Czy dla wszystkich starczy pieniędzy? Zauważono lukę w dodatku węglowym. Są pierwsze nadużycia

Problemem ujawniającym lukę w dodatku węglowym jest nie tylko sam przepis, ale też jego interpretacja przedstawiona przez MŚiK. Konsekwencje mogą być poważne: jedni zachęceni łatwym zarobkiem, mogą pokusić się o złożenie oświadczeń niezgodnych z prawdą, dla innych może zabraknąć pieniędzy z budżetu dodatku. Przeznaczono na niego bowiem konkretną kwotę: 11,5 mld zł.

Dodatek węglowy a definicja gospodarstwa domowego. Luka w prawie i interpretacja MŚiK

Artykuł 2 ustawy o dodatku węglowym mówi, że przysługuje on osobie w gospodarstwie domowym, w przypadku, gdy głównym źródłem ogrzewania gospodarstwa domowego są urządzenia opalane węglem, zgłoszone do centralnej ewidencji emisyjności budynków.

Przepis precyzuje jeszcze, jak należy rozumieć gospodarstwo domowe.

"Przez gospodarstwo domowe, o którym mowa w ust. 1, rozumie się:

  • osobę fizyczną samotnie zamieszkującą i gospodarującą (gospodarstwo domowe jednoosobowe) albo,
  • osobę fizyczną oraz osoby z nią spokrewnione lub niespokrewnione pozostające w faktycznym związku, wspólnie z nią zamieszkujące i gospodarujące (gospodarstwo domowe wieloosobowe)".

Ponieważ interpretacja przepisu nadal sprawiała trudności, resort środowiska i klimatu doprecyzował, komu należy się dodatek.

Na pytanie "Kto jest uprawniony do otrzymania dodatku, jeśli w jednym budynku znajduje się kilka gospodarstw domowych, korzystających z tego samego źródła ciepła" - MŚiK udzieliło następującej odpowiedzi:

"Każde z tych gospodarstw domowych może osobno złożyć wniosek o wypłatę dodatku węglowego. Warunkiem jest jednak uprzednie zgłoszenie lub wpisanie źródła ogrzewania do CEEB".

Dodatkowo minister Anna Moskwa, już po zamknięciu terminu przyjmowania deklaracji CEEB, zachęcała spóźnialskich i informowała, że nadal można składać zarówno korekty, jak i nowe wnioski.

Komu przysługuje dodatek węglowy? Są pierwsze przykłady nadużyć

Jak tylko rozpowszechniła się informacja, że wystarczy spełnić warunek posiadania źródła ciepła opalanego węglem oraz zgłosić go do CEEB, zaczęły pojawiać się niepokojące doniesienia. O zasiłek występują kolejne rodziny korzystające z tego samego pieca w tym samym budynku.

Portal Interia.pl poinformował o małżeństwie w separacji, które będzie składało dwa oddzielne wnioski. Dzięki temu, zamiast 3 000 zł na wspólny piec, odbiorą 6000 zł.

Interia. pl podaje też inny przykład:

"Przyszli do nas trzej bracia. Całe życie mieszkali w jednym domu, ogrzewali budynek jednym piecem i złożyli jedną deklarację CEEB. Dziś przynoszą nam trzy deklaracje i liczą na trzy dodatki węglowe po 3 tys. zł. Bo przecież każdy z nich jest oddzielnym jednoosobowym gospodarstwem domowym — opowiada dziennikarzowi Interia.pl urzędnik z jednego z urzędów gmin w województwie łódzkim.

Pomysłowi bracia odbiorą więc nie 3000 zł, tylko aż 9000 zł.

Anna Gmiterek- Zabłocka z TOK FM przytoczyła przykład z Lublina, gdzie w ciągu dwóch pierwszych dni złożono aż 1500 wniosków. Urzędnicy skarżą się, że nawet widząc nadużycia, nie mogą nic zrobić.

"Jeśli mąż i żona zadeklarują, że prowadzą odrębne gospodarstwa domowe, to my taki wniosek przyjmiemy. Ale na każdym wniosku jest adnotacja, że dana osoba jest świadoma odpowiedzialności karnej,za złożenie fałszywego oświadczenia — zaznacza Monika Artymiak, kierownik Biura Obsługi Mieszkańców Urzędu Miasta Lublin w rozmowie z Anną Gmiterek-Zabłocką.

Dziennikarka TOK FM przypomniała, że zgodnie z art. 233 Kodeksu karnego, "kto składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8". Kara jest więc surowa.

Budżet dodatku węglowego. Czy może zabraknąć pieniędzy

Artykuł 27 Ustawy z 5 sierpnia 2022 o dodatku węglowym przedstawia źródło finansowania świadczeń, które będą wypłacane użytkownikom pieców opalanych węglem. Rząd przygotowując ustawę, założył, że o dodatek wystąpią te osoby, które wcześniej zgłosiły piece węglowe w ramach projektu: centralna ewidencja emisyjności budynków (CEEB). Przeliczył złożone deklaracje i na tej podstawie przypisał budżet 11,5 mld zł do obsługi wniosków o dodatek węglowy.

W podobny sposób pracę nad obsługą wniosków planują urzędy gmin.

"Na razie mamy 300 wniosków, więc to dopiero początek, bo opierając się na informacjach pochodzących z CEEB, wychodzi nam, że może ich być 6,5 tys." - powiedział Dziennikowi Gazeta Prawna - w 3 dniu składania wniosków — Damian Napierała, zastępca dyrektora Poznańskiego Centrum Świadczeń.

Czy jeśli — jak pokazują pierwsze doniesienia — o dopłaty do węgla będą występować osobno członkowie tego samego gospodarstwa domowego, może zabraknąć pieniędzy dla innych?

"Nie ma szans, by starczyło pieniędzy na wypłatę tylu dodatków — usłyszał dziennikarz portalu Interia.pl od samorządowców.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM