"Był pan w Polsce przez ostatnie osiem lat?". Gorąca dyskusja w studiu TOK FM
PKW odroczyła obrady ws. sprawozdania PiS do czasu uregulowania statusu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Na mocy wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nie jest ona legalnym sądem.
W myśl przeforsowanej za rządów Prawa i Sprawiedliwości ustawy o Sądzie Najwyższym izba ta rozstrzyga także kwestie związane z wyborami. Jednak, jak uspokajał w 'Poranku Radia TOK FM' Ryszard Kalisz, uda się wybrać nowego prezydenta. Jego zdaniem w sytuacji spornej, jeśli prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska będzie kierowała wszystkie sprawy do nieuznawanej izby SN, można poczekać aż do wygaśnięcia kadencji prezydenta Andrzeja Dudy.
Nieoczywiste skutki decyzji PKW. Hermeliński: Staram się nie myśleć o takiej sytuacji
- Przyjdzie 6 sierpnia i przepis konstytucji mówi jasno, że w przypadku opróżnienia urzędu prezydenta jego rolę przejmuje marszałek Sejmu, a jednocześnie w ciągu 14 dni ma rozpisać nowe wybory. Ale do tego czasu parlament i prezydent mogą zmienić ustawę - wskazał gość Macieja Głogowskiego.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Członek PKW ma jednak nadzieję, że taki scenariusz się nie ziści i Manowska będzie przestrzegać konstytucji. - Czy był pan w Polsce przez ostatnie osiem lat? - spytał dziennikarz, który nie dowierzał, w to co słyszy.
Kalisz utrzymywał jednak, że 'wybory się odbędą, wybierzemy prezydenta i będziemy mogli go zaprzysiąc'. - Konstytucja mówi wyraźnie i nie daje żadnej delegacji - Sąd Najwyższy. A w SN są jeszcze na szczęście legalni sędziowie - wskazał.
Kalisz o słowach prezydenta. "Szczerze mówiąc nawet się uśmiałem"
Głogowski zacytował jednak także słowa Andrzeja Dudy, współautora całego zamieszania wokół ustaw o Sądzie Najwyższym. Prezydent - przypomnijmy - tak skomentował decyzję PKW: "Postkomunistyczna hydra, która broni i podkarmia pozostałości komunistycznych łże-elit w Polsce dzisiaj dała po raz kolejny głos".
- Akurat tymi słowami pana prezydenta kompletnie się nie przejąłem, a szczerze mówiąc - nawet się uśmiałem - odpowiedział Kalisz.
'To się w głowie nie mieści'. Europoseł zszokowany słowami Andrzeja Dudy
Członek PKW relacjonował, że w ostatnich dniach spada na niego lawina hejtu - "ze strony różnych ludzi a w szczególności anonimowych, zagryzających pace i siedzących w ciemnym pomieszczeniu, pisowców też". - Groźby dostaję cały czas, pod moim adresem i mojej rodziny, różne określenia animalistyczne - mówił Kalisz.
Pytany przez Macieja Głogowskiego o to, czy to zgłosił, odparł jednak: "Nie, ja się nie boję".
PiS składa zawiadomienia
W środę politycy PiS poinformowali, że składają zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstw przez m.in. pięciu członków PKW: Pawła Gierasa, Ryszarda Kalisza, Ryszarda Balickiego, Macieja Klisia i Konrada Składowskiego oraz przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego. Chodzi o decyzję PKW o odroczeniu posiedzenia ws. sprawozdania PiS.
Politycy PiS przekonują, że ci sami członkowie PKW, "w identycznych sytuacjach, po analogicznych orzeczeniach tej samej Izby SN - jednak dotyczących innych przedmiotów lub spraw - głosowali za podjęciem uchwał honorujących orzeczenia SN (tj. o przyjęciu wcześniej zakwestionowanych przez PKW sprawozdań finansowych)". W związku z tym - zdaniem partii - członkowie PKW "nie dopełnili obowiązków oraz przekroczyli uprawnienia na szkodę interesu publicznego i prywatnego".