Lot Polaka w kosmos przełożony. Do kiedy musi wylecieć? "Każdej doby jedno okno startowe"
- Start misji Ax-4 ze Sławoszem Uznańskim-Wiśniewskim nie odbędzie się we wtorek. Nowa data to środa 11 czerwca;
- Jak tłumaczył w TOK FM Waldemar Zwierzchlejski, odroczenia lotów to "rzecz normalna";
- Znawca lotów kosmicznych i członek Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii zwrócił uwagę na to, że daty startu nie można przesuwać w nieskończoność;
- Do kiedy Polak musi polecieć w kosmos? Ekspert wskazał konkretną datę
Start misji Axiom-4, która ma zabrać czwórkę astronautów, w tym Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS), został przełożony na środę, na godz. 14 czasu polskiego. Powodem jest prognozowany silny wiatr w korytarzu lotu - poinformowała firma SpaceX. Wcześniej lot planowano na wtorek, na godz. 14.22.
- Tego typu odroczenia startów to rzecz normalna, jeżeli chodzi o astronautykę amerykańską. Głównie dlatego, że klimat Florydy jest dość nerwowy. Prognozy pogody niekiedy się absolutnie nie sprawdzają, nawet te na 12 godzin do przodu - tłumaczył w "TOK 360" Waldemar Zwierzchlejski znawca lotów kosmicznych i członek Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii.
Jak dodał, sama rakieta przy tak silnym wietrze, jaki jest prognozowany, nie będzie miała problemu ze wzlotem. Ale może dojść do sytuacji mało prawdopodobnej, ale jednak możliwej, że rakieta ulegnie awarii - wówczas spadochron statku kosmicznego, który musi zostać od niej odstrzelony i powrócić na ziemię, byłby podatny na uderzenia wiatru.
Kiedy Polak poleci w kosmos? "Nie można odraczać w nieskończoność"
Firma SpaceX podała też, że kolejną zapasową datą jest czwartek, godz. 7.37 (godz. 13.37 w Polsce).
Ekspert w rozmowie z Adamem Ozgą zwrócił uwagę na to, że każdej doby mamy jedno okno startowe tzw. momentalne. - Nie ma sytuacji, że np. lot może być lot opóźniony o minutę, dwie czy pięć minut. Albo wystartuje punktualnie o godzinie 14 - ściśle mówiąc jest to 20 sekund po godz. 14. naszego czasu albo trzeba będzie odroczyć misję o kolejną dobę - wyjaśnił.Zastrzegł przy tym, co dzień termin startu będzie się cofał o mniej więcej 23 minuty, co wynika z praw mechaniki orbitalnej. - Natomiast nie można tego odraczać w nieskończoność z tego względu, że na stacji kosmicznej są zaplanowane również inne loty. I tak np. już 1 lipca ma odłączyć się od stacji rosyjski statek transportowy - podkreślił.
To oznacza też, jak mówił Waldemar Zwierzchlejski, że Sławosz Uznański-Wiśniewski powinien wrócić przed 1 lipca, a być może nawet wcześniej. Głównie dlatego, jak wskazał gość TOK FM, że Amerykanie planują jeszcze jedno wyjście swoich członków załogi na zewnątrz stacji. W tym wypadku chodzi jednak o montażu kolejnego zestawu nowych paneli baterii słonecznych.
- De facto mamy czas tak naprawdę do 27 czerwca. Później trzeba będzie misję skrócić, a to oznacza już jednak okrojenie programu naukowego - podsumował rozmówca Adama Ozgi.
Jak Sławosz Uznański-Wiśniewski wróci z kosmosu? Tego momentu jego żona boi się najbardziej