Sejm za likwidacją Izby Dyscyplinarnej. Czy to odblokuje nam fundusze unijne? Prawnicy mają obawy

W czwartek, 26 maja, Sejm zdecydował o losach Izby Dyscyplinarnej. Chodziło o prezydencki projekt zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym, który między innymi przewidywał likwidację Izby. Czy powołanie nowej organizacji dyscyplinarnej to tylko zmiana nazwy? Czy KE zaakceptuje więc KPO dla Polski i uruchomi blokowane dotąd pieniądze?

"Pieniądze za praworządność". 3 kroki milowe do funduszy dla Polski

Posłowie zdecydowali i likwidacja Izby Dyscyplinarnej stanie się faktem, jeśli zgodzi się na to także Senat. Sejm przyjął wczoraj, z poprawkami, prezydencki projekt zmian w ustawie, który miał być receptą na pat jaki powstał pomiędzy Polską i Komisją Europejską, a w efekcie doprowadził do wstrzymania środków z Funduszu Odbudowy oraz przedłużającego się braku akceptacji dla naszego Krajowego Planu Odbudowy (KPO).

Po wielu miesiącach negocjacji, przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen postawiła przed Polską kamienie milowe, których przejście ma gwarantować uzyskanie funduszy europejskich przeznaczonych na walkę z kryzysem pocovidowym. Przypominamy, co w nich zostało zapisane:

  • Izba Dyscyplinarna musi zostać zlikwidowana,
  • System dyscyplinowania sędziów musi zostać zreformowany tak, by zapewniał niezależność oceny sędziów,
  • Sędziowie usunięci przez Izbę Dyscyplinarną muszą mieć możliwość powrotu do orzekania.

Jednym z kamieni milowych jest jak widać Izba Dyscyplinarna. O co chodzi z pozostałymi i czy przyjęty wczoraj prezydencji projekt zmian w ustawie o SN gwarantuje ich realizację?

Czy wprowadzenie Izby Odpowiedzialności Zawodowej rozwiąże problem z uzyskaniem pieniędzy unijnych? Prawnicy wyjaśniają

Izba Dyscyplinarna to organ Sądu Najwyższego, którego kompetencją jest rozpatrywanie postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów i pociąganie ich do odpowiedzialności zawodowej, a także karnej. Od początku jej powstania środowisko prawnicze w Polsce, a także Unii Europejskiej zarzucają jej stronniczość i działanie na zlecenie polityczne. Podstawowym zarzutem wobec Izby jest to, że została powołana z naruszeniem prawa.

Sąd Najwyższy w 2019 r, zwrócił się do Europejskiego Trybunału Unii (TSUE) z pytaniem, czy zgodnie z prawem Unii, Izba Dyscyplinarna zapewnia wystarczające gwarancje niezależności. W wyroku z 15 lipca 2021 r. TSUE nie tylko uznał, że Izba Dyscyplinarna nie jest sądem w rozumieniu prawa, ale wskazał też szereg innych naruszeń związanych z jej działalnością.

Prezydencki projekt zmian w ustawie o Sądzie Najwyższym przyjęty przez Sejm, przewiduje likwidację Izby Dyscyplinarnej i wprowadzenie na jej miejsce organu o nazwie Izba Odpowiedzialności Zawodowej (IOZ).

Ze strony opozycji i środowiska prawniczego napływają głosy, że zmiana jednego organu na drugi polega jedynie na zmianie nazwy i jest pudrowaniem rzeczywistości, ponieważ IOZ także będzie powołana wadliwie, a jej wyroki będą kwestionowane.

Ursula von der Leyen 2 czerwca w Polsce. Czego możemy się spodziewać?

Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula von der Leyen, złoży wizytę w Polsce 2 czerwca, jeśli do tego czasu zostanie zakończona procedura zatwierdzania dla Polski Krajowego Planu Odbudowy (KPO) - poinformowała na Twitterze rzeczniczka KE, Dana Spinant.

Polski premier jest zdania, że po tej wizycie i potwierdzeniu wypełnienia przez Polskę kamieni milowych, uruchomienie przeznaczonej dla Polski puli funduszy, to kwestia kilku dni.

Innego zdania jest opozycja, która od dawna powtarza, że zmiany ujęte w prezydenckim projekcie i likwidacja Izby Dyscyplinarnej nie spełniają wymagań Komisji Europejskiej w zakresie praworządności w Polsce.

- Ta ustawa jest jak wielka betoniarka, która zalała nielegalnych sędziów i zacementowała ich obecność w polskim wymiarze sprawiedliwości" - powiedział po czwartkowym posiedzeniu Sejmu poseł Lewicy, Krzysztof Śmiszek.

Kto ma rację zdecyduje przewodnicząca KE po wizycie w Polsce.

DOSTĘP PREMIUM