"Dlaczego Rosjanie zabijają dzieci w Ukrainie? Bo walczą z szatanem". Ekspert o propagandzie Putina
Rosyjska propaganda od lutego 2022 roku próbuje usprawiedliwić inwazję na Ukrainę. Na początku Kreml mówił o konieczności "denazyfikacji" sąsiedniego państwa. Później ten slogan się zużył i ideolodzy Władimira Putina sięgnęli po kolejny, którym była "desatanizacja", a więc wyrwanie Ukrainy z rąk diabła. W propagandzie agresora jest też coraz więcej wątków ezoteryczno-magicznych, na co zwrócił uwagę w TOK FM dr hab. Jędrzej Morawiecki.
Gość Tomasza Stawiszyńskiego przypomniał, że w rosyjskiej prasie od dawna pojawiają się absurdy, które próbuje się ubrać w "naukową" otoczkę. - Twierdzono, że jeszcze w Związku Radzieckim służby specjalne zbadały wagę rosyjskiej duszy. Ma ważyć 9 gramów. Jak przeczytałem, podobno dwa niezależne źródła to potwierdziły - mówił z uśmiechem socjolog z Uniwersytetu Wrocławskiego.
Co do "walki z szatanem" w Ukrainie, to - zdaniem eksperta - została wymyślona, bo Kremlowi "zabrakło paliwa ideologicznego". - Jak zaczęło wysychać, to wybrali szatana (?) Co ciekawe, rosyjska cerkiew prawosławna nie wspiera oficjalnie tych narracji. Oczywiście popiera "specoperację" w Ukrainie i porusza wątki apokaliptyczne, mówiąc o "ostatecznym starciu", ale nie jest to wyeksponowane ani nazywane "wojną krzyżową" - tłumaczył.
Powołał się na swoje rozmowy z rosyjskimi, niezależnymi od władzy dziennikarzami. Według nich te magiczne opowieści snują ludzie władzy, którzy "zorientowali się, że język urzędniczy nie wystarcza i trzeba znaleźć nową legitymację dla przemocy". - Czyli dlaczego zabijają dzieci w Ukrainie? Bo walczą z szatanem - wyjaśniał ten punkt widzenia.
Takich absurdów, które są przekazywane w Rosji całkiem na poważnie, jest jednak więcej. Ekspert mówił, że jakiś czas temu "odkryto tam proroctwo" zmarłego w 2022 roku polityka Władimira Żyrinowskiego. - Otóż, w 2025 roku nastąpi zjednoczenie "ruskiego miru" co najmniej w granicach Związku Radzieckiego. A do 2040 roku "ruski mir" obejmie wszystkie obszary świata słowiańskiego (a więc także Polskę - przyp. red.). I to ma być informacja "naukowa", która została niedawno odkryta - stwierdził gość TOK FM.
"Straszliwy strach przed utratą męskości"
Rosyjska propaganda atakuje również Europę, z którą jest sprzymierzona Ukraina. Jak zwrócił uwagę ekspert, w tym kontekście pojawia się w Rosji "straszliwy strach przed utratą męskości". - Europę widzi się tam jako tę okropną, w której albo nie ma płci, albo jest zniewieściała. W niej politycy mieli bekę z Putina, który jeździ z gołym torsem na koniu lub na niedźwiedziu (symbol rosyjskiej męskości - przyp. red.). I teraz pojawiają się w Rosji ostrzeżenia przed tą Europą - tłumaczył.
Według propagandystów Kremla nasz kontynent ma być też "pozbawiony ducha", a Rosja jest "głównym na świecie strażnikiem" wartości moralnych. Jak tłumaczył ekspert, w tej pokrętnej "logice" wojna w Ukrainie ma się toczyć w obronie chrześcijaństwa i być duchowym "odkupieniem" Rosji.
Rosjanie dwoją się więc i troją, by usprawiedliwić agresję na Ukrainę. Czy jednak sami w to wierzą? - Nie jesteśmy w stanie tego powiedzieć. Myślę, że nawet gdybyśmy byli w Rosji, to byśmy tego nie wiedzieli - podsumował w TOK FM Jędrzej Morawiecki.
'Głęboka sympatia do Hamasu pod płaszczykiem neutralności'. W co gra Putin w Izraelu?