,
Obserwuj
Polityka

Chrzest osób LGBT+. Abp Gądecki oburzony. "Lęk bramkarza przed rzutem karnym"

3 min. czytania
23.11.2023 06:32
Watykan proponuje chrzest dla osób LGBT+, a abp. Gądecki pisze o "niemieckich tezach, sprzecznych z nauczaniem Kościoła". - Abp Gądecki kroczy nad przepaścią z zawiązanymi oczami. Nie zdaje sobie sprawy, że złote lata pontyfikatu Jana Pawła II i Kościoła polskiego bezpowrotnie minęły - ocenił w TOK FM prof. Arkadiusz Stempin.
|
|
fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Wyborcza.pl

Osoby transpłciowe będą mogły przyjmować sakrament chrztu - zaproponował Watykan w podpisanym przez papieża Franciszka, roboczym dokumencie Kurii Rzymskiej, będącym rezultatem zwołanego na początku października Synodu Biskupów. Dokument określa również, że osoby transpłciowe będą mogły zostać rodzicami chrzestnymi dziecka oraz pełnić rolę świadka lub świadkowej podczas ślubu kościelnego. Takie samo stanowisko kościoła dotyczy par jednopłciowych.

Ruch Watykanu rzecz jasna nie spotkał się z entuzjazmem polskiego episkopatu. "Świadomość siły, która tkwi w prawdzie, ożywia moją nadzieję wobec trwającego synodu, by nie był on w żaden sposób zmanipulowany i wykorzystany do autoryzacji niemieckich tez, otwarcie sprzecznych z nauczaniem Kościoła Katolickiego" - napisał w geście sprzeciwu przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski arcybiskup Stanisław Gądecki.

Prof. Arkadiusz Stempin reakcję polskiego hierarchy porównał do tytułu książki noblisty Petera Handkego - "Lęk bramkarza przed rzutem karnym". - Arcybiskup Gądecki kroczy nad przepaścią z zawiązanymi oczami. Nie zdaje sobie sprawy, że złote lata pontyfikatu Jana Pawła II i Kościoła polskiego, w które jest wpatrzony i które są dla niego punktem odniesienia, bezpowrotnie minęły. Praktykuje politykę kontrproduktywną dla swoich interesów - komentował w TOK FM ekspert z Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. J. Tischnera oraz Albert-Ludwigs-Universitat we Fryburgu.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak zaznaczył gość "Pierwszego Śniadania w TOK-u" Kościół ma teraz niepowtarzalną szansę, by stać się instytucją apolityczną i niewykluczającą własnych wiernych. - Abp Gądecki o tym nie wie. Porusza się po utartym szlaku i nie zmieni swojego stanowiska. Za rok odbędzie się kolejna sesja synodu, będą podejmowane decyzje. No i abp Gądecki będzie liczył na to, że izba zwolenników papieża Franciszka będzie sukcesywnie się kruszyła, a nowe konklawe wybierze głowę Kościoła, odpowiadającą profilowi Benedykta XVI lub Jana Pawła II. To spowoduje, że arcybiskup wpadnie w tę przepaść - argumentował rozmówca Piotra Maślaka.

 

Papież Franciszek "samotny wśród wilków"

 

Póki co, biskupów o poglądach zbliżonych do abp. Gądeckiego jest więcej, a papież Franciszek próbuje zmienić tę niekorzystną dla niego proporcję, przesuwając termin drugiej części synodu (na jesień 2024 roku). - Jedna z ostatnich książek o pontyfikacie papieża Franciszka nosi tytuł "Samotny wśród wilków" i to najbardziej oddaje jego sytuację. Papież próbuje forsować swoją strategię dosyć roztropnie i buduje swoją większość dosyć zgrabnie - uważa prof. Stempin.

Do przerwy 0:1 dla przeciwników Franciszka. 'To może uruchomić efekt kuli śniegowej'

Mimo wszytsko zdaniem eksperta misja Franciszka ma niskie szanse powodzenia, a druga część synodu może skończyć co najwyżej pozwoleniem na diakonat kobiet. - Taki Kościół zastał Franciszek po swoim poprzedniku. I jest tak jak w Polsce: Kościół katolicki praktycznie rozpływa się w niebycie, drzwi seminariów zamyka się z hukiem, ponieważ nie ma do nich kandydatów, a uczniowie uciekają z religii. Na to arcybiskup Gądecki jest ślepy i chyba nie nie rozumie, o co toczy się gra - ocenił prof. Arkadiusz Stempin.

'Nad katastrofą Kościoła nie zapłaczę'. Spowiedź młodych księży