,
Obserwuj
Świat

"Decydujące o losach Rosji" przemówienie Władimira Putina. Co powiedział dyktator z Kremla?

PAP
2 min. czytania
26.06.2023 22:08
W poniedziałek wieczorem Władimir Putin wygłosi szereg oświadczeń, które zadecydują o losie Rosji - zapowiedział rzecznik Kremla Dimitrji Pieskow. Wieczorem rosyjski dyktator wystąpił w telewizji pierwszy raz po "puczu" Prigożyna. Co powiedział?
|
|
fot. AP / AP

Władimir Putin pojawił się w rosyjskiej telewizji tuż po godzinie 21 (czasu polskiego). Rosyjski prezydent podziękował dowódcom i żołnierzom Grupy Wagnera, którzy zrezygnowali z marszu na Moskwę i "uniknęli rozlewu krwi".

Putin o całe zdarzenie oskarżył Ukrainę. - Właśnie takiej bratobójczej walki chcieli wrogowie Rosji. Zarówno neonaziści w Kijowie, jak i ich zachodni patroni. Wszelkiego rodzaju zdrajcy. Chcieli, aby rosyjscy żołnierze zabijali się nawzajem - powiedział Putin.

Rosyjski prezydent ogłosił, że członkowie Grupy Wagnera mogą wyjechać na Białoruś lub wstąpić do armii. - Dzisiaj macie możliwość dalszego służenia Rosji poprzez zawarcie kontraktu z ministerstwem obrony lub innymi organami ścigania, albo powrót do rodziny i bliskich? Kto chce, może jechać na Białoruś - powiedział Putin.

W telewizyjnym orędziu dyktator z Kremla stwierdził, że jakakolwiek próba szantażowania Rosji lub wywołania niepokojów "zakończy się niepowodzeniem". - Solidarność cywilna pokazała, że jakikolwiek szantaż, wszelkie próby zorganizowania wewnętrznego zamieszania są skazane na niepowodzenie - zapowiedział Putin.

"Pucz" Prigożyna

W sobotę najemnicy należącej do Prigożyna Grupy Wagnera zajęli sztab rosyjskiej armii w Rostowie nad Donem, a następnie zaczęli posuwać się w kierunku Moskwy. Prigożyn jest od dawna skonfliktowany z częścią rosyjskiego establishmentu wojskowego, dowodzącą inwazją na Ukrainę. Domagał się "przywrócenie sprawiedliwości" w armii i odsunięcia od władzy ministra obrony Siergieja Szojgu.

Wieczorem w sobotę Prigożyn ogłosił odwrót i wycofanie najemników do obozów polowych, by "uniknąć rozlewu krwi". Miało to być rezultatem negocjacji białoruskiego autorytarnego lidera Alaksandra Łukaszenki z Prigożynem, prowadzonych w porozumieniu z Putinem.

Posłuchaj podcastu: