Spór na Słowacji się zaognia. "To może doprowadzić do wojny domowej"
- Stan Roberta Fico jest stabilny, ale nadal poważny, nie ma jednak konieczności przekazania komuś jego obowiązków. Komunikujemy się z nim na tyle, na ile pozwala jego zdrowie - poinformował słowacki wicepremier i minister obrony Robert Kaliniak. Nie jest jednak prawdopodobne, by udało się przewieźć premiera do Bratysławy w najbliższych dniach, by tam kontynuował leczenie. - Nie pozwala na to jego stan, ale jesteśmy blisko dobrej prognozy dla premiera - dodał współpracownik Ficy.
Słowackie media podały, że zamachowiec Juraj C. został tymczasowo aresztowany i usłyszał zarzut zamiaru popełnienie zabójstwa z premedytacją. Sąd uzasadnił decyzję o zatrzymaniu ewentualną ucieczką oskarżonego, a także kontynuowaniem przez niego działalności przestępczej.
Słowacja stoi na progu wojny domowej?
W sobotniej audycji "Poranka Radia TOK FM" słowacki prawnik i były dziennikarz Peter Dzurilla starał się przybliżyć polskim słuchaczom, jak wygląda obecnie sytuacja polityczna w jego kraju. Gość Filipa Kekusza przyznał, że po środowym zamachu sytuacja za naszą południową granicą zaognia się coraz bardziej. - To społeczeństwo na Słowacji jest spolaryzowane - nie miał złudzeń Dzurilla. - Patrzyłem na statystyki, jest to tak samo spolaryzowane, jak na Węgrzech w Polsce - dodał słowacki prawnik.
POSŁUCHAJ:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Zaznaczył, że po ataku na Fico groźby otrzymywali kolejni politycy. - Mówimy tutaj na przykład o Michale Simecka z Postępowej Słowacji - powiedział Dzurilla. Podkreślił, że akurat ten polityk jest w opozycji do rządu postrzelonego premiera. Gość Kekusza powiedział, że wszyscy parlamentarzyści w jego kraju są objęci szczególną ochroną.
Robert Fico ponownie operowany. Lekarka wyjawiła powód
Były dziennikarz przekazał również, że dwie strony sporu politycznego w jego kraju powinny "usiąść do okrągłego stołu i dyskutować, w jaki sposób nie eskalować sytuacji". W przeciwnym razie w kraju może dojść do wewnętrznego konfliktu. - To może doprowadzić, jak mówił pan minister spraw wewnętrznych (Matusz Szutaj Esztok, red.), do wojny domowej - stwierdził Dzurilla. - Do dwóch tygodni będziemy mówić o eskalacji lub deskalacji - dodał prawnik. Zaznaczył jednak, że wierzy załagodzenie sporu na Słowacji.