"Kaczyński nie ma już siły ani wizji". O referendum i "jedynym wehikule do zwycięstwa" PiS
W niedzielę rano poznaliśmy trzecie pytanie referendum, które - wedle pomysłu Zjednoczonej Prawicy - ma się odbyć w dniu wyborów parlamentarnych, czyli 15 października. Pytanie zaprezentował w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki. Brzmi ono: "Czy popierasz przyjęcie tysięcy nielegalnych imigrantów z Bliskiego Wschodu i Afryki, zgodnie z przymusowym mechanizmem relokacji narzucanym przez biurokrację europejską?".
Dwa poprzednie pytania referendalne, które ogłosili Jarosław Kaczyński i Beata Szydło, brzmią:
- Czy popierasz wyprzedaż państwowych przedsiębiorstw?
- Czy jesteś za podwyższeniem wieku emerytalnego wynoszącego dziś 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn?
- To zestaw pytań zupełnie bez zaskoczeń. Żadne z nich nie jest trafione - oceniła w TOK FM prof. Anna Wojciuk z Uniwersytetu Warszawskiego. - PiS nie jest w stanie niczym zaskoczyć od paru miesięcy, czyli od czasu, gdy zaczęła się prekampania wyborcza. Jeśli porównać tę kampanię do tej sprzed ośmiu lat, kiedy PiS szło po zwycięstwo, i do tej sprzed czterech lat, gdy uzyskało rekordowe poparcie, to widać, że brak pomysłu na Polskę. Jedynym wehikułem do zwycięstwa ma być strach, grożenie tym, co będzie, jeżeli wygra opozycja - analizowała.
Rozmówczyni Filipa Kekusza przyznała, że przypomina jej to sytuację z 2015 roku, kiedy dzisiejsza opozycja była w "kryzysie ideowym". - Wtedy głównym elementem było straszenie, że będzie rządziło PiS. Widzieliśmy, że to nie działało. Bo niezdecydowani i zmęczeni rządami koalicji PO-PSL wyborcy chcieli zmiany, a nie lęku - przypomniała i dodała, że teraz PiS popełnia ten sam błąd, stosując jednak bardziej "brutalne środki".
Ekspertka wytknęła PiS-owi niekonsekwencję. Bo z jednej strony premier Morawiecki ogłasza pytanie referendalne dotyczące migrantów. A z drugiej - jego administracja "wydaje setki tysięcy pozwoleń na pracę dla osób dokładnie z tych krajów muzułmańskich". - A to przed nimi PiS straszy. To jest problem zużycia się partii władzy. I tego, że opowieści populistów są coraz trudniejsze w wiarę, jak oni rządzą - stwierdziła gościni TOK FM.
Przypomnijmy, w czerwcu wicepremier Kaczyński oświadczył, że kwestia relokacji migrantów w UE musi zostać poddana pod referendum. Eksperci jednak podkreślali, że unijny pakt migracyjny wcale nie zakłada "przymusowej relokacji" migrantów.
"Kaczyński nie ma już energii ani wizji"
Zdaniem prof. Wojciuk wspomniane pytania referendalne są kierowane do twardego elektoratu PiS. - To pokazuje niepewność, czy ten elektorat stawi się w wyborach tak karnie, jak dotychczas. Widzimy np. pikniki 800 plus, które organizuje PiS i gdzie jest bardzo mało ludzi. A są też przywożeni autobusami z innych gmin. Mimo że pojawiają się tam "znani i lubiani" PiS, np. Jarosław Kaczyński, nie ma tam ludzi. Więc oddolny entuzjazm wobec partii władzy nie wygląda na szczególnie mocny - powiedziała.
Ekspertka zwróciła uwagę, że w kampanii wyborczej PiS-u nie widać już energii lidera, który "zawsze jest ważnym elementem ruchów populistycznych". - Potrzebny jest im charyzmatyczny, mocny lider, który projektuje siłę, sprawczość, energię. Tego nie ma prezes Kaczyński. Po pierwsze: dlatego że fizycznie jest już starszy i nie jest w dobrym stanie zdrowia. A po drugie: nie ma pomysłów ani wizji, jak PiS chce zmienić Polskę. To inna sytuacja niż osiem lat temu, kiedy był alternatywny projekt rozwojowy. Słuszny czy niesłuszny, ale było o czym rozmawiać. Nic z tego nie zostało. PiS jest teraz partią bez żadnego pozytywnego pomysłu na Polskę - podsumowała gościni TOK FM.
Cała prawda o referendum? 'Przegląd pisowskich fobii i kompleksów' i 'obejście prawa'