Zamieszanie z dyscyplinarką Przemysława Czarnka na KUL. Poseł PiS uniknie odpowiedzialności za słowa o LGBT?

Poseł PiS i - już wkrótce - profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Przemysław Czarnek prawdopodobnie nie odpowie za słowa dotyczące osób LGBT, w których kwestionował ich "normalność". Rzecznik dyscyplinarny uczelni ma odmówić wszczęcia postępowania w tej sprawie, choć wcześniej informowano, że czynności w tej sprawie trwają.
Zobacz wideo

Chodzi o słowa wypowiedziane w telewizji publicznej w czasie ostatniej kampanii prezydenckiej. Przemysław Czarnek powiedział m.in. "brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy z tą dyskusją”.

Ówczesny rektor KUL, prawnik ksiądz profesor Antoni Dębiński nie chciał komentować tej wypowiedzi, uznając ją za polityczną, ale jednocześnie - jak informowała jego rzeczniczka, władze KUL odcięły się od nich. Jednocześnie rektor skierował sprawę do rzecznika dyscyplinarnego, a ten wszczął czynności wstępne - tzw. wyjaśniające.

W międzyczasie zmieniły się władze katolickiej uczelni w Lublinie. Rektorem został ksiądz profesor Mirosław Kalinowski, a jego rzeczniczką - Monika Stojewska. Gdy dwa tygodnie temu pytaliśmy ją, na jakim etapie jest ta sprawa - przekazała nam, że postępowanie dyscyplinarne zmierza ku końcowi. Dopytywaliśmy, czy chodzi o postępowanie dyscyplinarne czy jedynie o czynności wstępne. Potwierdziła, że to pierwsze.

Teraz wiemy, że jest zupełnie inaczej. Jak ustaliliśmy, jest już sformułowana na piśmie decyzja o odmowie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. - Nie znam powodów, decyzja nie jest jeszcze podpisana - przekazała Stojewska. Jak dodała, szczegółowe informacje, w tym uzasadnienie decyzji, może być znane w przyszłym tygodniu. Przyznała jednocześnie, że wcześniej - sama została wprowadzona w błąd, stąd nieprawdziwie przekazane nam szczegóły.

Gdyby postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte, Przemysławowi Czarnkowi mogłaby grozić karna dyscyplinarna - upomnienie, nagana czy - co wydaje się mało prawdopodobne - wydalenie z uczelni. - Gdy decyzja o odmowie wszczęcia trafi do rektora, rektor będzie miał 21 dni na decyzję, czy się z nią zgadza czy też nie. Wtedy może skierować sprawę do innego rzecznika dyscyplinarnego na uczelni - informuje Monika Stojowska.

Kim jest Przemysław Czarnek?

Tymczasem sam Przemysław Czarnek od 1 października ma być zatrudniony na stanowisku profesora KUL. W mediach społecznościowych ogłosił, że "jak się pracuje, pisze, publikuje, to się awansuje". Napisał również o tym, że "kręgi lewicowo-lewackie" spotkała "niemiła niespodzianka". 

Przemysław Czarnek - dziś poseł PiS, a wcześniej wojewoda lubelski - znany jest ze swoich skrajnych wypowiedzi. To on - w kontekście społeczności LGBT - mówił m.in. o "wynaturzeniach" i "dewiacjach", za co miał proces karny. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM