"Loteryjna mamuśka" Buddy zabrała głos. "Chciałabym wiedzieć, dlaczego to się stało"
W poniedziałek (14 października) Kamil L., znany jako Budda, wraz z dziewięcioma innymi osobami został zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Zbiegło się to z ogłoszeniem przez influencera zakończenia kariery na You Tube. Dzień przed zatrzymaniem odbyła się zorganizowana z pompą pożegnalna loteria 7aut2, w której głównymi nagrodami był dom w Zakopanem oraz Porsche 911 GT3 RS.
Loterie Buddy. 'Kontrole nie wykazały nieprawidłowości'
- Nadzorem nad grami hazardowymi, nad loteriami promocyjnymi, audiotekstowymi, fantowymi, zajmuję się od ponad 20 lat. Na tę loterię wydała zgodę Izba Administracji Skarbowej w Krakowie. Była to loteria promocyjna, w której produktem promocyjnym był e-book. Należało zakupić tę książkę i wówczas uczestnik mógł wziąć udział w loterii, w której losowanie odbywało się w formie fizycznej. Moja obecność w trakcie tego losowania miała zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom tej loterii i należyty sposób losowości przyznania nagród - mówiła dr Wentura-Dudek w rozmowie z WP Finanse
Zatrzymanie 'Buddy'. Sąd podjął decyzję w sprawie aresztu
Kobieta zasiadła w Komisji Nadzoru Loterii 7aut2 i czuwała nad prawidłowym przebiegiem losowania. Nie była to jej pierwsza współpraca z Kamilem L..
- Mogę mówić stricte o organizacji loterii promocyjnej, ponieważ nadzorowałam ją, bazując na decyzji wydanej przez Izbę Administracji Skarbowej. (...) Tych loterii jest sporo, na tym modelu loterii bazuje również wiele innych firm w całej Polsce. Loterie Organizatora były wcześniej kontrolowane przez Urząd Celno-Skarbowy, przeprowadzone kontrole nie wykazały nieprawidłowości - podkreśliła.
We wtorek Krajowa Administracja Skarbowa złożyła zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do Prokuratury Krajowej w Szczecinie wobec członków zorganizowanej grupy przestępczej. Chodzi o wyłudzanie podatku od towarów i usług oraz organizowanie nielegalnych gier hazardowych, czyli internetowych loterii.
'Budda' w kajdankach i z czarnym paskiem na oczach. Skutki mogą zaskoczyć
'Nie widzę powodów, abym się wypowiadała na temat loterii nieprzychylnie'
Dr Beata Wentura-Dudek była obecna na evencie zorganizowanym z okazji niedzielnej loterii. Na oczach kamer nazwała się nawet 'przyszywaną mamą loteryjną' influencera i złożyła Buddzie życzenia. W odpowiedzi ten nazwał kobietę swoją 'loteryjną mamuśką'.
W ocenie dr. Wentury-Dudek w jej zażyłości z youtuberem nie ma nic niewłaściwego. - W momencie, kiedy podejmuję się nadzoru nad losowaniem czy w momencie, kiedy otrzymuje od klienta zlecenie konsultingu lub przygotowania regulaminu i kontaktu z Izbą Administracji Skarbowej, nie widzę powodów, abym się wypowiadała na temat loterii nieprzychylnie - skomentowała dr Beata Wentura-Dudek w rozmowie z Money.pl.
Jak przyznała, zatrzymanie Buddy ją "niepokoi". - Chciałabym wiedzieć, dlaczego to się stało, co się dzieje, skąd jest zamieszanie wokół tej sprawy - powiedziała ekspertka ds. obsługi prawnej loterii.
Dr Wentura-Dudek zaznaczyła, że "być może nie są jej znane inne kwestie dot. innych obszarów działalności" jej klienta. - Mam nadzieję, że te wszystkie kwestie zostaną wyjaśnione. Mam taką nadzieję, ponieważ nie mam pełnej wiedzy, czego dotyczy problem. Mam wiedzę co do treści regulaminu i co do nadzoru samego przebiegu losowania - powiedziała.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty 'taniej na zawsze'. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>