,
Obserwuj
Świat

Zełenski jak gołąbek pokoju. "Putin jest w narożniku. Ruski stracił szansę na kręcenie"

MSZ-M
3 min. czytania
14.05.2025 11:31
To są dobre dni dla prezydenta Zełenskiego. Może mówić: "to ja jestem gołąbkiem pokoju". Widzi, że Putin jest w narożniku - mówił w TOK FM prof. Paweł Kowal, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy. Ekspert dodał, że strona ukraińska przeszła do ofensywy w negocjacjach pokojowych.
|
|
fot. Carlos Lujn / Carlos Lujn/Associated Press/East News
  • "Putin i jego otoczenie wyobrażali sobie, że prezydentura Trumpa to będzie czas na kombinowanie" - stwierdził prof. Paweł Kowal w TOK FM;
  • Według eksperta Putin raczej nie przyjedzie do Stambułu na rozmowy z Zełenskim;
  • Prof. Kowal uważa, że "na razie nie ma szans na klasyczny, trwały pokój".

Trump jest wściekły na Putina?

- Ruski stracił szansę na kręcenie. Putin i jego otoczenie wyobrażali sobie, że prezydentura Donalda Trumpa to będzie czas na kombinowanie. W Waszyngtonie wszyscy są na nich wściekli - stwierdził w "Poranku Radia TOK FM" prof. Paweł Kowal, przewodniczący sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy. Według niego to efekt tego, że Trumpowi, mimo zapewnień, nie udało się doprowadzić do pokoju.

- Ta gra toczy się nie między Trumpem a Putinem, ale pomiędzy prezydentem Trumpem i jego ekipą a ich wyborcami. To im powiedzieli, że pokój będzie w 24 godziny, albo w innej wersji: w 100 dni, albo w innej wersji: przed Wielkanocą. A pokoju nie ma - podkreślił gość TOK FM. I dodał, że w związku z tym "pewne drzwi się za Putinem zatrzasnęły". - Być może skończyła się już epoka negocjacji via Steve Witkoff, bo to nie dało efektu - stwierdził prof. Kowal.

'Rosjanie potrafią w internety'. Tak próbują wpłynąć na wybory w Polsce

Putin chce ograniczenia suwerenności Polski

Jak mówił pełnomocnik rządu ds. odbudowy Ukrainy, "strona ukraińska przeszła do ofensywy w negocjacjach pokojowych". Wciąż nie znamy szczegółów rozmowy, do jakich ma jutro dojść w Stambule. Pod znakiem zapytania stoi przyjazd prezydenta Rosji Władimira Putina. Prof. Paweł Kowal uważa, że w Stambule raczej go nie zobaczymy.

- Putin nie koncentruje się na negocjowaniu pokoju czy zawieszenia broni, ale chce przy okazji wynegocjować ograniczenie suwerenności Ukrainy, a nawet Polski. Jego postulaty od 2021 r. dotyczą tego, żeby Polska była mniej suwerennym krajem - podkreślił ekspert.

Prowadzący "Poranek Radia TOK FM" Maciej Głogowski przypomniał, że Kreml we wcześniejszych oświadczeniach opowiadał się za tym, by wojska NATO stacjonowały w granicach sojuszu z początku lat 90-tych, czyli przed wejściem Polski do struktur Paktu Północnoatlantyckiego.

- Putin chciałby decydować o tym, ile wojska jest w Polsce, jaka jest konstytucja w Ukrainie, jaki patriarcha rządzi tam Kościołem Prawosławnym - skomentował prof. Kowal.

Mocne zagranie Koalicji chętnych

Według niego wizyta czwórki europejskich przywódców (Polski, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec) w Kijowie była "mocnym zagraniem". - Chyba zbliża się jakieś rozwiązanie, bo skończyło się napięcie między europejskimi partnerami zachodnimi - ocenił prof. Kowal. - To są dobre dni dla prezydenta Zełenskiego. Może mówić: "to ja jestem gołąbkiem pokoju". Widzi, że Putin jest w narożniku - stwierdził gość TOK FM.

Prof. Kowal podkreślił, że kwestia nieuznawania zdobyczy rosyjskich zawsze była ważna. - Dla nas to jest tragedia, ja zrobiłem z tego sztandar - zaznaczył ekspert, dodając, że Amerykanie już się nauczyli, że nie powinni uznawać nowych granic.

Mimo wszystko prof. Kowal uważa, że "raczej nie ma szans na klasyczny, trwały pokój". Według gościa TOK FM nie będzie traktatu pokojowego, a Putin się nie cofnie i nie zapłaci reparacji.

- Na tym etapie będzie rozwiązanie prowizoryczne, oparte o zawieszenie broni, które może trwać lata - stwierdził ekspert. - Plusem jest to, że w związku z tym nie będzie żadnego uznawania nowych granic. A minusem, że na razie Putin nie zapłaci - podsumował prof. Kowal, zaznaczając, że kiedyś Ukraina będzie mogła uzyskać reparacje od Rosji.

Posłuchaj: