,
Obserwuj
Świat

"Ruszyła brutalna kampania przeciwko papieżowi". Leona XIV broni jego polski znajomy

Koprz
4 min. czytania
11.05.2025 10:51
- Obawiam się, że ruszyła brutalna kampania przeciwko nowemu papieżowi - mówił w TOK FM Wiesław Dawidowski, augustianin i znajomy Leona XIV. Odniósł się w ten sposób do doniesień, według których Robert Prevost miał ignorować sygnały o seksualnych nadużyciach swoich podwładnych duchowych.
|
|
fot. ABACA/East News
  • Nowym papieżem został kard. Robert Prevost;
  • „Znamy się od 1999 roku (…) Przedstawiono mi go jako przyszłego generała naszego zakonu. W pierwszym odruchu pomyślałem: ‚Nie, to nie będzie generał. Bo facet prawie nic nie mówi, siedzi cicho...’” - wspominał w TOK FM augustianin Wiesław Dawidowski;
  • Zakonnik odniósł się do doniesień, według których Robert Prevost miał ignorować sygnały o seksualnych nadużyciach swoich podwładnych duchowych.

 

Na czwartkowym konklawe wybrano nowego papieża . Został nim Amerykanin, kard. Robert Prevost, który przyjął imię Leon XIV. Ostatnio pełnił funkcję prefekta dykasterii ds. biskupów w Kurii Rzymskiej. Pracował też jako misjonarz w Peru. O nowej głowie Kościoła katolickiego mówił w TOK FM jego znajomy, augustianin Wiesław Dawidowski.

- Znamy się od 1999 roku, kiedy studiowałem w Rzymie i tam się poznaliśmy (…) Zaczął być prowincjałem w Chicago i przedstawiono mi go jako przyszłego generała naszego zakonu. W pierwszym odruchu pomyślałem: „Nie, to nie będzie generał. Bo facet prawie nic nie mówi, siedzi cicho...”. Ale z biegiem lat poznawaliśmy się bardziej i okazało się, że to facet, który jest słuchem. To znaczy: jest bardzo ciekawy drugiego człowieka - opowiadał w TOK FM zakonnik.

Rozmówca Tomasza Stawiszyńskiego przyznał, że Leon XIV nie tylko jest słuchający i empatyczny, ale też umie być „autorytarny”, co pomagało mu zarządzać współbraćmi. Teraz ta cecha ma - według gościa TOK FM - ułatwić mu w kierowaniu Kościołem katolickim. - Umie, może nie trzasnąć pięścią w stół, ale podjąć definitywną decyzję, która może kogoś nie zadowolić. Tak się stało choćby w moim przypadku, ale potem po latach w sumie przyznałem mu rację. To jest człowiek, który potrafi powiedzieć: „Nie idziemy tą drogą” i to jest ostateczne - opisywał augustianin.

Leon XIV „nie przyzwoli na małżeństwa homoseksualistów”

Zdaniem Wiesława Dawidowskiego nowy papież w dużej mierze będzie kontynuował linię swojego poprzednika Franciszka. - Obaj poznali się w Argentynie i się przyjaźnili. Pracowali wspólnie nad projektem ewangelizacji Ameryki Południowej (…) W swoim przemówieniu Leon XIV dwukrotnie wspomniał imię papieża Franciszka. Nie przypomniał Jana Pawła II ani Benedykta XVI, tylko właśnie Franciszka. To było bardzo doniosłe i określające jego kierunek - stwierdził Wiesław Dawidowski.

Papież Leon XIV następca Franciszka. 'Polscy biskupi odetchnęli z ulgą'

Zastrzegł jednak, że Prevost ma inną osobowość niż Bergolio i choć będzie kontynuował jego dzieło, to jednak należy spodziewać się zmian. - Myślę, że Leon XIV będzie papieżem środka, centrystą. Przywołam słowa byłego jezuity Stanisława Obirka, że po rozbujaniu łodzi przez Franciszka teraz nastąpi uspokojenie. W pewnych aspektach nowy papież będzie zachowawczy - oceniał i wymieniał przykłady: „Cały czas będzie promował rolę kobiet w Kościele, aczkolwiek na pewno bez ich kapłaństwa. Będzie odnosił się z szacunkiem do mniejszości seksualnych, aczkolwiek na pewno nie przyzwoli na małżeństwa homoseksualne”.

Leon XIV nie będzie „antychrystem”. „Nie obieca światu pokoju w 100 dni”

Czy nowy papież będzie podchodził do wojny w Ukrainie jak jego poprzednik? Przypomnijmy, Franciszek długo nie umiał jednoznacznie wskazać Rosji jako agresora, za co był mocno krytykowany. Do młodych ludzi z tego kraju mówił: „Jesteście dziedzicami wielkiej matki Rosji. Nigdy nie wyzbywajcie się tego dziedzictwa”.

Tak prymas chciał zwalczać Żydów. 'Praktyczny aspekt antysemityzmu Wyszyńskiego'

- Myślę, że Leon XIV nie zna Rosji. Zna Polskę, ale nie jej dużego historycznego kontekstu. W jaki sposób się zachowa w stosunku do Rosji i toczącego się konfliktu? Powiedział to już jeden z kardynałów tuż po konklawe, że to będzie papież dążący do pokoju i który jest po stronie Ukrainy (…) Na pewno będzie chciał pracować na rzecz pokoju w Ukrainie, ale nie będzie antychrystem. A ktoś, kto obiecuje światu pokój w 100 dni, jest szaleńcem albo antychrystem - mówił, nawiązując do obietnic Donalda Trumpa.

Robert Pevost milczał ws. nadużyć seksualnych w Kościele? „Brutalna kampania”

Gospodarz audycji „Godzina Filozofów” zapytał swojego rozmówcę o doniesienia, według których Robert Prevost miał ignorować sygnały o nadużyciach seksualnych swoich podwładnych duchowych - zarówno w Chicago, jak i w Peru.

- Na tyle, na ile znam sprawę, wiem, że zachował się transparentnie. Obawiam się, że ruszyła brutalna kampania przeciwko nowemu papieżowi. Nie wiem, z jakich kręgów wypływa: czy ekstremalnie lewicowych, czy ekstremalnie konserwatywnych (…) Jeśli papież Franciszek zawołał go do Rzymu i mianował prefektem jednej z najbardziej dykasterii ds. biskupów, to nie robiłby sobie sepuku, zapraszając do pracy biskupa, na którym ciążyłby zarzut niedopełnienia obowiązków w tak delikatnej sprawie - stwierdził.

Tomasz Stawiszyński przypomniał, że kardynałowie na konklawe mieli informacje o podejrzeniach dot. rzekomych zaniedbań Roberta Prevosta ws. drapieżców seksualnych w sutannach. Mimo to zdecydowali się wybrać go na nowego papieża. - Gdyby to był jego prawdziwy sekret, jestem pewien, że nie zostałby Leonem XIV. Jestem pewien, że to człowiek transparentny - podsumował gość TOK FM.