Nowe fakty ws. "Buddy". "Dom w Zakopanem wcale nie należał do niego"
W poniedziałek w Warszawie w ramach śledztwa prowadzonego przez zachodniopomorski pion Prokuratury zatrzymano Kamila L., ps. 'Budda'. We wtorek on i 8 innych osób usłyszało zarzuty dotyczące kierowania i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem było popełnienie przestępstw karno-skarbowych związanych z organizowaniem uczestnictwa w grach losowych, wystawianiem nierzetelnych faktur oraz praniem brudnych pieniędzy. Nie przyznali się do winy.
Poszkodowane jest państwo
Jak ustalili w Prokuraturze Krajowej dziennikarze Onet.pl 'Budda' planował w tym tygodniu ucieczkę do Stanów Zjednoczonych. Podczas poniedziałkowego zatrzymania służby zabezpieczyły 51 samochodów o szacunkowej wartości ponad 38 mln zł, nieruchomości o szacunkowej wartość 30 mln zł, sztabki złota oraz gotówkę. Dodatkowo na rachunkach bankowych osób i spółek mających czerpać korzyści finansowe z nielegalnej działalności zablokowano ponad 90 mln zł.
Dom w Zakopanem, który był jedną z największych atrakcji ostatniej loterii organizowanej przez 'Buddę', j ak dowiedzieli się dziennikarze Wprost , nie był wcale jego własnością, choć takie wrażenie można odnieść, oglądając materiały wideo prezentowane przez 'Buddę' w sieci. Dom nabyło wydawnictwo Influi, spółka, która sprzedawała e-booki, będące tak naprawdę losami w nielegalnej loterii.
'Budda' w kajdankach i z czarnym paskiem na oczach. Skutki mogą zaskoczyć
Jak poinformowano w Prokuraturze, chodzi o przestępstwa podatkowe.- Nie ma poszkodowanych osób prywatnych. Poszkodowane jest państwo - usłyszeli dziennikarzy Onet.pl. Prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska, pytana o sprawę zatrzymania Kamila L. powiedziała, że posiedzenie aresztowe zakończyło się przed godziną 6 w środę i trwa oczekiwanie na decyzję sądu. Ta ma zapaść około godz. 16.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>