Wolna Wigilia już w tym roku? Ministra zdradza szczegóły. "Kładziemy projekt na stół"
Klub Lewicy przygotował projekt dotyczący wolnej Wigilii. - Należałoby, żeby prawo w końcu nadążyło za rzeczywistością i pozwoliło ludziom, czy to kobietom, czy mężczyznom, i na przygotowanie kolacji wigilijnej, przygotowanie się do świąt, przejazd do rodzin - mówiła w "Poranku Radia TOK FM" Agnieszka Dziemianowicz-Bąk, ministra rodziny, pracy i polityki społecznej z Nowej Lewicy.
- No to się kardynał Nycz ucieszy - żartował prowadzący rozmowę Jacek Żakowski. Zdaniem ministry Dziemianowicz-Bąk zmiana jest konieczna. - Często czas wigilijny to czas podróży z jednego końca Polski na drugi. Urealnijmy prawo, wprowadźmy ustawowo wolną Wigilię od pracy. Ucieszą się rodziny: te wierzące i niewierzące - mówiła polityczka.
Wolna Wigilia już w 2024?
Gościni TOK FM przekonywała, że 'to, że spędzamy wspólnie czas z rodziną, nie ma barw politycznych. - Wszyscy chcemy tego momentu oddechu na to, żeby spędzić razem czas' - mówiła.
Kiedy możemy spodziewać się wolnego w Wigilię? - Chciałabym, żeby to już było w tym roku, ale jak szybko projekt poselski będzie procedowany przez parlament, to już nie moje decyzje. Istotne, żeby Wigilia prędzej czy później stała się dniem wolnym - powiedziała Dziemianowicz-Bąk.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Ministra dodała, że projekt nie przewiduje całkowitego zakazu handlu w Wigilię. - Natomiast w handlu pracują głównie kobiety, one też powinny mieć szansę, by kolację wigilijną i święta przygotować wraz z rodziną. Zachęcam, niezależnie od zmian w prawie, żeby wszyscy nasi słuchacze robili z pewnym wyprzedzeniem zakupy wigilijne, żeby wszystkim pracownikom handlu pozwolić na przedświąteczny oddech - zaapelowała.
Rozłam w Razem. Ministerstwo, a nie pałac
Żakowski pytał też Dziemianowicz-Bąk, czy będzie kandydatką Lewicy na prezydentkę. - Wybierzemy (kandydata) na przełomie roku. Ja skupiam się na pracy w ministerstwie - ucięła polityczka. Dziennikarz nie odpuszczał, dopytywał, czy będzie się starać o nominację. - Będziemy dyskutować, nie ma w tej chwili żadnych zgłoszeń od żadnych kandydatów - powiedziała ministra.
Polityczka przyznała, że nie cieszy się 'z perturbacji, które zachodzą w partii Razem'. - Natomiast to, co mnie cieszy to to, że będę miała okazję dalej współpracować ze świetnymi parlamentarzystkami - Magdaleną Biejat, Anką Górską, Dorotą Olko, Joanną Wichą, Darią Gosek-Popiołek, które zdecydowały się na pozostanie w klubie Lewicy - mówiła Dzimianowicz-Bąk, która sama przed laty była członkinią Razem.
Jacek Żakowski pytał, czy polityczki przydadzą się rządowi. - Oczywiście, że przydadzą się pod każdym względem, jeżeli chodzi o współpracę merytoryczną i oczywiście, że drzwi Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej są i będą dla nich zawsze otwarte - podkreśliła szefowa resortu.