,
Obserwuj
Polska

Alkoholu ma nie być na stacjach. Ale za to może być na Allegro. Minister wyjaśnia

Maciej Karcz
3 min. czytania
17.05.2024 19:01
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad zakazem sprzedaży alkoholu na stacjach paliw. Wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny przekonywał w TOK FM, że "stacje nie są właściwym miejscem do jego sprzedaży". Czy jednak resort ma pomysł, co zrobić, jeśli alkohol zacznie być dostępny przez internet?
|
|
fot. Maciek Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Zainteresowanie robieniem zakupów przez internet ciągle rośnie, dlatego też sprzedawcy alkoholi coraz odważniej wkraczają ze swoimi produktami na rynek e-commerce. W Polsce umożliwia to wyrok Najwyższego Sądu Administracyjnego z 2022 roku. Na mocy powyższego postanowienia NSA właściciele sklepów stacjonarnych mogą handlować napojami wyskokowymi w sieci bez obaw o utratę koncesji. Z tego prawa może skorzystać choćby Allegro - platforma umożliwiająca robienie zakupów przez internet. Za jej pośrednictwem wiele sklepów może zacząć sprzedawać alkohol właśnie w formie e-commerce.

'Dziennik Gazeta Prawna' rozmawiał z rzecznikiem serwisu Marcinem Gruszką. Jak przekazał przedstawiciel Allegro, klienci są bardzo zainteresowani tą formą zakupów, jednak chcieliby skrupulatnego i kompleksowego systemu weryfikacji trzeźwości czy wieku.

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Będzie zakaz sprzedaży alkoholi na stacjach paliw?

Senator Lewicy i wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny gościł w audycji "A teraz na poważnie". W rozmowie z Mikołajem Lizutem mówił o możliwym zakazie handlu alkoholem na stacjach paliw oraz możliwości jego kupna w internecie. Konieczny przyznał, że w Polsce "mamy do czynienia z ogromnymi następstwami chorób alkoholowych", dlatego też rząd może "wykazać się odpowiedzialnością", wprowadzając zakaz sprzedaży tej używki na stacjach paliw.

Wiceszef resortu zdrowia przypomniał, że centra niektórych miast objęte są nocną prohibicją, dlatego też można się spodziewać, że władza może obłożyć takimi restrykcjami również stacje paliw w całym kraju. Jak podkreślił, na każdej z nich alkohol jest dostępny przez cały dzień, a jednocześnie "nie można nabyć tam produktów pierwszej potrzeby, takich jak chleb", za to każdy "łatwo może podjechać na nie samochodem". - Generalnie stacje benzynowe nie są właściwym miejscem do bycia całodobowym sklepem z alkoholem - przyznał wiceminister. Dodał też, że "nadmierna dostępność alkoholu sprzyja po prostu rozwojowi chorób", w związku z tym jest bardzo prawdopodobne, że powyższy zakaz niedługo wejdzie w życie.

'Alkohol jest za tani'

Prowadzący audycję zapytał Koniecznego, czy rząd będzie w stanie odpowiedzieć na sprzedaż alkoholu przez internet, która może wzrosnąć po wprowadzeniu prohibicji na stacjach benzynowych. Na sugestię Mikołaja Lizuta, że napoje wyskokowe powinny być droższe, polityk odpowiedział twierdząco. - Rzeczywiście moim zdaniem alkohol jest za tani. W stosunku do możliwości nabywczych jest za łatwo dostępny - przyznał Konieczny, jednak podkreślił, że "nie wszystko zależy od Ministerstwa Zdrowia". Dodał również, że na temat "cen akcyz od różnych używek" są toczone rozmowy z resortem finansów.

Konieczny poinformował, że MZ chce wprowadzić takie rozwiązanie, które nie będzie prowadzić do "powstawania szarej strefy" czy "innych zjawisk kryminalizacji". W jego opinii zakaz handlu alkoholem na stacjach benzynowych jest w tej chwili trafnym rozwiązaniem. - Pani minister Izabela Leszczyna jest przekonana, że to jest właściwa droga i oczywiście, z punktu widzenia zdrowia publicznego, ograniczenie dostępności jest bardzo wskazane - przyznał Konieczny.