Obajtek lekceważy wezwania. Nowy wpis mówi wszystko
Były prezes paliwowego giganta - spółki Orlen, kandydat do Parlamentu Europejskiego Daniel Obajtek opublikował kolejny post na platformie X (dawniej Twitter), w którym przekonuje, że jego sytuacja jest pod pełną kontrolą.
Obajtek nie pojawił się na posiedzeniu komisji śledczej w sprawie afery wizowej, przekonując, że nie został prawidłowo zawiadomiony o wezwaniu. Komisja zdecydowała o ponownym wezwaniu go na 5 czerwca. Tymczasem lider listy PiS na Podkarpaciu cały czas prowadził i prowadzi kampanię wyborczą w regionie i zacierał za sobą ślady.
Były prezes Orleniu nie zjawił się również, pomimo wezwania, w poniedziałek w prokuraturze, informując, że przekazał pełnomocnictwo swojemu adwokatowi. Prokuratura zdecydowała, że jeśli Obajtek nie pojawi się do 15, to zarządzi poszukiwania kandydata PiS na europosła.
Czy Obajtek zjawi się w Sejmie? Szczerba o groźbie aresztu dla byłego prezesa Orlenu
I tu właśnie, na ponad godzinę przed upływem tego ultimatum pojawił się nowy wpis Daniela Obajtka, w którym twierdzi on, że "Mój pełnomocnik jest już w pełnym kontakcie z Prokuraturą i Sejmową Komisją Śledczą."
Równocześnie Obajtek napisał: "Czekam na wyznaczenie kolejnego terminu przesłuchania w charakterze świadka." Tym samym dając do zrozumienia, że ma zamiar zignorować również najbliższy wyznaczony termin przesłuchania w komisji. Były prezes Orlenu uważa, że przesłuchiwanie go przed wyborami jest formą kampanii wyborczej i nie ma zamiaru pojawić się w Sejmie przed 9 czerwca.
Posłuchaj:
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>