,
Obserwuj
Świat

Ursula von der Leyen proponuje limity na ceny gazu z Rosji. "Musimy obciąć jej dochody"

PAP
2 min. czytania
07.09.2022 14:51
Szefowa Komisji Europejskiej poinformowała, że zaproponuje wprowadzenie w UE obowiązkowego ograniczenia zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu oraz narzucenie limitu cenowego na rosyjski gaz.
|
|
fot. Virginia Mayo / AP Photo

Von der Leyen w środę po południu w Brukseli wydała oświadczenie, w którym przedstawiła pomysły KE na walkę z kryzysem energetycznym. Jak zaznaczyła, Rosja jest niewiarygodnym dostawcą energii i manipuluje unijnymi rynkami energetycznymi.

Przyznała, że UE ma do czynienia z astronomicznymi cenami energii elektrycznej dla gospodarstw domowych i firm oraz ogromną zmiennością rynku. - Dlatego przedstawiamy zestaw natychmiastowych środków, które ochronią wrażliwych konsumentów i przedsiębiorstwa oraz pomogą im się dostosować - zaznaczyła.

KE proponuje m.in. limit cenowy na rosyjski gaz. - Cel tutaj jest bardzo jasny. Musimy obciąć dochody Rosji, które Putin wykorzystuje do finansowania tej okrutnej wojny z Ukrainą - powiedziała.

Dodała też, że KE zaproponuje 'obowiązkowy cel ograniczenia zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu' w UE. - Aby to osiągnąć, będziemy ściśle współpracować z państwami członkowskimi - zapowiadała. Szefowa KE nazwała to 'inteligentnym oszczędzaniem energii elektrycznej'.

Von der Leyen chce, żeby firmy produkujące energię elektryczną po niskich kosztach, na przykład z niskoemisyjnych źródeł, co przynosi wysokie dochody, ale jednocześnie 'nie odzwierciedla ich kosztów produkcji' - 'przekierowały' te 'nieoczekiwane zyski', aby 'wesprzeć słabszych ludzi i firmy'.

Jak dodała: 'to samo musi dotyczyć nieoczekiwanych zysków firm związanych z paliwami kopalnymi'.

- Firmy naftowe i gazowe również osiągnęły ogromne zyski. Dlatego zaproponujemy wkład solidarnościowy dla firm paliw kopalnych, ponieważ wszystkie źródła energii muszą pomóc w rozwiązaniu tego kryzysu. Państwa członkowskie powinny zainwestować te dochody we wsparcie gospodarstw domowych znajdujących się w trudnej sytuacji - zaznaczyła.

Dodała, że przedsiębiorstwa energetyczne muszą być wspierane, aby radziły sobie ze zmiennością rynków. KE chce 'ułatwić wsparcie płynności' przez państwa członkowskie dla firm energetycznych. - Zaktualizujemy nasze tymczasowe ramy, aby umożliwić szybkie dostarczanie gwarancji państwowych - powiedziała.

- Nasza jedność i nasza solidarność zapewnią, że zwyciężymy! - podkreśliła. - Czasy są ciężkie. Jestem jednak przekonana, że Europejczycy mają siłę gospodarczą, wolę polityczną i jedność, aby utrzymać przewagę - podsumowała.

'Propozycja KE wymaga szczegółowej analizy' 

Propozycje Ursuli Von der Leyen skomentował w rozmowie z PAP rzecznik polskiego rządu.

- Propozycja Komisji Europejskiej, która została dzisiaj przedstawiona wymaga szczegółowej analizy. Jak wiemy, rynek energii jest bardzo skomplikowaną materią w związku z tym, gdy te propozycje formalnie trafią już do państw członkowskich, będziemy je analizować - powiedział PAP Piotr Muller.

- To, co jest dla nas najważniejsze, to przede wszystkim zmiany w zasadach ceny krańcowej. Musimy się przyjrzeć, czy te zmiany, które dzisiaj Komisja Europejska zaproponowała, realizują ten efekt, o który nam chodzi, czyli obniżenie ceny energii elektrycznej - zaznaczył.

Müller wskazał, że Polska nadal będzie podnosić postulat dotyczący zamrożenia systemu ETS, czyli rynku uprawnień do emisji dwutlenku węgla . - Z racji na to, że przewodnicząca Komisji Europejskiej nie przedstawiła dzisiaj jeszcze szczegółów, to trudno się odnieść do całości projektu - mówił Müller.