Wybuch Etny i poważne kłopoty turystów. "Nie za bardzo coś da się z tym zrobić"
Aktywność wulkanu Etna poważnie utrudnia prace lotniska w Katanii. To poważne kłopoty w szczycie sezonu turystycznego na Sycylii. - Linie lotnicze mają obowiązek zagwarantować wyżywienie (...), jeśli utrudnienia trwają dłużej niż jeden dzień, to linie lotnicze muszą zapewnić zakwaterowanie - mówił w TOK FM Dominik Sipiński. Analityk Polityki Insight wyjaśnił też, czy pasażerowie, którzy utknęli w Katanii, mają obowiązek przyjąć każdą ofertę wylotu z Sycylii, jaką przedstawią linie lotnicze.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak wygląda sytuacja na lotnisku w Katanii?
- Co linie lotnicze muszą zagwarantować pasażerom, którzy w związku z utrudnieniami, nie mogą wylecieć z Katanii?
Poważne utrudnienia na lotnisku w Katanii. W związku z aktywnością Etny samoloty nie będą lądować na lotnisku w Katanii do godz. 19 we wtorek. Odloty maszyn jest ograniczony tylko do jednego pasa. To kolejny dzień utrudnień, które dotknęły bardzo wielu turystów także z Polski. Jak poinformował rzecznik MSZ Maciej Wewiór, około 200 polskich turystów ma trudności z opuszczeniem Sycylii.
Jak przypomniał w TOK FM Dominik Sipiński, pył wulkaniczny jest niebezpieczny dla silników samolotów. - Sytuacja jest bardzo ciężka dla pasażerów i nie za bardzo coś da się z tym zrobić. Lotnisko w Palermo także znajduje się na granicy wytrzymałości (wiele lotów właśnie tam przekierowano). To małe lotnisko i nie ma możliwości przyjęcia wszystkich samolotów, które miały lądować w Katanii - mówił w "TOK 360" analityk Polityki Insight.
Lotnisko w Katanii sparaliżowane. Jakie prawa mają pasażerowie?
Sierpień to szczyt sezonu wakacji w Europie. Na co moga liczyć pasażerowie, któzy w związku aktywnością Etny, nie mogli wylecieć planowo z Katanii? - Linie lotnicze mają obowiązek zagwarantować opiekę osobom, które są dotknięte tymi utrudnieniami, czyli wyżywienie, możliwości wykonania połączeń telefonicznych, dostęp do internetu. Jeśli kłopoty trwają dłużej niż jeden dzień, to linie lotnicze muszą zapewnić zakwaterowanie tak długo, jak trwają utrudnienia. Pewnie to jest kwestia kilku dni, kiedy ten zator zostanie rozładowany - ocenił rozmówca Adama Ozgi.
Utrudnienia, których powodem jest aktywność wulkanu można poraktować jako siłę wyższą, ale nie zwalnia to linii lotniczych - jak podkreślił Sipiński - "z obowiązku zapewnienia opieki". - Zwalnia z obowiązku wypłaty odszodowania (250, 400 czy 600 euro). Wyżywenie (oferowane podróżnym) powinno spełniać minimalne standardy, a nie być jednym kawałkiem pizzy na lotnisku. Muszą zapewnić zakwaterowanie tym bardziej, że w Katanii mogą być teraz problemy ze znalezieniem miejsca. Line lotnicze muszą też zapewnić alternatywny lot, chyba że ktoś dobrowolnie się tego zrzeknie i np. znajdzie sobie jakiś inny lot - tłumaczył gość TOK FM.
Co ważne, pasażerowie nie mają obowiązku przyjąć każdej oferty lotu, jaką zaproponują linie lotnicze. - Jeśli linia lotnicza zapropouje nam lot z Palermo za np. 1,5 godziny, na który fizycznie nie mamy się jak dostać, albo możemy się dostać za kolosalne pieniądze taksówką, to mamy prawo takiej alternatywy nie przyjąć. Tak samo z lotem do innego miasta. Np. ktoś miałby wracać do Krakowa i zostanie mu zaoferowany lot do Katowic, to możemy się na to zgodzić, ale nie musimy. Jeśli uznamy, że to nie jest realna dla nas alternatywa, to linie lotnicze mają obowiązek szukać innych możliwości, które będą nam odpowiadały - wyjaśnił ekspert z Polityki Insight.
Źródło: TOK FM, PAP