,
Obserwuj
Polska

Psycholożka: Mężczyźni niemal dosłownie spalają się na ołtarzu pracy i kariery

Damian Nowicki
4 min. czytania
25.08.2024 21:08
- Mężczyźni, niemal dosłownie, spalają się na ołtarzu kariery i pracy. Badania pokazują, że na podstawie bilansów w swojej efektywności, mężczyźni bardzo mocno wiążą poczucie własnej wartości z tym, jak przebiega kariera - mówiła w TOK FM Danuta Rocławska, psycholożka i trenerka specjalizująca się w przeciwdziałaniu wypaleniu zawodowemu.
|
|
fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Wyborcza.pl

Czy wypalenie zawodowe ma płeć i dotyka częściej kobiet lub mężczyzn? Czy przechodzenie przez ten syndrom jest inne dla obu płci i kto częściej zgłasza się po pomoc? Te oraz parę innych pytań dot. emocjonalnego zmęczenia w miejscu pracy, Zuzanna Piechowicz zadała Danucie Rocławskiej, psycholożce i trenerce specjalizującej się w przeciwdziałaniu wypaleniu zawodowemu, która była gościnią audycji "Praca od podstaw" w TOK FM.

- Moja praktyka na pokazuje, że nie ma jednoznacznego związku wypalenia zawodowego z taką zmienną jak płeć. Jednocześnie istnieją bardzo ciekawe badania amerykańskiego Instytutu Gallupa z 2021 roku, czyli tuż po pierwszych falach pandemii, które pokazały, że spośród osób, które doświadczyły kryzysu zawodowego, 34 proc.stanowiły kobiety, a 26 proc. mężczyźni. Jest to o tyle ciekawe, że jeszcze w 2019 roku różnica pomiędzy płciami zwiększyła się dwukrotnie - tłumaczy ekspertka - Pokazuje to, że różnego rodzaju kryzysy społeczne mogą mieć większy wpływ na dobrostan i funkcjonowanie psychofizyczne kobiet - dodała.

Posłuchaj całej audycji

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Psycholożka: Kobiety szukają pomocy szybciej i skuteczniej

Piechowicz zwróciła uwagę, że wyniki tych badań są o tyle zastanawiające, ponieważ w temacie zdrowia psychicznego, to kobiety wiodą prym i np. szybciej sięgają po pomoc. Widać to np. w statystykach dot. prób i zachowań samobójczych.

- Różnice jak i dlaczego wypalają się kobiety, a mężczyźni są bardzo związane z pewnymi uwarunkowaniami społecznymi oraz kulturowymi. Np. kobiety, które się do mnie zgłaszają robią to z własnej woli, gdy za mężczyzn decydują żony i partnerki, które nierzadko zwracają się do mnie szukając dla nich ratunku. Kobiety nie tylko szybciej szukają pomocy, ale też skuteczniej - twierdziła Rocławska.

Ekspertka uważa, że ma to związek ze sposobem budowania więzi społecznych, co również pokazują badania. Mężczyźni mają budować więzi słabsze i bardziej powierzchowne, co ma potem znaczenie w szukaniu wsparcia w różnego rodzaju kryzysach, także zdrowia psychicznego. Rocławska twierdzi, że przeżywanie kryzysu jest różne, ale żeby zrozumieć to lepiej, należy wyjaśnić w jakich obszarach mogą wystąpić symptomy, które są charakterystyczne dla wypalenia zawodowego.

Psycholożka rozróżnia trzy: wyczerpanie psychofizyczne, czyli spadek energii, motywacji, obniżone zaangażowanie. Drugi obszar dotyczy relacji społecznych i ma związek ze zwiększaniem dystansu pomiędzy ludźmi, w pracy np. klientami czy podopiecznymi. Wyraża się też pewnym cynizmem, obojętnością, czasami wrogą postawą. Trzeci obszar dotyczy tego, jak osoby postrzegają swoją skuteczność i sprawczość swoich kompetencji. Przede wszystkim pewności siebie ulega znacznemu obniżeniu.

- Badania pokazują, że mężczyźni silniej reagują depersonalizacją. Jest to rodzaj mechanizmu obronnego, gdy mamy coraz mniej zasobów nie tylko na obsługiwanie samych siebie, ale też relacji z innymi ludźmi. Kobiety częściej doświadczają wyczerpania psychofizycznego, co nie znaczy, że one nie nie doświadczają depersonalizacji. U kobiet koszt związany z wypaleniem zawodowym jest tak jakby taki podwójny, ponieważ one częściej czują złość, żal i zwiększony dystans zarówno do otoczenia, jak i do siebie - twierdziła Rocławska.

Psycholożka: Mężczyźni spalają się na ołtarzu kariery i pracy

Prowadząca audycję "Praca od podstaw" dopytała swoją gościnię czy widzi różnicę w czynnikach pracy i sferze życia, które doprowadzają do wypalenia zawodowego kobiety i mężczyzn. Jej odpowiedź byłą zdecydowanie jednoznaczna.

- Można powiedzieć, że mężczyźni, niemal dosłownie, spalają się na ołtarzu kariery i pracy. Badania pokazują, że na podstawie bilansów w swojej efektywności, mężczyźni bardzo mocno wiążą poczucie własnej wartości z tym, jak przebiega kariera. Na ile ona jest prężna, na ile ona budzi podziw społeczny i na ile ona jest zgodna z planem, który mężczyzna na początku swojego życia zawodowego wytyczył. Im większa jest rozbieżność pomiędzy oczekiwaniami a rzeczywistością, tym większa jest frustracja i rozczarowanie - tłumaczyła ekspertka.

- Zwróciłabym jeszcze uwagę na to, że słabszy dostęp do własnej emocjonalności w momencie, kiedy pojawiają się frustracja, złość, rozczarowania związane z pracą, mężczyźni mają większy problem w uchwyceniu związku pomiędzy tymi emocjami a miejscem pracy i różnymi zobowiązaniami, w których funkcjonują . Wtedy pojawia się napięcie, które próbują rozładować nierzadko w nieadekwatny sposób, np. przez jakieś sporty ekstremalne czy używki - dodała.

Rocławska podkreśla, że takie elementy składowe całego doświadczenia jakim jest wypalenie zawodowe występują również u kobiet, aczkolwiek wynikają z ról społecznych, które pełnią i z faktu, że często chcą być w nich perfekcjonistyczne.

- Można powiedzieć, że tak jak mężczyzna rozliczany jest przez swoją karierę, tak kobiety rozlicza się przez praktycznie wszystkie role, które pełnią. Towarzyszy temu duża presja społeczna, stereotypizacja i sporo konfliktów wewnętrznych. Mamy tutaj pewien rodzaj zapętlenia, ale dodałabym jeszcze jedną rzecz, o której wspaniale piszą siostry Nagoski, które przypisują kobietom tzw. 'syndrom istoty dającej', która wprost dotyczy nierównowagi, asymetrii pomiędzy braniem i dawaniem i niezaspokojeniem swoich własnych potrzeb - tłumaczyła ekspertka.

- Mimo, że rozmawiamy o kwestii płci to warto podkreślić, że bardziej na wypalenie zawodowe częściej narażone są single, osoby samotne czy po rozwodach. Miks poczucia winy i bezradności jest mieszanką wybuchową i najbardziej szkodliwą - podsumowała.