,
Obserwuj
Świat

Chcieli uniknąć amerykańskich ceł, dlatego zdjęli swoje. Nie udało się

2 min. czytania
04.04.2025 18:00
USA nałożyły 17-procentowe cła na produkty z Izraela. - Amerykanie stwierdzili, że ten bilans jest niekorzystny. (Stąd) ta wyższa stawka niż w przypadku takich regionalnych partnerów jak Arabia Saudyjska, Emiraty czy Turcja - mówiła w TOK FM Karolina Zielińska.
|
|
fot. AA/ABACA/Abaca/East News
  • USA obłożyły Izrael cłem w wysokości 17 proc. Wcześniej Izrael zdjął taryfy z wszystkich importowanych z USA produktów;
  • Izraelscy politycy zapowiadają, że będą chcieli renegocjować stawkę do wysokości 10 proc.;
  • "Amerykanie stwierdzili, że bilans handlowy z Izraelem jest niekorzystny, stąd nowe stawki ceł" - tłumaczyła w TOK FM Karolina Zielińska z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Stany Zjednoczone decyzją Donalda Trumpa nałożyły na Izrael cła w wysokości 17 proc. Stało się to, choć dzień wcześniej Izrael zdjął taryfy z wszystkich produktów sprowadzanych z USA, licząc zapewne na wzajemność. - Skąd ten upór amerykańskiej administracji w karaniu Izraela ponadnormatywnym wymiarem ceł, skoro dziesięć procent to stawka podstawowa nakładana przez Waszyngton na cały świat? - pytał w "Popołudniu Radia TOK FM" Filip Kekusz.

- Mamy zaskoczenie po stronie izraelskiej, chociaż politycy raczej się nie wypowiadają. A jeżeli już, to bardzo ostrożnie. Deklarują, że będą chcieli renegocjować tę decyzję, żeby Izrael był partnerem, dla którego stawka zostanie obniżona do 10 proc. - mówiła dr Karolina Zielińska z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Jak zaznaczyła, sposób wyliczania stawek ceł przez administrację Donalda Trumpa "niewiele ma wspólnego z realnym obciążeniem celnym, jakie dane państwo nakłada na import ze Stanów Zjednoczonych". - Bardziej z bilansem handlowym w relacjach z danym państwem. Tutaj Amerykanie stwierdzili, że ten bilans jest niekorzystny. (Stąd) ta wyższa stawka niż w przypadku takich regionalnych partnerów jak Arabia Saudyjska, Emiraty czy Turcja. Chociaż troszeczkę niższa niż to, co nałożono na Europę - dodała ekspertka. Nowe cła wobec państw Unii Europejskiej wynoszą bowiem 20 proc.

Cła Trumpa. 'Im ważniejszy partner, tym bardziej dostał kijem'

Izrael chciał uniknąć ceł, ale było za późno?

 

Zielińska mówiła, że Izrael jest zaskoczony także ze względu na obowiązującą od 40 lat umowę o wolnym handlu z USA. - W ramach której 98 proc. obrotu jest zupełnie zwolnionych z ceł. Te produkty, na które jeszcze cła były nałożone, to tak naprawdę bardzo niewielka grupa produktów rolnych, spożywczych - wyjaśniła. Chodziło o ochronę lokalnej produkcji.

To już jednak przeszłość. - W tym tygodniu ogłoszono zniesienie nawet tych ceł. Ale było chyba za późno, nie pomogło to w żaden sposób. No i teraz Izraelczycy głowią się, jakie to będzie mieć skutki, jaki będzie praktyczny wymiar tych ceł - dodała Zielińska.

Ogłoszonej przez Amerykanów decyzji brakuje bowiem konkretów. - Nie wiadomo, których konkretnie kategorii izraelskiego eksportu do Stanów to będzie dotyczyć. A od tego też będą zależały konsekwencje - zaznaczyła gościni TOK FM.