Zarzuty dla ciotki 8-letniego Kamila z Częstochowy. Miała wiedzieć o poparzeniach maltretowanego dziecka
Prokuratura Okręgowa w Częstochowie postawiła zarzuty Anecie J. - siostrze aresztowanej na początku kwietnia matki 8-letniego Kamila. Prokurator zarzucił 45-letniej kobiecie, że nie pomogła chłopcu, gdy jego życie i zdrowie było zagrożone. Według śledczych miała nie reagować, kiedy ojczym maltretował dziecko: dotkliwie bił i poparzył chłopca.
Kobieta nie przyznała się do winy. Ale podczas składania wyjaśnień miała przyznać, że miała świadomość, iż Kamil jest poparzony.
8-letni Kamil w śpiączce farmakologicznej
Górnośląskie Centrum Zdrowia Dziecka, gdzie przebywa Kamil, poinformowało, że stan zdrowia chłopca przez weekend się nie poprawił.
"Wczoraj chłopczyk musiał przejść kolejny zabieg chirurgiczny. Kamilek przez dłuższy czas pozostanie jeszcze w śpiączce farmakologicznej pod opieką personelu Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii" - przekazano we wpisie na Facebooku.
8-letni Kamil był polewany wrzątkiem
Kamil trafił do szpitala 3 kwietnia z rozległymi oparzeniami głowy, klatki piersiowej oraz kończyn. Jak przekazali lekarze, chłopiec miał również nieleczone złamania.
Z ustaleń wynika, że Kamil był rzucany przez ojczyma na rozgrzany piec, polewany wrzątkiem oraz przypalany papierosami. 27-letni mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Matce chłopca postawiono zarzuty, dotyczące narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. Oboje zostali tymczasowo aresztowani.
Posłuchaj: