuje Wyborcza.pl, chodzi m.in. o system pracy operacyjnej w trybie jednostanowiskowym - przed pandemią kontrolerzy lotów pracowali w zespołach, zwykle dwuosobowych. Nowe przepisy znacznie obniżyły poziom bezpieczeństwa ruchu lotniczego, rośnie również poziom stresu u kontrolera, co także może się przyczynić do pomyłek w pracy. 

Jedna z największych katastrof lotniczych w powojennej Europie. Wśród przyczyn - osłabiona kadra kontrolerów lotów 

Ograniczenie kadry kontrolerskiej było jedną z przyczyn jednej z największych katastrof lotniczych, jakie miały miejsce w czasach powojennych. Chodzi o zderzenie dwóch samolotów w nocy z 1 na 2 lipca 2002 roku nad niemieckim miastem Überlingen znajdującym się na granicy niemiecko-szwajcarskiej, nad Jeziorem Bodeńskim. Za kontrolę ruchu lotniczego w tym rejonie odpowiadał ACC Zurych. O godz. 23:35 miały się minąć dwa samoloty – rosyjski pasażerski Tupolew Tu-154 wiozący dzieci i ich opiekunów na wakacje do Barcelony oraz transportowy Boeing 757 należący do DHL, lecący z włoskiego Bergamo do Brukseli. W wyniku błędu kontrolera zamiast się minąć, maszyny zderzyły się i runęły na ziemię

W krytycznym momencie kontroler lotów nie usłyszał informacji podanej przez jednostkę transportową z Bergamo, iż samolot obniża poziom lotu. Dlatego poinformował pilota rosyjskiego Tupolewa o możliwości zmniejszenia wysokości lotu. Obie maszyny znalazły się w locie nurkowym, lecąc wprost na siebie.

Wśród przyczyn tej tragedii inspektorzy lotnictwa wymieniali m.in. ograniczoną kadrę kontrolerów lotów na nocnej zmianie w centrum kontroli ruchu lotniczego. W czasie, gdy doszło do katastrofy, na zmianie był tylko jeden pełnoprawny kontroler i asystent, jednak ten drugi wyszedł na dłuższą przerwę. Pozostały na miejscu kontroler lotów obserwował dwa stanowiska kontroli odległe od siebie o 1 metr. Te dwa stanowiska ukazywały sytuację na niebie w dwóch różnych skalach i pracowały na różnych częstotliwościach radiowych. Oprócz tego, pozostały na stanowisku kontroler lotów zajmował się, poza dwoma wspomnianymi lotami, jeszcze trzecim – Airbusem A320 podchodzącym do lądowania na lotnisku Friedrichshafen.

Nowe przepisy zmniejszą bezpieczeństwo na polskim niebie. Kontrolerzy lotów są pod coraz większą presją

Praca kontrolera lotów jest wyjątkowo stresująca i wykonywana pod presją, dlatego kontrolerzy ruchu lotniczego w wielu krajach przechodzą na emeryturę na długo przed ukończeniem 60. roku życia. Praca kontrolera lotów wymaga wyjątkowej koncentracji oraz umiejętności podejmowania szybkich decyzji, jak również wielozadaniowości, dobrej pamięci oraz wzroku. Uznaje się, że te zdolności maleją z upływem lat. Z tego też powodu bardzo ważne jest, aby kontrolerzy nie pracowali w pojedynkę.

Ograniczenie kadry wynikające z nowych warunków zatrudnienia w PAŻP może dodatkowo obciążyć kontrolerów lotów. Skutki stresu i zmęczenia mogą być bardzo niebezpieczne dla ruchu lotniczego.

Resort infrastruktury szuka nowych rozwiązań. Będzie praca w Polsce dla kontrolerów lotów z zagranicy

Jak informuje PAP, resort infrastruktury przygotował projekt przepisów, które mają umożliwić zatrudnianie w Polsce kontrolerów z zagranicy. Rząd chce w ten sposób wypełnić ew. lukę po odejściu części polskiej kadry PAŻP.

Kontrolerzy z zagranicy formalnie już dziś mogą pracować w Polsce, jednak muszą się biegle posługiwać językiem polskim. Nowe przepisy mają znieść ten obowiązek, wymagana będzie jedynie znajomość angielskiego.

Jak powiedział wiceminister infrastruktury Marcin Horała, dodatkowym rozwiązaniem jest też "wojskowa kontrola przestrzeni powietrznej".

DOSTĘP PREMIUM