advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Polityka

Wyjazd Dudy do Szwajcarii "kiepskim żartem"? "Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze"

Kamil Śmiałkowski
2 min. czytania
23.11.2023 11:05
Byłoby niepoważne, gdyby prezydent Duda nie pojawił się na exposé premiera rządu, którego sam wybrał - mówił na antenie TOK FM Jan Grabiec. Poseł podsumował w ten sposób problemy z przekazywaniem władzy sejmowej koalicji. - Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze - podsumował poseł KO.
|
|
fot. Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Powołanie nowego rządu, za którym stanie sejmowa większość, może się jeszcze opóźnić. Okazało się, że w terminach, które wyznacza konstytucja na kolejne kroki w tej sprawie, prezydent Andrzej Duda planuje wyjazd zagraniczny.

- 12 grudnia i zdaje się, że 11 grudnia prezydent Andrzej Duda będzie w Szwajcarii z wizytą międzynarodową - powiedział w Polsat News szef Gabinetu Prezydenta Marcin Mastalerek, pytany o termin ewentualnego zaprzysiężenia rządu Donalda Tuska.

Ta wypowiedź mocno zdziwiła gościa Karoliny Lewickiej w Poranku radia TOK FM, posła i rzecznika Platformy Obywatelskiej - Jana Grabca.

"Kiepski żart"

- Traktuję jako kiepski żart opowieść o tym, że prezydent Duda rzekomo gdzieś się wybiera, że będzie w Szwajcarii jeździł na nartach, czy spotykał się z jakimiś przedstawicielami państwa szwajcarskiego - stwierdził polityk.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>

Grabiec przypomniał, że 11 grudnia zgodnie z konstytucją upływa termin na uzyskanie wotum zaufania przez rząd premiera Morawieckiego, jeśli ten rząd powstanie. A skoro nie uzyska tego wotum, to także 11 grudnia może być powołany przez Sejm nowy rząd w ramach drugiego kroku konstytucyjnego.

- I mamy premiera, mamy ministrów. Tak to definiuje konstytucja - tłumaczył Grabiec. - Myślę, że pan prezydent Duda ma świadomość, że jest prezydentem Polski, że ma pewne obowiązki wobec konstytucji - dodał.

Poseł PO nie ma wątpliwości, że stosowanie wybiegów typu "prezydent będzie w podróży" jest naruszeniem konstytucji. Zauważył przy tym, że nie można zapominać o premierze Morawieckim i jego rządzie. - Byłoby czymś niepoważnym, gdyby powołał rząd, a następnie nie pojawił się podczas exposé premiera rządu, który sam powołał. To jest po prostu niewiarygodne - stwierdził.

"Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze"

Przyznał również, że aktualne przedłużanie rządów Morawieckiego ma tak naprawdę jeden cel, którego świetnym przykładem jest czwartkowe wybranie przez premiera nowego szefa Komisji Nadzoru Finansowego. - Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze, o dobrze płatne stanowiska, o utrzymanie, chociaż części tej szarańczy pisowskiej jak najdłużej na etatach - powiedział.

Brutalna diagnoza. 'Duda nie dorasta do wykonywania obowiązków'

- Ja nie mam wątpliwości, że PiS jest partią antypaństwową. To widać nie tylko po tym rządzeniu przez 8 lat, ale też po przekazywaniu władzy - ocenił Grabiec. Zdaniem gościa Karoliny Lewickiej, PiS "interesują tylko łupy, które są w stanie wyprowadzić z państwowych instytucji, fundacji, stowarzyszeń".

Gość audycji jednoznacznie stwierdził, że "ta ekipa schyli się po każdą złotówkę, każdy etat. Czy to będzie etat sprzątaczki, czy kierowcy, czy dyrektora, czy kierownika". - Wszędzie tam będą starali się utrzymać swoich ludzi jak najdłużej - spuentował.