,
Obserwuj
Świat

Dla Gruzji i Rosji to było skomplikowane 200 lat. "Okres niejednoznacznie oceniany"

Maciej Karcz
3 min. czytania
29.06.2024 18:10
- Historii i geografii się nie zmieni - mówił w TOK FM Wojciech Górecki z Ośrodka Studiów Wschodnich, komentując stosunki między Gruzją z Rosją. Tłumaczył, dlaczego po wojnie z 2008 roku Tbilisi wciąż współpracuje z Moskwą.
|
|
fot. DAVIT KACHKACHISHVILI/AFP/16.05.2024

Gruziński parlament przyjął ustawę o obcych agentach. Nowe prawo przewiduje, że osoby prawne i media, które dostają ponad 20 proc. finansowania z zagranicy, podlegać będą obowiązkowej rejestracji i sprawozdawczości oraz trafią do specjalnego rejestru agentów obcego wpływu. Podobne rozwiązanie lata temu zostało wprowadzone przez putinowski reżim, dlatego też ustawa ta jest nazywana 'rosyjską'. Siedemnaście gruzińskich partii opozycyjnych i niezależni posłowie podpisali tak zwaną Kartę Gruzińską. To plan działania dla proeuropejskich sił w odpowiedzi na uchwalenie przez władze ustawy o tak zwanych zagranicznych agentach.

- Niezależnie od tego, czy takie związki są formalne, czy nieformalne i jaki dialog jest prowadzony między Tbilisi a Moskwą, obiektywnie to, co się dzieje w Gruzji, działa na korzyść Rosji - powiedział Wojciech Górecki w podcaście Thomasa Orchowskiego "Niebezpieczne związki".

Dryf Gruzji w stronę Rosji

Górecki zaznaczył, że ustawa o obcych agentach sprzyja Kremlowi choćby dlatego, że "zmniejsza izolację Rosji na arenie międzynarodowej". - Politycy mogą mówić: "proszę bardzo, nie jesteśmy tacy izolowani, utrzymujemy kontakty". No i w sytuacji obłożenia Rosji sankcjami możliwość kontaktów ze światem zewnętrznym jest zawsze plusem - powiedział ekspert. Jak podkreślał, ustawa przegłosowana przez Gruzińskie Marzenie (partia sprawująca władzę w Gruzji) nosi rosyjskie znamiona, a samo ugrupowanie prowadzi wyraźną politykę prokremlowską. - Nie powiem, bo nie wiem, na ile są silne te związki nieformalne z Rosją, natomiast dryf w stronę Rosji, wbrew deklaracjom o integracji z Unią Europejską, jest wyraźny - stwierdził ekspert, odnosząc się do działań władz gruzińskich.

POSŁUCHAJ AUDYCJI:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Gość Thomasa Orchowskiego mówił również o stosunku Gruzji do Rosji. Wrócił pamięcią do zdarzeń z 2008 roku, kiedy na skutek prowokacji Kremla doszło zbrojnego konfliktu między tymi krajami. - O tym się nie mówi, ale się pamięta. Ta pamięć wróciła wraz z agresją Rosji na Ukrainę, od razu te obrazy wróciły i analogie się same nasuwają - powiedział ekspert z Ośrodka Studiów Wschodnich. Dodał, że Putin po raz pierwszy użył siły poza granicami Rosji właśnie w Gruzji w 2008 roku.

Górecki zaznaczył, że tamtejsze społeczeństwo pamięta brak wsparcia ze strony innych państw i zdaje sobie sprawę z tego, że Kreml wciąż jest dla nich realnym zagrożeniem. - Rządzące ugrupowanie mówi, że "wtedy nikt Gruzji nie pomógł i teraz też nikt by nie pomógł, dlatego musimy ostrożną politykę prowadzić". To ileś zwolenników Gruzińskiemu Marzeniu przysparza - tłumaczył ekspert, wyjaśniając, dlaczego władze z Tbilisi, mimo świeżych ran z 2008 roku, wciąż w pewnym stopniu współpracują z Moskwą.

Premier Gruzji oskarża Zełenskiego o ingerowanie w wewnętrzne sprawy kraju. Chodzi o wsparcie antyrządowych protestów

'Historii i geografii się nie zmieni'

Górecki przyznał, że relacje Gruzji i Rosji faktycznie są mało zrozumiałe dla osób, które nie zgłębiały losów obydwu państw. - Historii się nie zmieni i geografii się nie zmieni. Gruzini mają tradycję blisko 200 lat współdziałania z Rosją - wyjaśniał analityk. Podkreślił również, że zaanektowanie przez Cesarstwo Rosyjskie na początku XIX wieku królestw gruzińskich paradoksalnie doprowadziło do ich zjednoczenia. - Po raz pierwszy od setek lat tereny gruzińskie znalazły się w obrębie jednego państwa - powiedział ekspert.

Dodał, że Cesarstwo stało się dla Gruzji "oknem na świat", a tamte lata są tam postrzegane jako "zjednoczenie ziem gruzińskich". - Poprzez język rosyjski i kulturę rosyjską Gruzini zyskali łączność z Europą. To jest okres niejednoznacznie oceniany. Owszem - kolonizacja, eksploatacja ziem, wiele niekorzystnych zjawisk. Natomiast z drugiej strony likwidacja wewnętrznych podziałów - przekazał analityk. Jak zaznaczył, "wspólna historia jakoś te paradoksy tłumaczy".