,
Obserwuj
Polityka

Kolejne "trupy w szafie"? W tle prelekcje Nawrockiego w zakładzie karnym. "Kaczyński musi połknąć żabę"

tokfm.pl
3 min. czytania
07.12.2024 13:35
- Interesuje nas m.in., jak to się stało, że przestępcy, którzy później byli kojarzeni z Karolem Nawrockim, zakładali fundacje dotyczące bohaterów prawej strony - mówił w TOK FM Michał Szczerba z PO. A jak inni politycy komentowali kolejne kontrowersje wokół Karola Nawrockiego?
|
|
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER / Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Wrocławski sąd zadecydował w piątek o areszcie na trzy miesiące wobec Olgierda L. podejrzanego o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i inne przestępstwa, w tym podżeganie do podpalenia restauracji czy handel bronią. Z kolei Onet.pl opublikował wcześniej fragmenty anonimowego opracowania dotyczącego przeszłości Nawrockiego - wskazuje na kontakty Nawrockiego (poprzez bokserski ring) z ludźmi ze środowiska przestępczego. 'Głównymi postaciami narracji o uwikłaniach Nawrockiego mogą stać się Olgierd L. - gangster skazywany m.in. za sutenerstwo i brutalne pobicia, jeden z najbardziej znanych swego czasu polskich neonazistów, i Grzegorz H. - członek nielegalnej organizacji Blood and Honour (Blut und Ehre - motto Hitlerjugend), kontaktujący się z najbardziej aktywnymi neonazistami z Europy', można przeczytać.

Posłowie PiS sprzeciwiają się łączeniu w jakikolwiek sposób sprawy Olgierda L. z Nawrockim. - To jest człowiek, który nie ma żadnych powiązań z kandydatem. Ale chodzi właśnie o to, żeby za pomocą fejkowego raportu najpierw te powiązania zbudować - mówił w TOK FM Janusz Cieszyński z PiS. Celem ma być, jak tłumaczył zdyskredytowanie Nawrockiego jako kandydata na prezydenta.

- Najbardziej podobała mi się reakcja Grzegorza H., który w odpowiedzi na to przekazał, że bardzo dobrze zna się z panem minister Jackiem Karnowskim, a także - o ile się nie mylę - wypił morze piwa z premierem Donaldem Tuskiem - przyznał. Podkreślił przy tym, że to tylko pokazuje jedną rzecz: jeżeli ktoś jest aktywnym w życiu publicznym, to w różnych okolicznościach się z różnymi osobami "przecina".

'Można przyjąć taką logikę, że Nawrocki urodził się wczoraj'


Według Onetu, raport miał trafić do Jarosława Kaczyńskiego przed decyzją, że Nawrocki będzie kandydował w wyborach prezydenckich z poparciem PiS. Nawrocki z kolei poinformował dziennikarzy, że raport ten jest 'manipulacją prawd, półprawd i zupełnych kłamstw'.

- Można tutaj przyjąć taką logikę, że Karol Nawrocki urodził się wczoraj i nikogo w półświatku trójmiejskim nie zna. Natomiast nie jest tajemnicą poliszynela, z jakiego środowiska on się wywodzi - skomentował Miłosz Motyka z PSL. Zastrzegł, że takie informacje w sejmowych kuluarach krążyły już od dawna.

Jak od razu dodał, niezależnie od tego przez kogo są kolportowane, to sprawa jest 'bulwersująca'. - Jeżeli chcemy by prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej w 2025 roku był ktoś, kto ma niejasne powiązania ze światem przestępczym albo z osobami, które z tym światem miały cokolwiek wspólnego, to trzeba głosować na kandydata PiS - dopowiedział.

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

'Kaczyński musi połknąć żabę'

W ocenie Dariusz Standerskiego z Nowej Lewicy, PiS w tej chwili odczuwa pierwsze skutki wyboru kandydata, który wcześniej nie był szerzej znany opinii publicznej. - To jest, mam wrażenie, początek tego procesu, w którym PiS jednocześnie musi teraz promować kandydata, ale też poznawać i wyjaśniać różne niejasne powiązania - mówił w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

Zastrzegł, że zarówno Jarosław Kaczyński, jak i w całe kierownictwo PiS jeszcze wielu rzeczy mogą o Karolu Nawrockim nie wiedzieć. Tym bardziej, jak wskazał, że 'mieli do dyspozycji tylko szczerą rozmowę ze swoim kandydatem'. - Widać, że w Prawie i Sprawiedliwości część kandydatów nie chciała startować, część pewnie zablokował Jarosław Kaczyński, teraz musi więc połknąć żabę, którą sam sobie przygotował. Zamiast promować kandydata i organizować kolejne konwencje, będą pewnie pytać siebie nawzajem, czy tam jeszcze jakieś trupy w szafie są - dodał.

Na jego poparcie Nawrocki nie ma co liczyć. 'Najciekawsze przed nami'

Prelekcje Nawrockiego w zakładach karnych 

Politycy Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński i Michał Szczerba już zapowiedzieli "wielowątkową" kontrolę poselską w instytucjach, w których pracował Karol Nawrocki. Z naciskiem na Muzeum II Wojny Światowej.

- Odpowiednie pisma, zapytania, interwencje trafiły do odpowiednich instytucji i organów, czekamy na odpowiedzi. Tym bardziej, że interesuje nas także to, jak to się stało, że przestępcy, którzy później byli kojarzeni z Karolem Nawrockim, zakładali fundacje dotyczące bohaterów prawej strony - wskazał Michał Szczerba.

Dodał, że weryfikowane informacje są "bardzo ciekawe". - Także to, dlaczego Karol Nawrocki przyjeżdżał do określonych zakładów karnych ze swoją prelekcją. Dlaczego akurat tam? I dlaczego byli tam osadzeni konkretni ludzie? - pytał też w TOK FM.